Reklama
Polityka_blog_top_bill_desktop
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot1
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot2
Patrząc na Wschód - Katarzyny Kwiatkowskiej-Moskalewicz Patrząc na Wschód - Katarzyny Kwiatkowskiej-Moskalewicz Patrząc na Wschód - Katarzyny Kwiatkowskiej-Moskalewicz

18.07.2014
piątek

Język psychopaty

18 lipca 2014, piątek,

Wspomniany w poprzednim wpisie Igor Striełkow udzielił wywiadu portalowi Ruskaja wiesna (jak nazwa wskazuje, to szacowne medium wspiera prorosyjskie bunty, odpada więc argument, że słowa Striełkowa zostały zmanipulowane). Warto przytoczyć tę rozmowę, lecz nie ze względu na piramidalne bzdury, które plecie ten urodzony w Moskwie lider donieckich separatystów. Proszę zwrócić uwagę na język, jakim operuje (wczoraj na swoim Twitterze, komentując zestrzelenie samolotu, napisał: „upadł ptaszek”, a jego szczątki „walają się, gdzieś za kopalnią”).

Dziennikarz (bez nazwiska): Jest wersja, że cywilny samolot został zastrzelony przez Su-2.

Striełkow: Jest taka informacja. Jak na razie ja sam nie do końca zorientowałem się w sytuacji, dlatego jeszcze nie ogłosiłem tej wersji (ani pozostałych). Według ludzi, którzy zbierali ciała, znaczna część trupów była „nieświeża”, ludzie umarli kilka dób wcześniej. Nie mogę na razie całkowicie poręczyć za tę informację, potrzebne są wnioski medyczno-sądowych ekspertów.

Dziennikarz: Ale ktoś powinien jeszcze pilotować taki samolot, bez możliwości opuszczenia go przed katastrofą. Wersja o samolocie pełnym nieboszczyków jest oczywiście przyciągająca, ale sensu jakoś nie widać.

Striełkow: Po pierwsze, nie wszyscy ludzie lecący samolotem byli martwi. Po drugie, w samolocie znaleziono dużą liczbę medykamentów, surowicę i inne, co nie jest charakterystyczne dla samolotów liniowych. Być może to był medyczny ładunek specjalny. Po trzecie, ja się nie upieram (póki co). Po prostu dosłownie przed chwilą rozmawiałem z ludźmi, którzy osobiście zbierali trupy od razu po upadku. Oni podkreślali, że wiele trupów było „całkiem bez krwi” – jakby krew zwinęła się z nich na długo do katastrofy. Wspominali również o silnym trupim zapachu, który czuli też okoliczni mieszkańcy – taki zapach nie powstałby pół godziny po śmierci, niezależnie od pogody, a pogoda była wczoraj pochmurna, nie było specjalnie gorąco.

Po czwarte, do wszelkiej konspirologii odnoszę się skrajnie ostrożnie, ale 18 naszych bojowników otrutych w Siemienowkie, rozstrzelane rodziny powstańców i inne „małe radości świadomych patriotów” przekonały mnie, że ukraińskie władze są zdolne do wszelkiej podłości. A piloci rzeczywiście byli żywi – ich kabina była dosłownie zalana krwią.

Ten człowiek, Igor Striełkow, urodzony w Moskwie, wykształcony na moskiewskim uniwersytecie (zawód wyuczony: historyk-archiwista), rosyjski żołnierz z FSB, walczący na Kaukazie o 298 przypadkowych ofiarach mówi: bezkrwiste trupy, o trupim zapachu. I nie ma w nim cienia współczucia. O  ukraińskich żołnierzach i cywilach, zabitych w niewypowiedzianej przez Rosję wojnie, wyrażał się jeszcze gorzej. Nie przeszkadza to pożytecznym idiotom z sytej Europy nazywać Striełkowa i jego żołnierzy „powstańcami zbuntowanego przeciwko Kijowowi regionu, głosem ciemiężonego ludu”.

Wczytajcie się w ten język, Panowie i Panie, Igor Striełkow rezyduje nie tak daleko od polskich granic.

PS Nie zdziwię się, jeśli rychło służba prasowa Donieckiej Republiki Ludowej zdementuje ten wywiad, wyczyści internet, bo horrendalne bzdury Striełkowa kompromitują Kreml. Póki co rozmowę można przeczytać tu.

Autor: Katarzyna Kwiatkowska-Moskalewicz

Skończyłam stosunki międzynarodowe o specjalności wschodoznawstwo. Mieszkałam w Mińsku, Kijowie, Charkowie, Moskwie. Z Białorusi wyrzucono mnie w 2006 r. Od tego czasu piszę o Wschodzie. Artykuły, reportaże, analizy. Skończyłam Polską Szkołę Reportażu. W 2011 r. dostałam "Pióro Nadziei", nagrodę Amnesty International za wywiad z byłym szefem grupy egzekucyjnej na Białorusi ("Na strzał trzeba czekać", Duży Format, GW). W 2012 r. zostałam nominowana do Nagrody Grand Press za reportaż o Biesłanie ("Umieramy we wrześniu"). Napisałam książkę reportażową o Ukrainie. Jestem stypendystką Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego i Fundacji Współpracy Polsko-Niemieckiej.

Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_mobile
Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_desktop

Komentarze: 43

Dodaj komentarz »
  1. Proponuję, żeby moze pani zacytowała język jakim posługują się pani heroje z majdanu szczególnie ci co mordowali w Odessie.

  2. Ta Pani, pisać więcej nie powinna.

  3. Widzę, że putinowskie pieski jak zawsze w pogotowiu, ledwo się wpis pojawi a już idzie hejt.

  4. Reklama
    Polityka_blog_komentarze_rec_mobile
    Polityka_blog_komentarze_rec_desktop
  5. Droga Autorko,

    w cytowanych przez Panią wypowiedziach Striełkowa pochodzących z wywiadu nie widzę niczego dziwnego. Jest to prosty, praktyczny do bólu język wojskowego – i chyba tego właśnie należy się spodziewać?

    No i nie mogę doszukać się niczego na potwierdzenie tezy, że cytowane wypowiedzi kompromitują (akurat właśnie) Kreml.

    Niezależnie od powyższych spostrzeżeń, wpis Pani uważam za interesujący.

    Pozdrawiam,
    Bwana

  6. Ten Cu-2 to raczej Su-27 ( https://en.wikipedia.org/wiki/Sukhoi_Su-27 ).

  7. oczywiście ma Pan racje. literówka poprawiona.

  8. Tak się zastanawiam ilu Putlerków potrzeba żeby pokryć wszystkie ważniejsze portale w Polsce? Założmy, że jest ich 50, a pod Moskwą mamy schronisko. Każdy Putlerek ma swoją budę, komputer, podłączony internet, miskę z zupą i waruje w gotowości oczekując nowego artykułu względem którego będzie mógł – według rozkazów Hycla z Kremla – się odnieść (wszak za każdy komentarz dostaje po rublu). Myślę, że wystarczyłoby 50×2 Putlerków którzy w pocie czoła na 12-godzinne zmiany pracowaliby bez wytchnienia czyli w sumie nie tak wiele i nie jest to dla rosyjskiej swołoczy coś, czego nie byłaby w stanie ogarnąć zwłaszcza, że Rosjanie zawsze przodowali w sztuce propagandy. 🙂

  9. Strielkow nieraz krytykował kreml i samego Putina, i to w bardzo ostrych słowach. Dlaczego więc miałby dbać o wizerunek Rosji zatajając relacje własnych żołnierzy? Pan Strielkow współczucie posiada, oczywiście jak każdy żołnierz dla własnych towarzyszy broni, dlaczego miałby posiadać współczucie dla żołnierzy Ukrainy? Zaznaczę, że by przekonać się o współczuciu noworusów do cywili z rozbitego samolotu wystarczy odwiedzić media powiązane z separatystami, jak np South Front na FB.

    Relacja Strielkowa jest wiarygodna, przecież pojawiły się informacje o tym iż samolotem lecieli specjaliści od walki z AIDS, więc wszelkie medykamenty byłyby w takim samolocie naturalne.

  10. a w nieboszczyków na pokładzie też Pan/Pani wierzy?

  11. Dzięki za ten wpis, akurat ta pani powinna pisać jak najwięcej. A czy ten „wywiad” można znaleźć gdzieś w internecie? Podeśle ktoś link?

    Co do języka – chyba charakterystyczny dla służb specjalnych, w końcu „lider donieckich separatystów” to zdaje się pułkownik GRU. W tym „kabina była dosłownie zalana krwią” można się dopatrywać wręcz sadystycznej radości. Kiedy czytałam wypowiedzi żołnierzy SPECNAZu o akcjach w Czeczenii, podobnie to brzmiało – zupełne zezwierzęcenie. Swoją drogą, Czeczeni byli terrorystami, dlatego Rosja musiała interweniować, a separatyści na Ukrainie, mordujący 498 cywilów kimże są?

  12. Link podałam na końcu wpisu,
    z pozdrowieniami,
    KKM

  13. Znafca – ta rosyjska sztuka propagandy chyba coś jednak podupada, bo ich komentarze że tak powiem „śmierdzą z daleka”, w dużej części choćby za sprawą nieodpowiedniego używania języka polskiego.

  14. Kiedy jakiś polityk wypowiada się używając prostych, trafnych sformułowań pozbawionych pustej retoryki i okrągłych pustych zdań, a w dodatku wręcz czerpie z terminologii medycyny sądowej i jeszcze nie daj bóg poddaje w wątpliwość wygodną dla zjednoczonej europy hipotezę to dla polskich zasmarkanych „wolnych” mediów jest psychopatą. Widać w Polszy nie trzeba być lekarzem psychiatrą by stawiać rozpoznania (wystarczy polska szkoła reportażu).
    I oni ten artykuł w Polityce opublikowali? 🙂

