Reklama
Polityka_blog_top_bill_desktop
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot1
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot2
Patrząc na Wschód - Katarzyny Kwiatkowskiej-Moskalewicz Patrząc na Wschód - Katarzyny Kwiatkowskiej-Moskalewicz Patrząc na Wschód - Katarzyny Kwiatkowskiej-Moskalewicz

17.04.2014
czwartek

Noworosja i smiert’ krasna

17 kwietnia 2014, czwartek,

Cztery godziny z kopiejkami Władimir Putin biesiadował z narodem. Dla każdego było coś miłego. Amatorom żółtej prasy serce zabiło szybciej, gdy eksplodowało rzucone w Putina pytanie: kiedy kraj zobaczy nową pierwszą damę? Putin uśmiechnął się tajemniczo: „Najpierw muszę wydać za mąż byłą żonę, potem pomyślę o sobie” – powiedział. Pauza. Nikt nie ośmielił się kontynuować tematu. Kremlowskie wróble ćwierkają jednak, że już całkiem niedługo Naród dostanie wymarzoną pierwszą damę.

A co pan myśli o kolektywnych listach? – pytał wciąż nienasycony Naród, robiąc aluzję do epistolarnego poparcia dla aneksji Krymu, wyrażonego przez pierwsze rzędy rosyjskich artystów. – No… – Władimir Władimirowicz zrobił dwuznaczną minę. – Można i tak – powiedział – ale ważne, by nie było to organizowane, a z porywu serca.

Michałki i żarciki były jednak tylko miłym przerywnikiem. Najważniejszym tematem konferencji była oczywiście Ukraina. Zaczęło się, a jakże, od mieszkańców Krymu, którzy spontanicznie i w porywie serca wyrazili wdzięczność Władimirowi Putinowi za ratunek od wrednych banderowców.

Ale Krym to już historia, odfajkowane zadanie, Zachód pogodził się z polityką faktów dokonanych. Dlatego można było wreszcie przyznać, że w aneksji półwyspu brały udział rosyjskie wojska (kto bogatemu zabroni?).

Władimir Władimirowicz gładko przeniósł się z półwyspu na wschód Ukrainy. I nazwał region „noworosją”. „Charków, Donieck, Ługańsk, Mikołajów, Odessa nie wchodziły w skład Ukrainy w carskie czasy. Te wszystkie terytoria zostały przekazane w latach 20 XX w. przez radziecki rząd. Dlaczego oni tak zrobili, Bóg raczy wiedzieć” – zakończył prawie melancholijnie Putin.

I byłoby to niemal zabawne, to czterogodzinne przedstawienie, gdzie wygładzone manekiny medialne, zwane z przyzwyczajenia dziennikarzami, udawały, że pośredniczą w rozmowie między Wodzem a Narodem („Władimirze Władimirowiczu, jaki jest pana ulubiony film?”). Widownia udająca Naród, z Ramzanem Kadyrowem w tle, rozpływała się w zachwytach nad każdym żarcikiem głowy państwa. Siermiężna estetyka okraszona zdobyczami techniki, morze bałwochwalczego bla-bla-bla, sztuczne zęby i uśmiechy. Jakby Pielewin i Sorokin – obaj jednocześnie – czytali swoje powieści transmitowane na żywo w rosyjskiej telewizji.

Byłoby to zabawne, gdyby nie fakt, że słowa Władimira Władimirowicza są groźbą i szantażem. Jeśli Kijów nie zgodzi się na narzucone mu reguły gry, Noworosja wróci do Starorosji. I Zachód kolejny raz będzie „głęboko zaniepokojony”.

Putin w Rosji zgarnął już wszystko: oto opozycjonistka Irina Chakamada wyrecytowała na konferencji zręcznie utkany panegiryk. „Jest pan zwycięzcą”, powiedziała, przypominając mimochodem, że „The Times” ogłosił Putina człowiekiem roku. Przykro było patrzeć na ten hołd.

Ukraina okazuje się łatwą zdobyczą. Zaniedbywane przez lata państwo, a raczej społeczeństwo, któremu de facto przyszło żyć bez państwa, nauczyło się na tyle dobrze samoorganizować, że gołymi pięściami przepędziło despotę, a teraz składa się na prawie nieistniejącą armię, nie ma jednak szans w starciu z machiną państwową, jaką jest (i była) dzisiejsza Rosja.

Są powody, by narzekać na kijowskie władze: nie potrafiły poradzić sobie z garstką separatystów i polityczną piątą kolumną we wschodnich regionach kraju, zostawiają ludność Donbasu na łaskę uzbrojonych ludzi bez znaków rozpoznawczych. Putin tymczasem otwartym tekstem straszy wojenną interwencją.

Słabość kijowskiej władzy jest oczywista. Tak jak oczywista jest siła Putina. Po latach kluczenia Kreml znalazł wreszcie jedynie słuszną ideologię: ruską (a nie rosyjską) tożsamość.

Ruski człowiek różni się od innych, twierdzi Władimir Putin. Różnica polega podobno na wyznawanych wartościach. „Tylko nasz naród mógł stworzyć takie oto powiedzenie: »на миру и смерть красна«, co oznacza, że nie żal umrzeć za Naród i Ojczyznę. Stąd się bierze nasze zbiorowe bohaterstwo w czasie wojny i zbrojnych konfliktów”.

My, my, my! – ciągnął Putin. – My wspaniali, my niepowtarzalni, teraz my!

Kurtyna. Medialny manekin w wersji żeńskiej odtrąbił koniec konferencji.

I śmieszno, i straszno.

Autor: Katarzyna Kwiatkowska-Moskalewicz

Skończyłam stosunki międzynarodowe o specjalności wschodoznawstwo. Mieszkałam w Mińsku, Kijowie, Charkowie, Moskwie. Z Białorusi wyrzucono mnie w 2006 r. Od tego czasu piszę o Wschodzie. Artykuły, reportaże, analizy. Skończyłam Polską Szkołę Reportażu. W 2011 r. dostałam "Pióro Nadziei", nagrodę Amnesty International za wywiad z byłym szefem grupy egzekucyjnej na Białorusi ("Na strzał trzeba czekać", Duży Format, GW). W 2012 r. zostałam nominowana do Nagrody Grand Press za reportaż o Biesłanie ("Umieramy we wrześniu"). Napisałam książkę reportażową o Ukrainie. Jestem stypendystką Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego i Fundacji Współpracy Polsko-Niemieckiej.

Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_mobile
Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_desktop

Komentarze: 75

Dodaj komentarz »
  1. Właśnie upadło porozumienie polskich partii ws Ukrainy. W Unii głucho. Czyżby Kaczor miał rację mówiąc o Monachium? Ciekaw jestem jak autorka widzi możliwość przejęcia CAŁEJ Ukrainy przez matkę Rosiję?

