Reklama
Polityka_blog_top_bill_desktop
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot1
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot2
Patrząc na Wschód - Katarzyny Kwiatkowskiej-Moskalewicz Patrząc na Wschód - Katarzyny Kwiatkowskiej-Moskalewicz Patrząc na Wschód - Katarzyny Kwiatkowskiej-Moskalewicz

7.06.2014
sobota

Nadzieja i postrewolucja

7 czerwca 2014, sobota,

Petro Poroszenko oficjalnie został prezydentem Ukrainy. Podczas wystąpienia w Radzie Najwyższej głowa państwa zwrócił się po rosyjsku do mieszkańców Donbasu. Obiecał decentralizacje i miejscowe wybory „dla określenia partnerów do dialogu”. Reszcie Ukraińców, już w ojczystym języku, obiecał pokój i jedność państwa. I dodał: „Krym był, jest i będzie ukraiński, powiedziałem o tym wczoraj rosyjskiemu kierownictwu”.

Dobrze dobrane słowa. Wypowiedziane pewnie, bez zająknięcia.

Z drugiej strony, jeśli spojrzeć na obecnych w Radzie polityków, jakby nic się nie zmieniło. „Zwycięstwo Poroszenki ogłasza Michaiło Ochendowski, który w 2004 r. w Centralnej Komisji Wyborczej przedstawiał interesy Janukowycza, ceremonię prowadzi Turczynow, prawa ręka Timoszenki. Juszczenko bije brawo…” – napisała w komentarzu dziennikarka, Mychalina Skoryk. Polityczna postrewolucja.

Mimo wszystko ludzie chcą wierzyć nowemu prezydentowi. Nadzieja, wielka dramatyczna nadzieja, wybija się na pierwszy plan uroczystości w Kijowie. Ukraińcy dobrze wiedzą, że jeśli tym razem nie uda się doprowadzić państwa do porządku, kolejnej szansy może już nie być. Trzeciego Majdanu ten kraj już nie wytrzyma, pęknie w szwach. W 2005 r., gdy na konstytucję i ewangelię przysięgał Wiktor Juszczenko, przywitał go radosny tłum. „Zwycięstwo” – krzyczano wtedy na milion gardeł. Wielkie były nadzieje na lepsze państwo i lepszą władzę, wielkim nadziejom dorównywał pomarańczowy optymizm.

Poroszenki nikt radośnie nie wita, nie ma fety ani ludycznych koncertów, bo z czego tu się cieszyć, jeśli każdego dnia giną ludzie. Gdy nowy prezydent składał przysięgę, terroryści nad Słowiańskiem zestrzelili samolot wojskowy.

Mimo to nadzieje są jeszcze większe niż w 2005 r. To nadzieje tonących – jeśli bowiem Poroszenko zawiedzie, jak zawiódł Juszczenko, konsekwencje dla Ukrainy będą jeszcze bardziej dramatyczne.

W 2005 r. Juszczenko chwilę po zaprzysiężeniu ganiał po scenie gołąbka pokoju, który za nic nie chciał lecieć w niebo. W 2010 r. przed Janukowyczem zamknęły się drzwi do Rady Najwyższej, gdy wchodził, by złożyć przysięgę. W 2014 r., gdy Poroszenko kroczył po czerwonym dywanie do parlamentu, żołnierzowi w paradnym mundurze wypadła broń, akurat gdy przyszły prezydent przechodził obok niego.

Oby nie był to zły znak.

Autor: Katarzyna Kwiatkowska-Moskalewicz

Skończyłam stosunki międzynarodowe o specjalności wschodoznawstwo. Mieszkałam w Mińsku, Kijowie, Charkowie, Moskwie. Z Białorusi wyrzucono mnie w 2006 r. Od tego czasu piszę o Wschodzie. Artykuły, reportaże, analizy. Skończyłam Polską Szkołę Reportażu. W 2011 r. dostałam "Pióro Nadziei", nagrodę Amnesty International za wywiad z byłym szefem grupy egzekucyjnej na Białorusi ("Na strzał trzeba czekać", Duży Format, GW). W 2012 r. zostałam nominowana do Nagrody Grand Press za reportaż o Biesłanie ("Umieramy we wrześniu"). Napisałam książkę reportażową o Ukrainie. Jestem stypendystką Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego i Fundacji Współpracy Polsko-Niemieckiej.

Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_mobile
Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_desktop

Komentarze: 10

Dodaj komentarz »
  1. Słowiańszczyzna w pełnej krasie i kolejny Zbawiciel.Wszystko od Zbawiciela zależy.Cóż my drobne żuczki możem .Oby nie zawiódł .A jak zawiedzie to będzie kolejny.Cierpliwośc trzeba miec i wytrzymałośc oraz na „znaki” trza patrzec.

  2. „Krym był, jest i będzie ukraiński, powiedziałem o tym wczoraj rosyjskiemu kierownictwu”.
    Proszę popatrzeć na (!) amerykańskie mapki.
    http://www.washingtonpost.com/blogs/worldviews/files/2014/01/ukraine-map-composite.jpg

    Gospodarczo los Ukrainy jest dalej tak samo w rękach Rosji jak w rękach UE. Przynajmniej przez najbliższe lata.
    Kłopoty dopiero się zaczynają.

  3. „Z drugiej strony, jeśli spojrzeć na obecnych w Radzie polityków, jakby nic się nie zmieniło.”

    Zaraz, zaraz, od dluzszego czasu przekazuja nam polskie media obraz ukrainskiej rewolucji, ktora zmienia wszystko – nowy poczatek, Ukraina w Europie i tego typu „koszalki opalki”. A teraz Szanowna Autorka daje nam do zrozumienia, ze to wszystko „licencia poetica’? Duzo sie zmienilo by wszystko pozostalo po staremu? Miejmy troche szacunku dla samych siebie i slow, ktore wypowiadamy czy piszemy.

    Pozdrawiam

  4. Reklama
    Polityka_blog_komentarze_rec_mobile
    Polityka_blog_komentarze_rec_desktop
  5. Nowy prezydent, stary oligarcha.

  6. Pani Katarzyna patrzy na wschód i wreszcie zaczyna widzieć, że coś jest nie tak.
    Najwyższa pora przejrzeć!
    Może wreszcie nasze tuzy dziennikarstwa zaczną dostrzegać fakty a nie pisać pierdoły.
    Oj,oj, ale się rozmarzyłem.

  7. Na portalu WP.pl piszą:
    W centrum Doniecka zabity został doradca lidera separatystów donieckich Maksim Pietruchin. Według ukraińskich władz, zabójstwo zostało dokonane przez inną frakcję rebeliantów w ramach wewnętrznych porachunków.
    Pietruchin został zabity serią strzałów oddanych z przejeżdżającego samochodu. Przebywał w tym czasie w stojącym pojeździe razem z liderem donieckich rebeliantów Maksimem Puszylinem. Ukraińskie służby podejrzewają, że celem zamachu był sam Puszylin. Trwa śledztwo.

    Wojna gangów trwa. Achmetow, spadkobierca Achata Bragina (ps.Grek Alik), Jewhena Szczerbania i Ołeksandra Momota, gdy ci powylatywali w powietrze albo zostali zastrzeleni na śmierć, wie pewnie czego chce. (Część spadku, który przypadł w udziale Tarucie ten pomnożył i kupił m.in. Stocznię Gdańską a rząd Jacyniuka uczynił go gubernatorem Doniecka.)

    Separatyści, terroryści, banderowcy, prawy sektor, to wszystko pic medialny bo wojna toczy się o ciężki szmal w tym upadłym państwie i o nowy podział wcześniej nakradzionych czy kiedyś zdobytych w ciężkich gangsterskich zmaganiach, majątków.

  8. We Lwowie zginał pracownik Państwowego Muzeum na Majdanku w Lublinie, Robert Kuwałek.
    Dlaczego?

  9. Thinking Together, May 15-19, 2014
    Conference in Kyiv; videos of lectures
    _______
    http://euromaidanpr.com/2014/05/20/thinking-together-may-15-19-conference-in-kyiv-videos-of-lectures/

  10. Ukraine zeszla na boczny tor w przekazach medialnych. Tym bardziej, ze nowym punktem zapalnym i zrodlem „ciekawych” informacji stal sie Irak. Czy jest jakis zwiazek miedzy jednym a drugim? Moze jeszcze nie ale prawdopodobnym jest, ze bedzie. Jednym z powodow obecnego chaosu ( wlasciwie insurekcji) w Iraku jest polityka wladz wobec irackich sunitow. W moim odczuciu obecna kampania wojskowa przeciw terenom wschodnim Ukrainy jest swoista kopia postepowania wladz irackich. Nie jest to juz walka z „izolowanymi elementami separatystycznymi” a wojna przeciw spolecznosci wschodnich terenow. Sadze, ze na dluzsza mete efekty beda podobne do tych w Iraku.

css.php