  15. I znowu jestemy w srodku wojny propagandowej. Jeszcze nic dokladnie nie wiadomo ale juz wiemy co sie stalo. Wysluchalem konferencji prasowej Prez. Obamy, ktory zastrzegal sie, ze nic nie wiemy dokladnie ale to nie przszkadzalo w ferrowniu wyrokow. To jest jednak „drobny szczegol”. Tzw reakcje opinii swiatowej mozna ocenc na podstawie dwoch rownoleglych zadarzen – walki w Gazie i „zestrzelenia” samolotu malezyjskiego. Na dzien dzisiejszy w obu przypadkach zginela podobna ilosc ludzi jednak reakcja tzw. opinii swiatowej nie jest jednakowa. Gaza nie budzi specjalnych emocji zas katastrofa samolotu wywoluje powszwchne oburzenie. Pragne jednoczesnie przypomniec, ze nie jest to pierwszy wypadek tego typu. Wczesniej, z tych bardziej znanych, bylo zestrzelenie samolotu linii koreanskich przez Rosjan i iranskiego samolotu przez Amerykanow. Warto porownac reakcje swiatowe w obu tych przypadkach, gdyz daja wiele do myslenia i nie sa one zbyt rozne od wyrazanych obecnie. Ale bylo wiele tego typu przypadkow, ktore uniknely swiatowej uwagi, gdzy wydarzyly sie w ” egzotycznych” krajach i odleglych kontynentach. Przykladowo w latach 70-tych partyzantka wyzwolencza zestrzelila w owczesnej Rodezji dwa samoloty pasazerskie – w jednym przypadku dobijano pasazerow, ktorzy przezyli katastrofe. Rzecz w sumie przeszla bez wiekszego potepienia, gdyz Rodezja byla „na czarnej liscie” od czasu UDI. Zreszta reakcja opinii swiatowej na zestrzelenie samolotu iranskiego tez daje wiele do myslenia nad nasz ocena roznych zdarzen – wszystko zalezy, po ktorej stronie stoimy i kogo popieramy. Natomiast sama zycie ludzkie ma drugorzedne znaczenie.

    Pozdrawiam

  16. Katarzyna Kwiatkowska-Moskalewicz
    18 lipca o godz. 19:46
    Szanowna Panienko, Nie jestem biegły w polszczyźnie, wszak studiowałem w czasie obrzydłej komuny. Ale potrafię liczyć trupy. Na Ukrainie jest ich więcej każdego dnia. A będzie ich bardzo dużo. Bo o to chodziło.

  17. W samej Rosji nie brakuje głosow potępienia dla barbarzyńskiego zestrzelenia malezyjskiego samolotu. Zachęcam do lektury artykułu publicysty Kostantina Kisieliowa zamieszczonego na moskiewskim portal colta.ru (w tłumaczeniu na język polski)

    Rosja przestaje być częścią cywilizowanego świata

    http://media-w-rosji.blogspot.com/2014/07/rosja-przestaje-byc-czescia.html

    Oficjalna rosyjska propaganda na zestrzelenie malezyjskiego samolotu zareagowała jak pies Pawłowa. Winą obarcza Ukrainę. Wymyśla nieprawdopodobne scenariusze. Jednak w niepodporządkowanych Kremlowi mediach pojawiło się wiele emocjonalnych głosów wolnych od akcentów propagandowych. Rosja przestaje być częścią cywilizowanego świata – na łamach portalu colta.ru ostrzega socjolog i publicysta Konstantin Kisieliow. Za śmierć ludzi na niebie nad Ukrainą winni odpowiedzieć, ci którzy rozpętali wojnę i aktywnie ją wspierają.

    Autor: Konstantin Kisieliow, portal colta.ru

    Blog „Media-W-Rosji”: http://media-w-rosji.blogspot.com/
    Strona na Facebooku: https://www.facebook.com/mediawrosji
    Twitter: https://twitter.com/mediawrosji

    Czytamy rosyjską prasę. Obserwujemy Internet. Oglądamy telewizję. Tłumaczymy na język polski.

  18. Szanowny Jasny Gwincie, pragnę wyrazić swą niepohamowaną radość którą napawa mnie poziom nauczania języka za czasów obrzydłej komuny, doceniam też fakt iż w owym czasie liczyć uczyli.
    Ubolewam jednakże nad gdyż najwyraźniej nie starczyło czasu na podstawy savoir vivre. Nazywanie zamężnej kobiety (dwojga nazwisk) „Panienką” jest w kraju nad Wisłą uważane za obraźliwe.
    Pozdrawiam,
    RedInk

  19. zauważcie składnie komentarzy google translator sauuroma i hmm, i na innych portalach….

  20. Najnowsza wersja wydarzeń.
    Jak donoszą forumowicze, bandyci z Majdanu są winni zestrzelenia samolotu.
    Cała ta sprawa to prowokacja służb amerykańskich i polskich we współpracy z tajną bojówką banderowców i faszystów.
    – nie wiadomo na razie kto ukradł Buki z magazynu na Syberii. Prokuratura rosyjska prowadzi niezależne śledztwo.
    – Ukraińcy celowo nie pilnowali granic by broń można było dostarczyć.
    – wiadomo, że separatyści nie potrafią obsługiwać takiej broni, nie była im potrzebna i chcieli ją zwrócić. Nie wiedzieli komu.
    – kontrolerzy z Polski i Ukrainy celowo skierowali samolot prosto nad wyrzutnię.
    – w czasie incydentu bojownicy byli na polowaniu. Strzelali ze śrutu do ptaków. Meldowali skuteczność pozyskania żywności. Ukraińcy perfidnie wykorzystali przekaz sugerując coś innego.
    – porażeni brutalnością bandytów z Majdanu bojownicy doświadczyli traumy. Chwilowa niepoczytalność sprawiła, że zaczęli sobie przypisywać czyny niepopełnione. Rosja w ramach misji humanitarnej wysłała batalion psychologów.