  2. Pani Katarzyno!
    Cztery godziny pani słuchała analizy. Ja też słuchałam. Tylko poza „michałkami i żarcikami z przerywnikami” usłyszałam bardzo rzeczową analizę tego, co się tam dzieje. „Widownia udająca naród” zadawała poważne pytania. Jedno z najsilniejszych zadała Irina Chakamada ….ale „i śmieszno, i straszno” jak to Pani podała. Jak specjalista wschodnioznawca pytania drugorzędne uznał za najważniejsze, a o najważniejszych nawet nie przypomniał.
    Byle jaka i tak lekkomyślna wyszła ta analiza…

  3. Gratulacje

  4. Reklama
    Polityka_blog_komentarze_rec_mobile
    Polityka_blog_komentarze_rec_desktop
  5. Pani Anno, zacznijmy od kursu „właściwe dobieranie pojęć”: ani to, co mówił Putin, ani to, co napisałam ja nie było „analizą”. Bez właściwego określenia podstawowych pojęć, trudno nam się będzie porozumieć. O „rzeczowości” wystąpienia Putina przemilczę.
    z najlepszymi pozdrowieniami,
    KKM

  6. I mam jeszcze wrażenie, że te wszystkie komentarze (część została usunięta zgodnie z zasadami tego bloga) pisała ta sama osoba o dość ubogim słownictwie: powtarzała się uparcie ta nieszczęsna „analiza” i wypominane wschodoznawstwo. Jak to więc jest z trollami? 😉

  7. Nie wiem czy to plotka, czy rzeczywiście, w którymś z ukraińskich miast kazali rejestrować się Żydom, ale nie rozumiem, dlaczego tylko im? Oprócz Żydów to jest jeszcze jedna zdradziecka i dybiąca od wieków na ukraińskich braci nacja, mianowicie Lachy. Wkrótce śmigus dyngus to może on ostudzi nieco polskie rozgorączkowane głowy?

  8. Szowinizm jak zwykle to bodziec do dzialania i zrodlo energii narodowej. Historia powtarza sie. Ukraina bedzie w uscisku Rosji. Najeyzej za rok.

  9. W tym tekściku promieniejącym radością autorki z samej siebie są michałki. 4 godziny odsłuchane i brak treści.
    Ani śmieszno, ani straszno. Pusto.

  10. „społeczeństwo, któremu de facto przyszło żyć bez państwa, nauczyło się na tyle dobrze samoorganizować, że gołymi pięściami przepędziło despotę…”
    Jaja sobie Pani robi? Gdzie tam jest miejsce dla społeczeństwa? Miejsce po :despocie” (cholera, tak pechowo się składa że wybranym w demokratycznych wyborach – UE wtedy nie krzyczała że coś jest nie tak) usiłują zająć różni szemrani politycy w rodzaju cudownie ozdrowionej Julii T. albo szczerego demokraty 😉 Oleha T.

  11. Autorka pisze na blogu:
    „„Jest pan zwycięzcą”, powiedziała Irina Chamarkada, przypominając mimochodem, że „The Times” ogłosił Putina człowiekiem roku. Przykro było patrzeć na ten hołd.”

    Pragnę jednak nieśmiało zauważyć, że Prezydent Obama jest laureatem pokojowego Nobla, a na to wyróżnienie dla Putina jak na razie się nie zanosi.
    Chociaż jak mawiają podbeskidzcy górale:
    „Nigdy nie mów nigdy, bo zima zawse moze zaskocyć”

  12. Gratulacje .Raz jeszcze.
    „Zostały usunięte „zgodnie z zasadami tego bloga”.
    „Ja tu ustalam kto jest Żydem !”
    Gratulacje nieustające.

  13. @towarzysz Wiesław
    A na ……. Rosji cała Ukraina?
    Putin w przeciwieństwie do polskich polityków nie jest idiotą.

  14. Czeczeński Ośrodek Antyterrorystyczny ustanowił nagrodę za złapanie Putina i doprowadzenie do skazania, za zbrodnie popełnione w Czeczenii.
    Poniżej plakaty w dwóch wersjach językowych.

    Rosyjskojęzyczna wersja obwieszczenia.

    http://pl.indymedia.org/pl/2006/06/21324.shtml

    Polskojęzyczna wersja obwieszczenia.

    http://www.pl.indymedia.org/pl/2005/01/11412.shtml

  15. „Nie wiem czy to plotka, czy rzeczywiście, w którymś z ukraińskich miast kazali rejestrować się Żydom, ale nie rozumiem, dlaczego tylko im?”

    Al kto kazali? Wywiad rosyjski, czy ukraińscy neonaziści z ichniego NOP, czy ONR?
    Czy my jako Polacy też mamy odpowiadać z występy i pomysły naszych brunatnych?
    Czemu tak łatwo, bez żadnego namysłu, nabierasz się na takie rzeczy? Czy wszystko co przeczytasz w prasie, co powie pan telewizor, łykasz bez pomyślunku?

  16. Ojejku, jejku. I sztuczne zęby i krwiożerczy tyran i usłużni dziennikarze i upodlony naród. Czyli relacja z Rosji po polsku. Nie wiedziałem tylko, że dla sklecenia takiej relacji trzeba dysponować aż dumnym tytułem „wschodoznawcy”. Wystarczyło zapytać pana Staszka spod bramy, powiedziałby dokładnie to samo. Biedni ci Rosjanie. Omija ich szczęście bycia rządzonym przez Polaków. A przecież my tak dobrze ich znamy. Intelektualnie rozwiązaliśmy już każdy problem trapiący rosyjskie społeczeństwo, władzę, politykę zagraniczną, kulturę. A oni we wszystkich tych zagadnieniach dochodzą do zupełnie przeciwstawnych wniosków. Biedni.

  17. Ja nie jestem tą samą osobą choć też konferencje Putina wysłuchałem całą.
    I co? Pani kłamie pisząc „lubię Rosję” . Każdy antysemita , zaczyna tekst że lubi Żydów i ma wielu wśród nich przyjaciół. Osobiście też nie przepadam za Putinem ale to nie znaczy że mam być głuchy i ślepy.
    Poza małymi fragmentami prywatnymi i humorystycznymi cała reszta bardzo rzeczowa i na temat.
    Wszystkie wypowiedzi kompetentne i najważniejsze, nikogo nie obrażające.
    Pani tekst jest identyczny jak wszystkie reportaże telewizyjne tzn. zgodne z linią narodu.
    W PRL nazywało się to ” z godne z linią narodu i partii”.
    Szanowni dziennikarze na litość, czy nie dostrzegacie ogromnego dysonansu między tym co głosicie a tym co pokazują obrazy TV i fakty elementarne.
    Czy tak trudno zrozumieć że wschód Ukrainy jest pro rosyjski i do tego są zbędne prowokacje i rzekoma dywersja Putina.
    Czy to jest dziwne że ludzie po 20 latach eksperymentu ukraińskiego, mają dość i chcą wreszcie lepiej żyć. Majdan im tylko uświadomił że pora najwyższa, bo średnia życia na Ukrainie to nie 150 lat, by dalej eksperymentować.
    Fakty, dochód narodowy na głowę:
    Rosja 14.930 USD, Ukraina 3.980 USD (Polska 13.340 USD) .
    Rosja, problem bezrobocia prawie ni istnieje, Ukraina 25,5 %.
    Dla mnie niestety ,Pani nie jest znawcą problematyki wschodniej a jeśli już to bardzo słabym.
    Dywersję na Ukrainie to uprawiali Polacy bezkrytycznie wspierając ekstremistów z Majdanu. Gdy pod koniec stycznia pisałem że doprowadzimy do rozpadu Ukrainy to zostałem „agentem Putina” ( bo ja naprawdę znam Ukrainę a nie tylko piszę że znam).
    Nie rozumiem teraz ogólnonarodowego z dziwienia tym co się stało.