  21. KajetaNku
    18 lipca o godz. 19:33

    …”Relacja Strielkowa jest wiarygodna, przecież pojawiły się informacje o tym iż samolotem lecieli specjaliści od walki z AIDS, więc wszelkie medykamenty byłyby w takim samolocie naturalne.”…

    Oczywiście i kilkudniowe trupy. Wszak dziedzina jaką się zajmowali jest ryzykowna.
    Poza tym lecieli z Holandii a tam wiadomo, pedalstwo, sodomia i nekrofilia.

  22. Po informacji o katastrofie, oczekiwałem pilnie następnej a mianowicie jak to się stało że MH17 tak zboczył z kursu i znalazł się w rejonie walk.
    Doczekałem się owszem szybko, ale że nie zboczył bo Ukraina nigdy nie zamknęła korytarza powietrznego nad Donbasem !!! Czy ktoś to rozumie!
    Dlatego Pani redaktor musi przyjąć do wiadomości że Ukraina będzie dla świata pierwszym winnym z powodowania katastrofy , drugim sprawcy zestrzelenia.
    Tak się dzieje gdy się światu wciska że na wschodzie działa tylko kilkudziesięciu a potem kilkuset prorosyjskich terrorystów, których za chwilę nasza wspaniała „armia zbawienia” zlikwiduje.
    To są owoce bohaterskiego Majdanu proszę Pani.
    Władze w demokracji zmienia się w demokratycznych wyborach.

  23. To co się dzieje obecnie na Ukrainie , a co przygotowywano starannie od miesięcy nie mieści się w krajobrazie bieli i czerni.
    To jest już krwawy krajobraz wojny domowej. Rany wojny domowej nie zabliźniają się w okresie jednego pokolenia. Dlaczego Unia Europejska nie chce przyznać autonomii dla Ukrainy wschodniej? Jak twierdzi premier Jacyniuk, Ukraina za 2 – 3 lata może być bogatym krajem . Za pięć lat obywatele wschodniej Ukrainy będą sami chcieli być obywatelami zachodniej Ulkrainy i sprawa się skończy obaleniem muru dzielącego wschód i zachód Ukrainy. To takie proste.

  24. Rewelacje pulkownika(?) Strielkowa brzmia jak zywcem wyporzyczone od naszego rodzimego specjalisty – sledczego katastrof lotniczych Antoniego M.
    Powaznie juz podchodzac do tematu. Duzo sie pisze, mowi o zbrodni, akcie terroru, niwinnych ofiarach. Okay, zgoda, ale czy naprawde w liniach lotniczych (nie tylko malezyjskich) pracuja, a tym bardziej lataja geograficzni ignoranci? Czy nikt z zalogi, zarzadu firmy nie zadal sobie trudu refleksji, ze kurs samolotu przebiega nad terytorium dzialan wojennych? Czy nikt z nich nie zwrocil uwagi ze w rejonie tym zestrzeliwane sa transportery wojskowe? W opublikowanej przez strone ukrainska, podsluchanej i nagranej rozmowie dowodcow sil „separatystow” jeden z nich otwarcie i retorycznie pyta, jakim cudem w przestrzeni dzialan wojennych znalazl sie samolot pasazerski(!) Abstrachujac od calego tla wydarzen we wschodniej Ukrainie i samej tragedi, dowodca ow, z czysto militarnego punktu widzenia ma calkowita racje. W tym sensie czesc odpowiedzialnosci za tragedie Boeinga Malayisian Airlines spada niestey na same linie, oraz rzad Ukrainy jezeli wczesniej nie zamknal przestrzeni powietrznej nad wschodnia czescia kraju, a przynajmniej nie ostrzegl przewoznikow o realnym zagrozeniu. Coz, syty Zachod (a takze Daleki Wschod) zostal tragicznie „zaskoczony”. Okazalo sie, ze na Ukrainie jest wojna w ktorej strony posluguja sie troche bardziej zaawansowanym sprzetem niz proca, a sama Ukraina nie jest jakims peryferyjnym panstwem gdzies na rubiezach Syberii (czytaj: the end of the world) Zal i szkoda ze ta lekcja geografii i gepolityki musiala byc tak tragiczna i przeprowadzona kosztem niewinnych ofiar.

  25. @mediawrosji
    Dzieki za linki! Niedawno przejzalem forum gazety.pl. Antyrosyjska nagonka i histeria na najwyzszych obrotach. Podejzewam ze twoj wpis na tamtejszych lamach zostalbys „zjechany” jako „kacapski szpion i ruska swolocz”;p

  26. A tu moze kilka cytatow:

    „SYDNEY — Qantas Airways and several other airlines altered their flight paths some time ago to avoid Ukrainian air space after fighting flared up in the region, raising questions about why others did not do the same.”
    „International civil aviation regulators had imposed no restrictions on crossing an area where pro-Russian rebels are fighting Ukrainian forces, and the majority of carriers had continued to use a route popular with long-distance flights from Europe to Southeast Asia.
    But the fact that a handful of companies decided to circumnavigate the disputed territory underlined inconsistencies in airlines’ approach to passenger safety.”
    „In addition to Qantas, Air Berlin, Asiana Airlines, Korean Air Lines and Taiwan’s China Airlines decided to avoid Ukrainian airspace several months ago.
    Cathay Pacific Airways changed its routes some time ago, but did not specify when, and a source familiar with the situation said British Airways had also been avoiding the area where the flight went down.”
    „Geoff Dell, an accident investigation and safety specialist at CQUniversity in Australia, said airlines had their own intelligence operations which should be making decisions in such situations.
    „It’s blatantly obvious they shouldn’t have been anywhere near it,” Mr Dell, who was working as a senior safety manager for Qantas during the first Gulf War, said of Flight MH17.
    „Any sort of unrest breaks out, civil wars or such, you change your flight path so that you don’t have to go anywhere near it. Of course it comes at a cost, because you have to fly further.”

    I tak dalej i temu ppodobnie. To sa jednak pytania z zupelnie innej strony. Fakt zas pozostaje faktem, ze na Ukrainie cywile gineli od jakiegos czasu i nikt sobie specjalnie tym glowy nie zawracal. Powiem wiecej, media europejskie nie za bardzo o tym pisaly, jezli juz to byly jakies „wstydliwe bakniecia” na ten temat. Mozna bylo sie latwo domyslec, ze jest to konsekwencja proby rozwiazania konfliktu metoda militarna. W sumie, tak jak Autorka tego bloga, wielu w Europie jest za taka wlasnie opcja. Jesli ktos sie odrobine interesuje tego typu „nieregularnymi” konfliktami,nie potrzebna byla zbyt wileka wyobraznia by miec swiadomosc , ze predzej czy pozniej dojdzie wymkniecia sie dzialan spod kontroli, fatalnej w skutkach pomylki czy temu pododobnych rzeczy. Pech chcial, ze trafilo na samolot malezyjski. Jako dodatek do dyskusji o wydarzeniach na Ukrainie polecam Szanownej Autorce i innym zainteresowanym blizsze zaoznanie sie z geneza wojny chinsko-japonskiej ( 1937-1945), ktora jest zapomniana czescia II w.s. Poczatkowa faza wspomnianej wojny to utarczki i przepychanki podobne do tych na Ukrainie. Nikt tego nie nazywal oficjalnie wojna, o czym moze swiadczyc fakt, iz ambasador chinski opuscil Tokio dopiero w 1938 roku. No i byli jeszcze obserwatorzy swiatowi, ktorych rady bardziej mialy na celu obrone wlasnych intersow niz rozwiazanie konfliktu. Historia lubi sie powtarzac.

    Pozdrawiam

  27. kassander
    19 lipca o godz. 2:40
    Ja tylko sobie myślę po co by ten Striełkow miał wymyślać takie rewelacje , bo przecież to w niczym nie zmienia faktu że strącono samolot cywilny. Liczba zabitych mniejsza , trochę to naiwne. To co on pisze jest łatwe do sprawdzenia bo jednak muszą dopuścić specjalistów od katastrof na teren gdzie leży wrak. Już się okazało że lecieli tam spece od AIDS, a więc te medykamenty uzasadnione.

  28. A ja polecam artykul w „The Economist”. Pyta autor artykulu, gdzie podział się Radek Sikorski, ktory wczesniej uczulał Europe na rosyjskie rakiety. To nie jest przypadek, ze zostal zmarginalizowany przez afere podsluchowa.