    Pozdrawiam
    O właśnie słyszę w TV „terroryści użyli koktajli mołotowa”.
    Ciekawe, na Majdanie patrioci ciskali ” koktajlami miłości”.
    Dziwne jest to dziennikarstwo.

  18. Szerszeniu.
    Przepraszam ale muszę się odnieść, dopiero przeczytałem.
    Napisałeś dwa razy mniej a przekazałeś dwa razy więcej niż ja.
    To się nazywa mieć język.
    Gratuluję.
    Pozdrawiam.

  19. Szanowna Antifo,
    Breslauer, jak przypuszczam, oparł się pewnie na bieżącej relacji Gazety Wyborczej, która to wiadomość brzmiała tak – 18:48
    W jednym z ukraińskich miast żydzi otrzymali informację, że mają się rejestrować. Potępiamy wszystkie przejawy antysemityzmu. Wyznawcy prawosławia też otrzymali pogróżki. Na takie działania nie ma zgody – mówi na konferencji John Kerry. Podkreślił, że wszystkie budynki muszą zostać odblokowane, a dla protestujących ma być wprowadzona amnestia.

    Tego nie powiedział żaden „telewizor” tylko John Kerry, jeśli to nazwisko coś Antifie mówi, szef takiej jednej pani, która przyznała, że USA wyasygnowało 5 miliardów dolarów, by mieć wpływ na procesy polityczne na Ukrainie.
    Jeden z polityków, którego trudno posądzić o proputinizm czy antyamerykanizm, JKM powtórzył niedawno powiedzenie ukute w Ameryce Łacińskiej – ” Czemu w Stanach nigdy nie było zamachu stanu? Bo tam nie ma ambasady amerykańskiej”.
    Ciekawe jest co za te 5 miliardów uzyskano. Z pewnością utracony został Krym na rzecz „putinskiej Rosji” więc o kolejnym „Bondstill Camp” USA muszą zapomnieć.

    Poza tym, to proszę też może zwrócić uwagę, że w GazWybie napisano słowo „żydzi” z małej litery, ale to tak na marginesie.

    Pozdrawiam, Nemer

  20. pięknie napisane, pani Katarzyno .
    treściwie i mądrze .
    Tolko skuczno , że tak własnie jest . I skuczno i straszno

  21. Szerszen i Stefan118
    Dziekuje za wpis ,ktory w pelni popieram.
    Bardzo smutna wrecz zalosna jest to polska brac dziennikarska.

  22. @stefan 118 „Fakty, dochód narodowy na głowę:
    Rosja 14.930 USD, Ukraina 3.980 USD (Polska 13.340 USD) ”

    Skąd te dane?
    Wg. MFW PKB per capita za 2012 (nowszych nie mogłem znaleźć na stronie MFW):
    Ukraina: 7374 USD
    Rosja: 17709 USD
    Polska: 20592

  23. jak Pani dała radę wytrzymać te cztery godziny z Putinem? Tak czy owak, miałem podobne odczucia. Pozdrawiam

  24. lata praktyki 🙂
    z pozdrowieniami,
    KKM

  25. A jaka tam siła Rosji! Kraj jest bogaty bogactwem swoich obywateli. Kraj jest mądry mądrością swoich obywateli. A gdzie jest dzisiejsza Rosja? Chyba jednak w czarnym lesie.

  26. Pani Kasiu, Gratuluje! Ilosc i forma komentarzy swiadczy o ogromnej popularnosci bloga w Rosji 🙂

  27. Pani Katarzyno, gratuluję artykułu, treściwy i dosadny. Adekwatne wnioski ubrane w proste zdania – jednym słowem – wysokiej klasy dziennikarstwo.
    @Stefan 118; Szerszeń. Nie rozumiem skąd w Waszych komentarzach opinia, że tego typu przedstawianie sprawy jest zgodne z linią narodu i w jakikolwiek sposób odpowiada nastrojom społecznym. Moim zdaniem wręcz przeciwnie, zdania są zupełnie podzielone. Opinia publiczna dostarcza nam zarówno tych, którzy Ukraińców uważają za braci, jak i tych, którzy twierdzą, że Ukraina to sztuczny naród i powinna zostać przez Rosję dawno inkorporowana. I nie mówię tu tylko o żenujących facebookowych grupach (z wysypem których w ogóle ostatnio mamy do czynienia) typu „Krym jest rosyjski”, czy też „Brawo Putin”, ale i o poważnych dziennikarzach i publicystach, którzy nie stronią od prorosyjskich i antyukraińskich komentarzy.

    Ja osobiście współczuję ukraińskiemu społeczeństwu. Do rewolucji czy też innych gwałtownych wystąpień dochodzi wtedy, gdy rozwój społeczeństwa znacznie przewyższa rozwój ustroju państwa, w którym przyszło mu żyć. I tak też się stało na Ukrainie. I trochę nieprzyzwoite jest stwierdzanie, że na Ukrainie nigdy nie było państwa, bo w XIX wieku niektórzy też zwykli mówić o tym, że polski naród i państwo to mity swym stopniem wiarygodności przypominające te o porwaniu Persefony czy narodzinach Ateny.

    A abstrahując na chwilę od tego, czy ktoś popiera integralność granic Ukrainy, czy też uważa, że Ukraina jest sztucznym państwem, czy jest rusofobem, czy też rusofilem – komentarz nasuwa się jeden. Rosyjski naród należy do pewnego stopnia oddzielać od rosyjskiej władzy. A Kreml już nie kryje się z tym, że myśli o chociażby częściowym odnowieniu wpływów dawnego ZSRR nie są mu obce. W związku z tym – trzeba sobie powiedzieć jasno – my już mamy granicę z Obwodem Kaliningradzkim i nie potrzebujemy mieć jeszcze dłuższej granicy z Rosją, gdy już zajmie ona całą Ukrainę (jak słusznie zauważa Pani Katarzyna – o Krymie już zapomniano – potraktowano go jako fakt dokonany. A moim zdaniem niedaleko już do aneksji wschodniej Ukrainy, potem Kijowa, a potem zachodnich oblastii). My, Polacy, niezależnie od tego, co myślimy o Rosjanach, powinniśmy najlepiej wiedzieć, że żadna forma silnej Rosji (czy to będzie Związek Radziecki, czy tez powiekszona o Ukraine Federacja Rosyjska) nie jest dla nas korzystna. Rosję powinniśmy trzymać na dystans. I z dystansem podchodzić do dialogu z tym krajem.

    Zarówno bierność Zachodu, jak i tego typu dziwna forma uwielbienia dla Rosji, to tylko kolejne kroki, które do nas Rosję przybliżą. I będą tak samo brzemienne w skutkach jak 1795 i 1945.

    Pozdrawiam

  28. Putin nic nie rozumie. Nie wie, że są państwa, na które można napadać i być pieszczochem polskich mediów.

  29. Pawle.
    Dziękuje za nowe cyfry oczekiwałem ich, aby przydłużyć dyskusje o rzeczach realnych.
    Podajesz dochód narodowy na głowę per capita i słusznie , bo on bardziej oddaje poziom życia w danym kraju.
    Przyznasz że dysproporcja Ukraina -Rosja jest ogromna.
    Różnica w poziomie życia powoduje że w niektórych regionach wschodnich Ukrainy 90% obywateli to terroryści. Piszę celowo obywateli a nie Rosjan. Każdy chce lepiej żyć.
    Od polskich wolnych mediów takich cyfr nie usłyszysz.
    Na szczęście wg. sondaży lud i tak mądrzejszy od elit.
    Pozdrawiam.