  29. W związku z zestrzeleniem samolotu pozwolę sobie na pewną przepowiednię. Mianowicie, w polityce głównych graczy UE wobec Rosji w sferze realnej nie zmieni się absolutnie nic, co wywoła niemały moralny wstrząs wśród naszych dziennikarzy, również „znawców Rosji”. Czeka nas jeszcze niejeden pełen pasji tekst o tym że „naiwna Europa”, że „nie docenia zagrożenia”, że „Hitler i Stalin”, i że „powtórka z Monachium”. Dlaczego tak myślę? Ano dlatego, że przywódcy poważnych państw do całej sytuacji podejdą racjonalnie, a osądu nie będzie im zaćmiewać rusofobia.
    Co bowiem wiemy? Samolot mogli strącić: a) Ukraińcy b) separatyści lub Rosjanie (nazwijmy ich zbiorczo Rosjanami). Dla Ukraińców tego typu zdarzenie, jeśli udałoby się obwinić przeciwników, byłoby poważnym atutem politycznym. Wydaje się jednak nieprawdopodobne, żeby poszli na takie ryzyko. Dla Rosjan natomiast celowe strącenie samolotu byłoby politycznym idiotyzmem. Na marginesie warto tutaj wspomnieć, że Europejczycy, w przeciwieństwie do nas, nie mają w zwyczaju oskarżać polityki rosyjskiej o demoniczną przebiegłość i jednocześnie przypisywać im nieprzewidywalnych zachowań maniaka-sadysty. Naiwna Europa, niedysponująca jak wiadomo „znawcami Rosji”, widzi w tym logiczną sprzeczność.
    W związku z powyższym nasuwa się konkluzja, że ktokolwiek strącił samolot, zrobił to wskutek ewidentnej pomyłki. Ukraińcy (i nie tylko oni) mają już zresztą jeden samolot na koncie*. Wyobraźmy sobie więc Merkel stojącą przed dylematem: czy tragiczna śmierć 20 obywateli Niemiec, czyli tylu ilu ginie pewnie co miesiąc na niemieckich drogach, usprawiedliwia reorientację polityki zagranicznej 80-milionowego narodu? Dla poważnego przywódcy, który rozumie geopolityczne i ekonomiczne stawki tej gry, odpowiedź jest oczywista.
    Można oczywiście zarzucić takiemu rozumowaniu cynizm, co zresztą nasi dziennikarze i „znawcy Rosji” nie omieszkają robić przez najbliższe pół roku. Ale jest to zarzut niesłuszny. Politycy to też ludzie, rozumieją ludzki wymiar tragedii i z całą pewnością wykonają niejeden gest zadośćuczynienia wobec opinii publicznej. Ale oni odpowiadają za losy milionowych narodów, wiedzą więc, że polityka to nie jest obrotowa scena służąca do deklarowania oburzenia.
    Polskim dziennikarzom i „znawcom Rosji” zalecałbym w związku z tym spuszczenie z tonu, dla własnego zdrowia emocjonalnego. Autorka nie sądzi chyba, że Polaków trzeba jeszcze uczyć rusofobii? Etogo dobra u nas mnogo i bez Pani pomocy. Jeżeli natomiast Pani się wydaje, że swoimi artykułami polskie dziennikarstwo jest w stanie wpłynąć na procesy geopolityczne, to gratuluję optymizmu.

    * http://en.wikipedia.org/wiki/Siberia_Airlines_Flight_1812

  30. Wypowiedź Striełkowa jest idiotyczna. „Owszem – zestrzeliliśmy cywilny samolot. Nic się jednak nie stało, bo leciały same trupy, które przewoziły leki (WTF??). Pilotami były dwa opite krwią wampiry – ochotnicy”. Nie wiem, co ten gość bierze, ale to pewnie długo już nie potrwa.

    Prorosyjskich komentatorów zachęcam do odrobiny refleksji. Nie podpisujcie się tak bezmyślnie pod każdą durnotą. Nie brońcie tak zażarcie spraw, których obronić się nie da. Z powodu czyjejś bezdennej głupoty zginęło mnóstwo niewinnych ludzi. Nie ma tu usprawiedliwienia. Odpowiedzialność za morderstwo spada w 100% na morderców.
    Do rozważenia jest kwestia, czy w równym stopniu zawinił ten, kto palantom dał broń – bo to się nazywa współudział w zbrodni.

  31. „Dziennikarz (bez nazwiska): Jest wersja, że cywilny samolot został zastrzelony przez Su-2.”
    Pani Redaktor.
    Samolot Su-2 powstal w latach trzydziestych XX w. , jak on mógl osiagnąć pulap 33000 stóp, żeby zestrzelić Boeinga.

  32. @ redink 18 lipca o godz. 22:24
    ( a takze min. Autorka; Alla 21:33; MediaWRosji 21:25; )
    =================================
    .
    >>> Szanowny Jasny Gwincie, >>>
    .
    Oh, jakze milo sie czyta taki wpis. Przenosi mnie on w lata mojej mlodosci, gdy tez bylem takim durnym szczylem, aroganckim i zarozumialym. I wszystko wiedzialem najlepiej, a czego nie wiedzialem, to w ogole nie warto bylo wiedzieć.
    .
    Otoz, drogi szczylu, choc z Pana perspektywy trudno w to uwierzyć, świat istnial i działał, zanim jeszcze Pan kupił swoj pierwszy smartphone.
    Rzeczy się dzialy, o ktorych Pan nie słyszał.
    To nie jest pierwszy zestrzelony pasazerski samolot. Amerykanski okret w Zatoce Perskiej zestrzelil tez taki z 290 osobami; tez kobiety i dzieci, też zabawki dzieciece plywaly wsrod trupow.
    I co…? Ano nic.
    Okret zostal powitany w domu fanfarami, kwiatami, orkiestra wojskowa na nabrzezu, tudzież medalami za dobra sluzbe, awansami i nagrodami. Wystawiono pomnik ( okretowi i zalodze, nie ofiarom; o ofiarach nikt sie nawet nie zająknął… ).
    Otoz, drogi szczylu, nic takiego nadzwyczajnego sie nie stalo. Nasi najlepsi przyjaciele Ameryjanie nazywaja to „collateral damage” i nawet nie liczą. „We dont do body count” they say officially.
    .
    To prawda że pare lat wczesniej, Rosjanie zestrzelili koreanski pasazerski, ktory znalazl sie nad ich strefa zakazaną w do dzis niewyjasnionych okolicznosciach. Cos podobnie jak ten dzisiejszy.
    Ale Rosjanie przynajmniej nie puszyli się jak dzikie pawiany…
    .
    Dzialo sie to w czasach, gdy Autorka dwojga imion, nosila spodniczki krótkie, a podkolanówki wprost przeciwnie, długie, wiec pamięć moze ja zawodzic.
    Ale ja pamietam.
    .
    Dobrze jest miec perspektywę i kontext…
    .
    P.S. Że co? Że to są nasi a tamci byli nie nasi…?
    Aaaaahhh… Trzeba bylo od razu tak powiedzieć….