  30. Nie żal umierać za Ojczyznę – głosił Stalin. Z tej okazji straciło życie 25 milionów ludzi radzieckich, głównie mężczyzn, w następstwie umizgów Stalina z Hitlerem. Tych dwóch ludzi wywołało II wojnę światową. Czy Putin pójdzie w ślady wujka Joe? Może i chciałby, ale od tamtych czasów świat poszedł po rozum do głowy.

  31. „»на миру и смерть красна«, co oznacza, że nie żal umrzeć za Naród i Ojczyznę”

    Mój rosyjski jest bardzo słaby ale … to chyba oznacza (?!)… na świecie i śmierć czerwona.
    Raczej powinno być …для мира даже смерть красивaя …
    Co oznaczałoby , innymi słowy, … Nawet umrzeć jest pięknie za pokój.

    Jest taka anegdota.
    Jeden znawca wschodu na balu w Rosji powiedział do Rosjanki „u tiebia krasnaja roża” .
    Takich mamy znawców.

  32. Mój kolega, jak był chłopcem zaprzyjaźnił się z dwoma chuliganami, którzy stali w bramie i zbierali na wino, czasem bardzo brutalnie. Koledze bardzo się podobało zaczepianie przechodniów i uciekanie do bramy, gdzie czekali starsi chuligani. Czerpał dochody ze sprzedaży butelek po „alpagach” wypitych w bramie. Może dlatego tak się rozochocił, że nadgorliwie sprowadzał do bramy na własną rękę.
    Raz sprowokował jednego osiłka ale w bramie sojusznicy zostali odepchnięci, może dlatego, że byli w kryzysie po „alpagach”. Kumpel dostał w pysk a później jeszcze po kopie od sojuszników z bramy.
    Już wie, że nadgorliwość jest gorsza od faszyzmu>

  33. Tak się porobiło, że każdy ma dzisiaj swojego Putina. Mój jest raczej minimalistyczny. Pozdrawiam.

  34. „Najpierw muszę wydać za mąż byłą żonę, potem pomyślę o sobie” – powiedział. Pauza. Nikt nie ośmielił się kontynuować tematu.
    W tym fragmencie zawarta jest cała rusofobia autorki. Rusofobia bez powodu – bo niby co strasznego spotkało ze strony ruskich młodych Polaków?
    To tak jak bezinteresowna zawiść z której słyniemy.

  35. Szanowny Panie, po pierwsza cytowałam Putina, po drugie, on przecież nie tłumaczył powiedzenia dosłownie, a wyjaśniał, co jego zdaniem ono oznacza. Proszę czytać ze zrozumieniem, inaczej rzeczywiście wychodzi anegdotycznie,

    z pozdrowieniami i życzeniami dalszych sukcesów,
    KKM

  36. Dlaczego nie lubisz ruskich (Rosjan), bo w telewizji mówili(ew. gazecie napisali) że, ……

  37. To jest oczywiście pytanie, do statystycznego (często młodego) polaka.

  38. @Caramba
    no właśnie, słaby rosyjski, ale wiem lepiej 😉
    Może znajomość języka wystarczy do przeczytania i zrozumienia tego wyjaśnienia
    „Na miru” znaczy „wśród ludzi, nie samotnie”
    „Mir” znaczy „pokój”, ale także „świat”

    Sztuczne zęby w szerokim uśmiechu to była dotąd domena amerykańska. Widać i „ruscy” idą z postępem.
    Sądząc po ilości ogłoszeń o wybielaniu zębów jest nadzieja, że i do polskich polityków oraz szerokiej publiczności dotrze „moda” na zadbane uzębienie 😉

  39. @ Andrzej,

    „Tych dwóch ludzi wywołało II wojnę światową.”

    Piszemy historie na nowo?

    @ Katarzyna Kwiatkowska – Moskalewicz

    Pani esej jest reklamowany przez Polityke jako analiza ( „Blogerka „Polityki” analizuje wystapienie Putina”). Pani twierdzi, ze analiza nie jest. Kto mowi prawde? A moze „analiza” padla pod „ciosami” krytki i teraz do „analiz” wstyd sie przyznac?

    Pozdrawiam

  40. @Autorka,
    To raczej Pani nie czyta ze zrozumieniem; ja widzę w tym co Pani napisała, ukrytą grozę sytuacji, a wręcz terror jakiś – jeśliby ktoś ośmielił się kontynuować temat, to niechybnie skończyłby w lagrze. Albo i gorzej. To napisała Pani, a nie powiedział Putin.
    Bo ten Putin to nawet gorszy od Stalina. CBDU.

  41. „GajowyM.
    18 kwietnia o godz. 10:21
    @Caramba
    no właśnie, słaby rosyjski, ale wiem lepiej 😉
    Może znajomość języka wystarczy do przeczytania i zrozumienia tego wyjaśnienia
    „Na miru” znaczy „wśród ludzi, nie samotnie”
    „Mir” znaczy „pokój”, ale także „świat””

    A „krasnyj” to piękny
    A „u tiebia krasnaja róża” to, masz piękną różę.

    „Na miru” znaczy w świecie, na świecie być może „wśród ludzi, nie samotnie”.
    Jaki sens ma powiedzenie …wśród ludzi i śmierć czerwona… albo nawet…wśród ludzi i śmierć piękna…

    Jeżeli jesteś ekspertem znającym dobrze rosyjski to wytłumacz.

    A do pani KKM, może opublikuje pani mój poprzedni wpis.

  42. Wycofuję swój post -10:46; nieporozumienie.

  43. Caramba:

    Krasnyj (красный) – czerwony
    Krasiwyj (красивый) – ładny

  44. „Krasno” pochodzi od „krasiwo” i oznacza „pięknie” (priekrasno = przepięknie)

    красиво — Извините меня, Крестьян Иванович, я не мастер красно говорить. Ф. М. Достоевский, «Двойник»,

  45. Caramba,
    pisząc „to wyjaśnienie” miałem na myśli ten link:
    http://www.poskart.ru/smert-ne-krasna.html
    Zdaje się, że nie zauważyłe., że trzeba na „to wyjaśnienie” nakliknąć.
    Przy kolorach tego blogu nie widać ukrytych linków 🙁

  46. Felieton z Dziennika Związkowego w Chicago :

    Wojna secesyjna na Ukrainie ?
    Wszystkie wojny świata prowokują elity finansowe tych krajów, które mają wybujałe ambicje narzucania własnego porządku, wywołując wojnę. Powodem do wojny, może też być odwracanie uwagi od własnych problemów.
    Wojny secesyjne, które dzielą już istniejące na kraje na mniejsze części, mają taką samą etiologię.
    Elity finansowe mają zawsze konkretne, ekonomiczne powody do wojny. Narody nie mają powodów i motywacji, żeby ze soba walczyć, ponieważ są ofiarami wojny.
    To elity manipulują własnymi narodami, tworząc „historyczne” i propagandowe tło, zachęcając własny naród do wojny.
    Wojna secesyjna na Ukrainie niczym nie będzie się różniła, od wielu wojen, jakie zna historia. Nie znane jest jednak jej zakończenie i skutki jakie ona pozostawi w Europie.
    Wojny „resetują” długi finansowe i wymiatają elity, które alienują się, tworząc gangsterskie związki władzy. Cywilizacja obecnie nam panująca nie stworzyła pokojowego mechanizmu wymiany elit. Elity tworzą związki ponad podziałami partyjnymi i samo utrzymanie się przy władzy jest dla nich celem uprawiania polityki.
    Tylko wojna, albo rewolucja jest w stanie zmnienić skład osobowy elit, funkcjonujących w piramidzie władzy. Ta smutna konstatacja nie powinna w nas gasić nadziei, że globalni sponsorzy awantury ukraińskiej wreszcie zaprzestaną judzić przeciwko sobie narody, które zamieszkują Ukrainę w obecnym kształcie.
    Globalni sponsorzy obiecują pożyczki tworzone z funduszy globalnych i tymi obiecankami tworzą złudzenia dobrobytu, powstałego za pożyczone pieniądze.
    „Czy widziałeś takiego bankiera, który coś daje, a nic nie zabiera” – to zdanie wyjęte z wiersza, objaśnia mechanizm dawania pożyczek „bezinteresownych”.
    Polskie elity zupełnie straciły klasę i powagę w czasie obecnego dramatu rozgrywającego się na Ukrainie.
    W polskich mediach cytowana jest wypowiedź znanego polityka PO, byłego ministra w rządzie Platormy Obywatelskiej, cytuję:
    “Rozumiem, że Ukraina nie chciała umierać za Krym, ale to byłoby niezrozumiałe, gdyby nowy rząd ukraiński nie podjął rękawicy w sprawie tak absolutnie kluczowej jak wschodnie czy południowe obwody tego kraju. Ukraińcy muszą bić się za Donieck, Ługańsk, Charków, Mikołajów czy Odessę, bo inaczej zgodzą się na rozbiór Ukrainy – mówił Bogdan Klich w programie Piotra Najsztuba w TOK FM. Były szef MON właśnie wrócił z Ukrainy.”
    Czy były minister nie czyta wyborczej.biz, a w niej informacji: „Ukrainie ulotnił się gaz z magazynów. Brakuje aż 13 mld metrów sześciennych gazu.” – powiedział premier Ukrainy Arsenij Jaceniuk. Ten niedobór odpowiada niemal rocznemu zużyciu gazu w Polsce.
    Były minister polskiego MON jest z wykształcenia psychiatrą, co nie usprawiedliwia jego aroganckiej wypowiedzi. Zachęcanie Ukraińców do wojny słowami „muszą się bić” jest przerażająco głupie, szczególnie w ustach byłego ministra MON, który ma swój udział w rozbrojeniu polskiej armii.
    Czy Ukraińcy „mają się bić” w obronie majątków tych oligarchów, którzy dopuścili do ulotnienia się tych 13 miliardów metrów sześciennych gazu z zapasów ukraińskich?
    Skala korupcji i rozkradania majątku narodowego na Ukrainie przekroczyła wszelkie granice w porównaniu do innych krajów byłego Układu Warszawskiego, które w XXI wieku stały się egzotycznym bazarem Europy.
    Próba ”sprzedania” Ukrainy unijnemu globalizmowi w zamian za uznanie legalności majątków oligarchów staje się coraz mniej prawdopodobna. Konflikty mniejszości narodowych zamieszkałych na Ukrainie są podsycane z zewnątrz i od wewnątrz. Normalni, zwykli ludzie obawiają się o swój byt i przyszłość swoich rodzin. Oligarchowie walczą o utrzymanie zagarniętych majątków i szukają sponsorów globalnych. Tymaczasowe rządy sprawują koledzy partyjni Julii Tymoszenko, która decyzją Sądu Najwyższego została oczyszczona z wszelkich zarzutów korupcyjnych.
    Jeden sąd skazał ją na 7 lat więzienia, drugi, oczyścił. To jest miarą poplątania z pomieszaniem. Komu wierzyć, gdzie szukać autorytetów?
    Jeżeli te problemy zostaną rozwiązane bez wojny, to będzie to prawdziwy cud.
    Potrzeba jest nam silna wiara w mądrość narodu ukraińskiego.

  47. Proszę Państwa, tak Państwo straszą oligarchami, tymczasem to Janukowycz i podlegli jemu urzędnicy sprzyjali wielkiemu biznesowi. Warto czytać teksty źródłowe, myśleć samodzielnie, a nie sztampowo,
    czego sobie i Państwu przed tym świątecznym długim weekendem życzę,
    KKM

  48. Pani Katarzyno. Proponuje aby nieczytac i nie reagowac na bzdury wypisywane pod artykulem. Z tego co obserwuje na wiekszosci portali pod artykulami wyżywają sie jedynie oszołomi i grafomani , normalnym ludziom się nie chce ( niestety ;-( ) .
    W XX w zwalczono niestety analfabetyzm w naszym kraju i ludzie , ktorzy normalnie pasli by krowy po rowach, lub chodzili po bezdrozach rozmawiajac z samymi sobie , lub z bogami , teraz wyżywają sie w necie tylko z jednego powodu BO MOGĄ 😉

  49. „Z mądrym człowiekiem to i pogadać ciekawie”…:)

  50. ” Warto czytać teksty źródłowe, myśleć samodzielnie, a nie sztampowo,”

    Moze zamiast pisywac „bajki” w stylu kolejnego eseju zechce nas Pani oswiecic tekstami zrodlowymi i moze wtedy, przynajmniej ja przestane myslec „sztampowo”. Rozumiem, ze pod tym pojeciem kryje sie odmienne zdanie od tego wyrazanego przez Pania. W politycznym „nawracaniu niewierzacych” ma Pani duze pole do popisu, gyz spora czesc swiata ( tego mniej rozwinietego i nie tak bardzo zadowolenego z siebie jak Europa czy Stany Zjednoczone) niekoniecznie podziela poglady Pani i 1-szo swiatowych kolegow po piorze. Jak zauwaza „Marcin” sa „ludzie, ktorzy normalnie pasaja krowy po rowach lub chodza po bezdrozach, rozmawiajac z samymi soba lub z bogami” i nalezaloby ich oswiecic, nawrocic na wlasciwa droge by poznali „nasza prawde”. Jest jeden maly problem – owi maluczcy nie wladaja polskim.

    Pozdrawiam

  51. Pani Katarzyna Kwiatkowska – Moskalewicz pisze m.in.
    ” ani to, co napisałam ja nie było „analizą”.”
    Słusznie.

    Na portalu „Polityki” pod ” Publicyści „Polityki” krytykują porozumienie genewskie” czytam: Katarzyna Kwiatkowska – Moskalewicz:
    Blogerka analizuje występienie Władimira Putina.

  52. @KKM
    „Proszę Państwa, tak Państwo straszą oligarchami, tymczasem to Janukowycz i podlegli jemu urzędnicy sprzyjali wielkiemu biznesowi. Warto czytać teksty źródłowe, myśleć samodzielnie, a nie sztampowo,”

    A to Ukrainą rządził tylko Janukowycz i tylko Janukowycz sprzyjał wielkiemu biznesowi? Interesujące.

  53. Zwyczaj pogadanek przy kominku z Ludem wprowadził zdaje się Roosevelt.
    Co całkiem ładnie się przełożyło na wyniki wyborcze i poparcia.
    A odbyło sie to bagatela- jakieś 80 lat temu…….