  33. @ Alla,

    „Odpowiedzialność za morderstwo spada w 100% na morderców.”

    To oczywiscie prawda. Problem polega na tym, ze na Ukrainie trwa zbrojny konflikt i od pewnego czasu gina ludzie – tak circa dotychczasowa liczba ofiar cywilnych jest zblizona do tej w samolocie. Zarowno jedni jak i drudzy byli przypadkowymi swiadkami zdarzen – klasyczne w ” zlym miejscu o zlym czasie”. Mozna oczywiscie zapytac, dlaczego akurat smierc niewinnych ludzi w samolocie jest morderstwem i zbrodnia natomiast smmierc podobnej ilosci ludzi na ziemi tak nie jest nazywana? Czyzby waga ocen moralnych byla mocno uszkodzona i preferowal oraz wyzej cenila zycie jednych nad drugimi. Ten dylemat mamy w wielu krajach, gdzie toczy sie konflikt ( Egipt, Irak, Afaganistan, Syria czy tez Palestyna to te bardziej znane czytelnikowi zachodniemu). W kazdym z nich swiatowe media a w slad za nimi opinia publiczna przykladala rozne miary do dzialan roznych sil – tak wiec mielismy/mamy zbrodniarzy i mordercow oraz ludzi nazwanych roznie; element umiarkowany, ruch wyzwolenczy, rebelianci demokratyczni itd. O ile po tych pierwszych nic dobrego spodziewac sie nie mozna o tyle ci drudzy nie sa w stanie zrobic nic zlego. A rzeczywistosc konfliktow zbrojnych jest jaka jest – polega na zabijaniu przeciwnika – rzeczywistego, domniemanego i przypadkowych „przechodniow”.
    Powracajac do spraw lotniczych mozna zapytac, dlaczego zestrzelenie koreanskiego samolotu bylo zbrodnia i wywolalo oburzenie w wielu krajch natomiast zestrzelenie samolotu iranskiego takiej reakcji nie wywolalo – wprost przeciwnie, Iran stal sie obiektem oskarzen i atakow propagandowych ze strony tych, ktorzy oburzali sie w czasie wczesniejszej tragedii. Powyzej wspomnialem o zestrzelenia samolotu w Rodezji, ktory to przypadek, sam w sobie jak i dobijania ofiar, pozostal bez wiekszych konsekwencji dla sprawcow. Rowniez nie zaszkodzil w poparciu dla ruchu wyzwolenczego.
    Tak wiec, ma Pani racje, niemniej moralna ocena winna byc bezstronna lecz w praktyce nie jest.
    Pomijam juz prosty fakt, ze pierwsza ofiara wojny jest prawda. Informacje na temat konfliktu na Ukrainie sa tego doskonalym przykladem i potwierdzaja to, co napisalem wczesniej, ze nie tyle odzwierciedlaja stan rzeczy co odzwierciedlaja preferencje autorow – uwazam, ze Autorka tego bloga, mimo posiadanych kwalifikacji potwierdza moja teze. Dezinformacja i rozpowszechnianie informacji niepotwierdzonych jest rzecza codzienna i nie stawia zbyt wysokiej marki mediom. Nie jest to niestety problem dotyczacy tylko i wylacznie konfliktu ukrainskiego.

    Pozdrawiam

  34. vandermerwe
    20 lipca o godz. 7:45

    Podoba mi się Pański wpis. Dodam tylko troszkę.

    „Mozna oczywiscie zapytac, dlaczego akurat smierc niewinnych ludzi w samolocie jest morderstwem i zbrodnia natomiast smmierc podobnej ilosci ludzi na ziemi tak nie jest nazywana? ” – wg mnie jest i właśnie tak powinna być nazywana. Nazywanie tego inaczej jest zwykłą hipokryzją.

    Jak się na*ieprzają żołnierze, to jeszcze można to sobie jakoś tłumaczyć – jedni atakują, drudzy się bronią. Cierpienia cywili – a w sumie i cierpienia broniących się żołnierzy, nie umiem zaakceptować żadną miarą. Jakby cholera ludzie nie mogli siedzieć na własnych d*** i zajmować się codziennością. Muszą kraść, napadać, mordować, bo jednemu czy drugiemu palantowi chce się mieć w swoich granicach o kawałek ziemi więcej. Banda psychopatów.

    Wiem, że prawda jest zawsze pierwszą ofiarą wojny – i nie tylko wojny. Kłamstwo obiegnie pięć razy świat, zanim prawda zdąży założyć buty, jak pisze mój ulubiony, prześmiewczy komentator rzeczywistości Terry Pratchett. W co się bawią media przy okazji, to strach pisać – wielki temat.

    Zaznaczam, że moja złość i irytacja nie ma preferencji narodowościowych. Po prostu ludzi szkoda.

  35. Alla
    20 lipca o godz. 10:28

    „Jakby cholera ludzie nie mogli siedzieć na własnych d*** i zajmować się codziennością”.
    Zaiste, stanie się tak w chwili, kiedy w rozumkach tych zwykłych ludzi zakiełkuje myśl: Wojnę i Pokój serwują nam POLITYCY.