    Można kontakt z wyborcami nawiązywać w różny sposób, zależnie od tradycji- wiece, orędzia, wywiady, przemówienia, rauty, igrzyska, itp.
    KAŻDY sposób jest dobry.
    Ten wydaje się dość ciekawy.
    Wnosi jakąś nową jakość do spektrum sztuczek socjotechnicznych.

    Polityka to sztuka robienia INTERESÓW.
    I wykorzystywania lub tworzenia OKAZJI.
    Skoro pani Nuland&co. stworzyła okazję, to Putin ją wykorzystał……

    Ps.
    WSZYSCY doskonale wiedzą co dobre dla Ukrainy.
    Niestety, nikt nie pyta Ukraińców czego pragną.
    Czy Majdan jest reprezentatywny dla całego kraju, okaże się dopiero po wyborach.
    Jak na razie, obecny rząd wydaje jedynie taśmowo dekrety, nierespektowane chyba nigdzie poza Kijowem.
    Ładnie ktoś powiedział, że bagnetami łatwo zdobyć władzę, na bagnetach natomiast nie da się dłuższy czas siedzieć i rządzić.
    Ukrainie nawet bagnetów brakuje……

  54. Kiedy zaczęły się rządy oligarchów?
    Za Krawczuka?
    I od tego czasu zaczęto dzielić ukraiński torcik, transferując olbrzymie kwoty za granicę.
    Tą zachodnią.
    W łupienie zaangażowani byli dosłownie wszyscy krewni i znajomi królika.
    Krawczuk, Janukowycz, Juszczenko, Tymoszenko, Jaceniuk, i wielu innych.
    Który jest bez winy za obecną sytuację?
    Chyba jedynie Kliczko, działający na innej niwie……

    Ukraińcy mają taki sam wybór, jak kolor Forda T, się obawiam…..

  55. Przeprowadzone na wschodzie Ukrainy badania wykazują że ok.27 % opowiada się za Rosją z czego połowa chce powrotu Związku Radzieckiego.
    Kacapa nie uda się nigdy wyplenić . Przekonują mnie o tym znajomi Rosjanie tzw. Russendeutche . Na poczatku lat 90-tych zetknęłem się z nimi pierwszy raz i dziwiło mnie oraz znajomych Niemców ich przekonanie że winę za to że upadł sowiecki Sojuz ponosi Gorbaczow jego głasnot i pierestojka . Byli przekonani ze przedtem w sojuzie wszystko było w jak największym porządku. Ludzilem się że lata przeżyte w Niemczech zmienią ten pogląd.
    Szanowani państwo, gowno prawda. Pokazałem niedawno moim współpracownikom zdjęcie z POLITYKI na którym radziecką flagę całuje mężczyzna, którego Polacy ze wzgledu na wygląd i sytuacje określa jako ruska albo durnego kacapa. Kolega pochodzący z Rosji milcząc tylko krzywo spojrzał , natomiast pochodzący z Rostocku ryknoł zdrowym śmiechem. Zapewne nie tylko ja uważam że jedyną normalną reakcją jest śmiech i dla tego odpytalem tego pierwszego co on po latach sądzi o tym. O dziwo usłyszałem to samo co przed ponad 20 lat temu.
    Nie powinno być tajemnicą to ze mieszkający w Niemczech Rosjanie są nadal lojalni wobec Rosji. Dla bardzo wielu z nich Putin jest idolem , nabożnie oglądają rosyjską telewizje i wierzą propagandzie . Mając nieograniczona możliwość korzystania z dostępu do informacji a zwłaszcza z niemieckiej TV , która w sprawach Ukrainy informuje bardzo obiektywnie nadal wierzą w szprycowane narkotykami pomarańcze ,bajki o zielonych ludzikach i faszystów strzelających do niewinnych berkutowców. Przekonanie że Rosji należy się nie tylko Krym i że Polska poczeka krótko na swoją kolejkę jest powszechne nawet wśród młodych którzy opuścili matuszke rassije jako oseski.
    Rosjanie w Niemczech generalnie omijają lokale wyborcze. Diemakratii nie potrzebują , ale może się dużo zmienić gdy przyjdzie sygnał z Moskwy i 25 maja pójdą na wybory.

  56. @ Caramba.
    Jaką ma pani czerwoną mordę, zamiast ” Jaką ma pani piękną różę” – to z Przedwiośnia Żeromskiego.
    Główny plac w Moskwie, to Plac Czerwony, czy Piękny ?
    Pamiętacie: ” Miru mir !

  57. @AKwz53
    Czy waść jest kuzynem Żyrinowskiego , bo dyplomacją waść nie grzeszysz.
    Skąd tyle arogancji w tych „wykształconych” Polakach?
    Polska , która pozbyła się banków , w roli nauczyciela sąsiadów?

  58. „Już po raz pierwszy, wnet po ślubie, jadąc przez Moskwę pani Barykowa (Jadwiga z Dąbrowskich) wsławiła się była pośród polonii rosyjskiej rozmową z jamszczykiem. Gdy bowiem powóz, w którym siedziała, trząsł niemiłosiernie na wybojach mostowej, strofowała kuczera siedzącego na koźle, obrzędowo i poniekąd urzędowo wypchanego sowicie we wszystkich kierunkach: –„„Co to tutaj u was takie płoche bruki!” Powtarzała tę wymówkę raz, drugi i trzeci, w miarę zniecierpliwienia, aż do chwili katastrofy. Woźnica oglądał się na nią kilkakroć z oburzeniem, a gdy jeszcze raz powtórzyła okrzyk uskarżający się na „płoche bruki”, zatrzymał swego siwka i wrzasnął:

    — Da czto wy, barynia, w samom diele k moim briukam pristali! Plochije briuki, da płochije briuki! Isz babu! Płochije briuki, tak płochije, a tiebie, baba, czto za dieło!”

    Dla nieznających rosyjskiego:
    briuki = spodnie

  59. Przedstawiam dwa warianty rozwiązania problemu ukraińskiego:
    Wariant I.
    Ci źli ludzie ze wschodniej Ukrainy chcą się przyłączyć do złej Rosji. Świetnie sami się ukarzą a z nami zostaną Ci wspaniali zachodni, miłujący pokój, wreszcie będą mogli się dynamicznie rozwijać.
    Dodatkowo będą nas bronić przed złym Ruskiem. Same plusy , a więc o co tyle krzyku, jest dobrze.
    Wariant II.
    Ukraińcom ze wschodu koniecznie musimy „wyperswadować” że powinni pokochać braci Ukraińców z zachodu. Też można, ale należy im w tym pomóc. Tu nasze elity, muszą ruszyć na barykady w Donbasie. Przy okazji zrobią sobie parę fotek.
    No właśnie, a gdzie się on podzieli? Ukraina wzywa!
    Pojadą, może zostaną? Też dobrze.

  60. Po kilku godzinach z Putinem potrzebny jest łyk świeżego powietrza. Zachęcam do lektury artykułu Arkadija Babczenko, jego książka o wojnie w Czeczenii zostala przetłumaczona na wiele języków, w tym polski.

    Pomyje i obelgi

    http://media-w-rosji.blogspot.com/2014/04/pomyje-i-obelgi.html

    Jego ojciec budował rakiety kosmiczne. Cioteczny brat zginął w Afganistanie. Dziadek był czołgistą, mama pracowała w wytwórni jodoformu. Sam Arkadij Babczenko, nim został dziennikarzem, wstąpił na ochotnika do wojska, brał udział w kampanii czeczeńskiej. Jego rodzina i on sam służyli Rosji jak mogli najlepiej. Dlatego trudno mu się pogodzić, iż teraz w odwet za udział w Majdanie, w Rosji nazywa się go banderowcem, piątą kolumną i zdrajcą narodu.

    Autor: Arkadij Babczenko

    Blog „Media-W-Rosji”: http://media-w-rosji.blogspot.com/
    Strona na Facebooku: https://www.facebook.com/mediawrosji
    Czytamy rosyjską prasę. Obserwujemy rosyjski Internet. Oglądamy rosyjską telewizję. Tłumaczymy na język polski.

  61. Całe szczęście zwalczaniem oligarchii na Ukrainie zajmie się teraz pan Piotr Poroszenko. Mam tylko nadzieję, że nie przesadzi, bo mógłby zwalczyć sam siebie. Ciekaw jestem jak mu wyjdzie zwalczanie pana Achmietowa, który na razie opowiada się za jednością kraju, bo nie chce sobie sprowadzać na głowę pana Putina i panów Abramowicza z Deripaską. Ciekawe, czy zmieni zdanie jak własny, ukraiński pan Poroszenko zacznie go zwalczać a fabryki zaczną mu się zamykać po wprowadzeniu ceł przez Rosję. Słowem, rozwój wolności i demokracji na Ukrainie będzie pasjonujący. A nawet zabawny, bo reakcje naszych „wschodoznawców” dostarczą wielu momentów komicznych.

  62. @GajowyM.
    Choćby dla tej anegdoty warto było zajrzeć na ten blog. Rozbawił mnie pan! 😀 Ukradnę sobie:)

  63. @Szerszeń
    Cała przyjemność po stronie Stefana Żeromskiego 😉
    Ja też z zainteresowaniem będą obserwował zwalczanie ukraińskiej oligarchii i analizy rozwoju wolności i demokracji w Ukrainie serwowane przez polskich wschodoznawców.
    Przypominają mi się onegdajsze sukcesy amerykańskich „kremlinologów”, nie wiem, czemu… 🙄 😉

  64. Szanowny Szerszeniu,
    jeśli znajdziesz 5 minut, to polecam narcystycznie swój wpis TUTAJ.
    Są odniesienia do oligarchów.
    Pozdrawiam, Nemer

  65. @Nemer
    Nie potrafiłbym ocenić prawdziwości poszczególnych faktów czy wniosków, ale ogólny klimat wpisu z pewnością wierniej oddaje rzeczywistość niż to bredzenie dla maluczkich, które serwują nam media. Tak to jest, gdy jurni chłopcy alfa robią politykę, a narodowi niesie się czusz o demokracji. Dziękuję za link.

    @GajowyM.
    Zorientowałem się po jakimś czasie po „pani Barykowej” ;). Z lat szkolnych utkwiła mi w pamięci tylko anegdota o „krasnoj roże” 😀

  66. … a mnie właśnie ta o „brukach” 😀

  67. Paradoks Fermiego. Przy obiedzie z przyjaciolmi ktos zapytal Fermiego czy istnieja inne cywilizacje poza ziemska. Fermi odpowiedzial gdyby one istnialy to nic nie stoi na przeszkodzie aby one sie pojawily. Skoro nie pojawiaja sie znaczy, ze ich nie ma.
    Gdyby narod ukrainski chcial miec panstwo to nic im nie przeszkadzalo w jego istnieniu takie panstwo stworzyc. Jesli narod ukrainski nie stworzyl panstwa oznacza to, ze tego panstwa nie chce.
    Nie ma co przelewac lez nad czyms czego nie ma mila pani autorko.

  68. Mieli ponad 20 lat na budowę cywilizacji, ale tylko pogłębili marazm, zapaść gospodarczą, nierówności społeczne, biedę, usłużność polityków wobec oligarchów, korupcję, demoralizację i niesprawność aparatu państwowego.
    A przecież nie są od świata izolowani, podróżują, widzą wzory…

  69. Jakoś „naród ukraiński” nie pcha się do komisji poborowych by „odbić’ Krym i bronić, ponoć zagrozonych, granic… 😉 Jakoś nie widać w miastach Ukrainy demonstracji masowych w obronie integralności terytorialnej, Krymu i czego tam jeszcze… 😉 Armia ukraińska masowo się poddaje siłom lokalnej rosyjskiej samoobrony, jej żołnierze i oficerowie radośnie wybierają służbę w armii rosyjskiej, a bohaterami władz ukraińskich, z braku innych, jak na Krymie, są ci, którzy tego nie zrobili i … autokarami wrócili do Kijowa … 😉 Majdan to był jak widać wyłącznie wyczyn banderowskich najemników w stylu Saszki Biłego, który już szczęśliwie gryzie ziemię bo za dużo o kulisach Majdanu wiedział!!! 😉

  70. Danka,
    Dla moich pieniędzy znajduję miejsce w każdym banku byle nie w ruskim.

  71. W nawiązaniu do art. z GazWybu-biz, w którym napisano m.in. Rosyjscy urzędnicy rozważają propozycję stworzenia na Krymie strefy hazardu z kasynami i hotelami – donosi agencja Bloomberg, powołując się na osoby z bezpośredniego otoczenia rosyjskiego prezydenta.

    pozwalam sobie poinformować Szanowne Blogowisko, że 4 kwietnia w „En Passant” napisałem m.in. to:

    Kiedyś Kennedy ten syn Józefa, dorobionego na szmuglu C2H5OH, zobowiązał się rodzinom gangsterskim, że Kubę „odzyska” by zakwitła kasynami, domami uciech itd. ale się nie przyłożył choć Salvatore Giancana tak się starał, tak intensywnie, że nawet oddał mu do dyspozycji należącą do niego najatrakcyjniejszą laskę świata, znaczy Merylin M. a jego kumpel Meyer Lansky licząc na JFK (Mayer Suchowlinski z Grodna, znaczy się Białorusin) włożył w biznes już kupę kasy. …
    Akcja w Zatoce Świń skończyła się klapą bo się JFK nie przyłożył i dlatego może zapłacił za to tak samo jak twórca miasta hazardu Las Vegas, Buggsy Siegel (rodzice z Ukrainy) za przekroczenie limitu funduszy na kasyno „Flamengo” (czy jakoś tak), limitu wyznaczonego przez „Syndykat”.
    Władymir Władymirowicz Putin, to nie John Fitzgerald Kennedy, Krym „odzyskał”, więc będzie git.
    Tylko ta cholerna woda, takie same problemy jak w Las Vegas.

    A my tu bajery, snajpery, rowery, efy-16, tarcze, rakiety, berety, to głupstwa przecież bo liczy się ropa, gaz i szmal, a może „samorząd” Krymu zezwoli na hazard by poprawić frekwencję turystyczną? – czyli będzie jak mówią fachowcy – nic osobistego, to tylko biznes.