  36. Hmm
    20 lipca o godz. 11:14

    Politycy, owszem.
    Ale znacznie groźniejsi są kapłani…….
    Zdaje się że w wojnach religijnych zginęło znacznie więcej ludzi niż tych z innych przyczyn.
    I rozkręcają się nowe.
    Tym razem w świecie Islamu.

  37. ciekawa informacja wprost zaprzeczająca podawanych w naszej prasie informacjach o sukcesach „rządu” Ukrainy.
    http://www.tvn24.pl/sami-nie-poradzimy-sobie-z-ta-sytuacja-nie-jestesmy-tak-silni-jaceniuk-prosi-o-bron,451528,s.html
    Ciekawe że tekst ten pojawia się zaraz po strąceniu tego cywilnego samolotu? przypadek? wątpię.
    Oj coś nieładnie pachnie od strony rządu Poroszenki.

  38. @ Alla,

    „Po prostu ludzi szkoda.”

    Kazde zycie ludzkie jest nie do zastapienia. Polska, kraj katolicki winna stosowac sie do wtycznych 10 przykazan ale z tym roznie bywa. Jesli brac pod uwage wypowiedzi na roznych forach malo mamy wspolczucia dla biednych i slabych.
    W sprawie przekazu informacji w Polsce. Nad polskimi reportazystami i dziennikarzami wisi „widmo Kapuscinskiego”. Niestety, Kapuscinski wiele ze swych ksiazek pisal w okresie, gdy przecietnemu Polakowi trudno bylo weryfikowac jego przekaz. W efekcie mieszanina prawdy i konfabulacji byla uznawan za obiektywny i faktograficzny obraz swiata. I tak to zostalo. Efektem sa przekazy w stylu jedngo z uznanych dziennikarzy i reportazystow, ktorzy myla fakty, faktow nie znaja, historie opisywanego kraju czy regionu maja na poziomie gazetowym a sa uznawani za ekspertow w swej dziedzinie. W tym konkretny przypadku mam swiadomosc tylko jednej, jedynej (!!!!) krytycznej uwagi, opublikowanej w polskiej prasie pod adresem owego autora. O czym tu pisac i mowic? Szanowna Autorka bloga nie odbiega daleko od tego modelu a Pani i ja piszemy o dylematach moralnyh i tego typu „duperelach”.

    Z szacunkiem,

    vandermerwe

  39. Wracając do tytułu…….

    Zawodowy najemnik, wielokrotnie uczestniczący w walkach i zabijajacy z premedytacją, będzie raczej osobnikiem odpornym na widok trupów.
    Ta profesja przyciąga określone typy osobowości.

    To był zawodowiec.
    Bardzo podobne zdania padają dość często z ust polityków.
    Pan Turczynow, a obecnie Jaceniuk, ciągle wzywają do zemsty, mordu, odwetu, przelewu krwi.
    Nikt na ten specyficzny język nie zwrócił uwagi?
    A szkoda.
    Bo to oni wymuszają czyny podległych im oddziałów.
    A przyzwolenie i zachęta przywódców, rodzi określone skutki.
    Motywuje do działania, sprostania OCZEKIWANIOM……

  40. Hmm
    20 lipca o godz. 11:14

    W związku z czym czasem ciągnie mnie w stronę anarchii…

  41. vandermerwe
    20 lipca o godz. 15:54

    Nie widzę przełożenia między wiarą katolicką, a szacunkiem dla ludzkiego życia, że o 10 przykazaniach nie wspomnę. Ale może źle patrzę.

    O dziennikarstwie, tak, prawda, jest nieciekawie. Najgorzej z telewizyjnymi. Człowiek uparcie szuka jakiegoś autorytetu. Ale zawsze kogoś można znaleźć – zwłaszcza w prasie. Do wielu mam zaufanie, chociaż staram się nie podchodzić bezkrytycznie. Blog-notki lubię, bo sygnalizują temat nie wyczerpując go. Traktuję je jako lekkie popchnięcie czytelników w interesującym autora kierunku. A potem my możemy się popastwić 😉

    Kapuścińskiego bardzo lubię i szanuję, ale traktuję jego książki nie jako monografie, czy opis faktów sensu stricto, ale jako reportaże literackie mające uczyć mnie o życiu i świecie poprzez pokazywanie mechanizmów i zjawisk. Może w ocenianiu go właśnie o to podejście do autora chodzi, że to co pisze, to nie słowo objawione, ale tekst literacki?

    Słynne „O czym szach nie wiedział..” pozostaje dla mnie jednym z najkapitalniejszych opisów stanu nieświadomości władz z „Szachinszacha”. Jasno, syntetycznie, uniwersalnie i barwnie o niekompetencji władzy.

    Również z szacunkiem
    Alla

  42. Alla
    20 lipca o godz. 17:46
    Słuszna koncepcja.
    Bez polityków, kapłanów (różnej maści), pismaków… zapędziłem się.
    Czasem fajnie pomarzyć.

  43. Hmm
    20 lipca o godz. 20:51

    🙂 oj tak

css.php