    Dzisiaj mogę powiedzieć więcej, tak jak tych trzech facetów, JFK, Mayer Lansky i Fidel Castro, ponieśli klęskę, bo jeden nie przeżył niepowodzenia z odzyskaniem Kuby, drugi umoczył spory kapitał i zawiódł mafijnych kolesi aż tak, że w końcu na jakiś czas schował się w Izraelu a trzeci doprowadził Kubę do ruiny, to Wołodymir Wołodymirowicz Putin nie dość, że Krym „odzyskał”, to teraz będzie dzielił frukty ( jak przystało na capo di tutti capi) między mafijnych kolesi, takich jak np. Asher Usmanow (dzięki któremu poznał tę oto laseczkę , która się w nim zakochała na zabój) , Romana Abramowicza czy Olega Deripaskę który wspólfinansował olimpiadę w Soczi i coś mu się przecież należy.
    Właściciel hotelu i kasyna Sands (gdzie za czasów gdy jego właścicielem był Frank Sinatra i „Momo” Giancana, JFK spotykał się z Merlin Monro, Sheldon Adelson, (którego rodzice pochodzili z Ukrainy) będzie mógł tylko pozazdrościć.

    Jeśli to co pisze Bloomberg ma cechy prawdopodobieństwa, to nad Ukrainą zbierają się czarne chmury, bo tacy „goście – właściciele” Ukrainy jak np. jak Rinat Achmetow, Ihor Kolomoyski (aktualny gubernator Dniepropietrowska), Vadim Rabinovich (własciciel „Rabinovich boobs” czyli NGO FEMME, co ostatnio świeciły cyckami w Paryżu protestując przeciwko faszyzmowi), Gennadiy Bogolyubov (ten co z Kolomoyskym wyprocesował w Londynie od Pińczuka jakąś kopalnie czy stalownię), czy Taruta (ten od Doniecka i Stoczni Gdańskiej) mogą odwrócić się od swych aktualnych protektorów, Jaceniuka i Turczynowa i dogadać się z Putinem, by zająć dobre pozycje w blokach do startu po krymskie fructa.

    „To nic osobistego, to tylko business” będzie, jak już powiedziałem.

  72. Pozwolę sobie zamieścić fragment felietonu profesora Łagowskiego. Oczień kstati.

    „Według polskich dziennikarzy, Rosjanin myśli inaczej niż oni, dlatego że jest odcięty od prawdy i wierzy kremlowskiej propagandzie. Dlatego trzeba stworzyć dla nich Wolną Europę i rozbudować do rozmiarów rosyjskich przestrzeni telewizję Biełsat, na co Bruksela nie powinna skąpić pieniędzy. Rosjan trzeba poinformować, że Zachód wcale nie jest wrogiem Rosjan, czego najlepszym dowodem mogą być polskie media, telewizja i prasa. Trzeba im mówić całą prawdę i tylko prawdę. Podpisuję się pod tym obiema rękami. Gdy się ich poinformuje o tym, co się w Polsce bezustannie mówi i pisze o wrodzonym imperializmie Rosjan, nabiorą przekonania o przyjaznym usposobieniu Polaków do nich, a Polacy są najlepszymi w Europie znawcami Rosji. Przed chwilą usłyszałem w Radiu TOK FM zapewnienia dziennikarza, że broń Boże nie jest rusofobem i życzy Rosjanom drugiej rewolucji bolszewickiej, bo panuje u nich oligarchia. Ten dziennikarz był akurat Holendrem, ale już spolonizowanym, jak widać.
    „Wolna Europa” powinna też zaznajomić otumanionych Rosjan z opiniami oświeconych księży, jak ten z TVN, który twierdził, że „wszystko wie o Rosji, bo jest uczniem Pomianowskiego”, i wie doskonale, że imperializm jest wrodzoną cechą Rosjan, w Moskwie nawet taksówkarze pochodzenia kaukaskiego cieszyli się z przyłączenia do Rosji rosyjskiego Krymu; jak widzimy, wrodzone cechy Rosjan są zaraźliwe. Jeśli chodzi o występy rosyjskiego chóru wojskowego – nawet pani hrabina „von und zu” była gwałtownie przeciw – to telewizyjny księżulo ma do powiedzenia: a gdyby tak niemiecki chór wojskowy chciał wystąpić? Niemieckie chóry wojskowe występowały już wiele razy, osobiście byłem na jednym koncercie, a taki upolityczniony ksiądz powinien zastanowić się nad tym, że chór Aleksandrowa, i rosyjski, i postradziecki, wystąpił w Watykanie przed Janem Pawłem II, a chór Bundeswehry nie dostąpił tego zaszczytu. Trawestując stare rosyjskie powiedzenie o Francuzie, można powiedzieć, że nie ma nic głupszego niż głupi ksiądz.
    W zamian zaznajamiania Rosjan z prawdą trzeba im zacytować wypowiedzi polityków, np. Pawła Zalewskiego: „To Kreml inspiruje morderstwa w Kijowie” (Onet.pl), a także „Snajperzy działali z ramienia Putina” (TVN 24). Nie pominąć, więcej, powtarzać jak najczęściej wypowiedzi senatora Bogdana Klicha r rodzaju: „trzeba ukarać społeczeństwo rosyjskie, żeby przejrzało na oczy” (Polskie Radio). I dalej ucząc to społeczeństwo, jakimi to przyjaznymi krajami Rosja jest otoczona, powtarzać mu np. taką opinię z „Gazety Wyborczej”: „Wedle prawa winnymi zbrodni przeciw pokojowi są wszyscy funkcjonariusze, którzy mieli wpływ na zbrodnicze decyzje lub ich wykonanie. Premier Miedwiediew, minister Ławrow, najwyżsi rangą dowódcy, członkowie rządu, doradcy, ambasadorowie itp., a także osoby prywatne (biznes, liderzy opinii), jeżeli wsparły zbrodnicze działania” (10 marca 2014). I dalej: „Zbrodniarzami w myśl prawa są wszyscy Rosjanie, z którymi Zachód musi się dogadać, by zakończyć kryzys”. Co jest tę zbrodnią i ile krwi przelano. Rosjanin, jako z natury skażony imperializmem, może sobie nie przypomnieć. Trzeba go jeszcze poinformować, że nie ma w Rosji wolnej prasy, która krytykowałaby rząd, korupcję, Kreml, Putina, chyba że uda się do kiosku i ją sobie kupi.”

  73. Szerszeń
    24 kwietnia o godz. 20:30
    Słuchałem przed chwilą na zachodnim kanale TV dyskusji na temat sytuacji na Ukrainie m.in. z udziałem rodowitej mieszkanki Kijowa.
    Poziom prowadzonej tam rozmowy to lata świetlne od tego co słyszę/oglądam/czytam w polskich mediach. A wnioski przedstawione tam z pewnością zaskoczyłyby (typu: bardzo rozdziawiona buzia) naszych rodzimych „wschodnich ekspertów”.

  74. @Zezem

    Cóż, jest to łatwe do wytłumaczenia. Europa jest po prostu naiwna i nie potrafi dostrzec swego interesu w geopolitycznym osłabianiu Rosji, choćby w sojuszu z mentami. Marzy im się rozwijanie jakichś tam więzów gospodarczych, kulturalnych, ograniczenie politycznej zależności od USA. Bęcwały, krótko mówiąc. Nic dziwnego, że tracili swoje państwa i byli rządzeni przez obcych, podczas gdy Polska prosperowała. Niestety, nie każdy może się pochwalić mądrością polskich „wschodoznawców” ;).

  75. Naprawdę napisałem „menty”? Wychodzi agenturalność 😀

  76. Bo to miały być może ele-menty? 😉 ale się „ele” anihilowało. To Elki wina.

css.php