Reklama
Polityka_blog_top_bill_desktop
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot1
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot2
Patrząc na Wschód - Katarzyny Kwiatkowskiej-Moskalewicz Patrząc na Wschód - Katarzyny Kwiatkowskiej-Moskalewicz Patrząc na Wschód - Katarzyny Kwiatkowskiej-Moskalewicz

28.01.2014
wtorek

Siekierka na kijek

28 stycznia 2014, wtorek,

Dymisja premiera Azarowa i naznaczenie na p.o. Sergija Arbuzowa to dla protestujących Zamiana siekierki na kijek. Arbuzow to jeden z głównych członków tzw. rodziny Janukowycza. Już w 2013 r. zajmował wyższą pozycję  w rankingu najbardziej wpływowych ludzi Ukrainy niż ówczesny premier. (lista Korrespodenta i Forbesa, polecam, w 2013 r. jeszcze można było czytać te pisma, zanim kupił je zbliżony do rodziny 28-biznesmen, Sergij Kurczenko i wymienił całą redakcję). Azarow i tak szykował się na ustawową emeryturę. Więc o jakich ustępstwach mowa?

Ten krok jeszcze raz udowodnił, że władze nie chcą iść na kompromis z protestującymi na Majdanie. Kosmetyczne poprawki nie zmienią systemu państwowego, a to przecież o to chodzi aktywnej części społeczeństwa, która już 3 miesiąc stoi na mrozie w centrum Kijowa, ryzykując wieloletnie wyroki, uszkodzenie ciała i więcej. To „ustępstwo” nie zlikwiduje sojuszu milicji z dresiarzami, nie wpłynie na niezależność sądów.

Janukowycz proponuje status ante. Jeśli przenieść ciało z punktu A do punktu B, a potem z powrotem, zgodnie z zasadami fizyki taka praca nigdy nie została wykonana. Nie liczy się, bo nie widać jej wyniku (co z tego, że człowiek ledwo dyszy). Naród mówi bardziej obrazowo: „sprzedaliśmy kozę”. To aluzja do starej, radzieckiej anegdoty: biedny Żyd skarży się rabinowi, że ciężko mu się żyje w ciasnym pokoju z żoną, teściową i trójką dzieci. Kup sobie kozę, radzi rabin. Po tygodniu biedak jest jeszcze bardziej nieszczęśliwy, bo koza brudzi i śmierdzi. – To sprzedaj kozę, radzi rabin. I wtedy biedak jest zadowolony, bo choć dalej żyje ciasno, to przynajmniej w pokoju ma czysto i nie śmierdzi.

 

 

Autor: Katarzyna Kwiatkowska-Moskalewicz

Skończyłam stosunki międzynarodowe o specjalności wschodoznawstwo. Mieszkałam w Mińsku, Kijowie, Charkowie, Moskwie. Z Białorusi wyrzucono mnie w 2006 r. Od tego czasu piszę o Wschodzie. Artykuły, reportaże, analizy. Skończyłam Polską Szkołę Reportażu. W 2011 r. dostałam "Pióro Nadziei", nagrodę Amnesty International za wywiad z byłym szefem grupy egzekucyjnej na Białorusi ("Na strzał trzeba czekać", Duży Format, GW). W 2012 r. zostałam nominowana do Nagrody Grand Press za reportaż o Biesłanie ("Umieramy we wrześniu"). Napisałam książkę reportażową o Ukrainie. Jestem stypendystką Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego i Fundacji Współpracy Polsko-Niemieckiej.

Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_mobile
Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_desktop

Komentarze: 34

Dodaj komentarz »
  1. Pozwalam sobie zaznaczyć, że ja znam to przysłowie w wersji:
    zamienił stryjek na siekierkę kijek.
    Ale pewnie już nie mam racji, bo jestem za stara.

  2. W sumie może być z tego niezła siekierka.. jedyna nadzieja – paradoksalnie – w Soczi…

  3. Droga Pani, Mój wpis zamieszczony w godzinach rannych wisiał przez parę godzin. Z nieznanych mi powodów zniknął. Czy byłaby Pani tak uprzejma i wyjaśnić dlaczego?

  4. Reklama
    Polityka_blog_komentarze_rec_mobile
    Polityka_blog_komentarze_rec_desktop
  5. ależ oczywiście: wpisy agresywne, obraźliwe, pozamerytoryczne będę usuwane. Taka jest nowa polityka tego blogu. Postanowiłam zatrzymać trolling. Wierzę, że jest Pan/Pani w stanie pisać bez inwektyw, agresji, spokojnie wyrażać swoje zdanie, wtedy zapraszam,
    z pozdrowieniami,
    KK

  6. Droga Pani, Zapewniam, że tekst mój był bardzo merytoryczny, nie zawierał ani jednego słowa uznanego za….Nie odbiegał od treści źródła światowego, którego z pewnością Pani nie czytała. http://www.globalresearch.ca/media-disinformation-whats-really-going-on-in-ukraine/5366318 Odbiegał on natomiast od Pani opinii. Na to jednakże nic nie poradzę. Proszę o przywrócenie

  7. Uj jacyż to biedacy tyle wysiłku i tylko Aznarow musi odejść a Janukowycz wbrew wszystkim zdobył kolejny punkt pokazał, że jest gotów na kompromis a cóż tzw. banderowcy z Majdanu nic w końcu oni nadal bo przecież dla nich celem ostatecznym nie jest jakieś tam dobro Ukrainy ale to, żeby Kliczko i inni dorwali się do żłoba i tyle. A potem posłusznie realizowali żądania chlebodawców z Brukseli i Waszyngtonu. Janukowycz cokolwiek można o nim powiedzieć powoli zbliża się do momentu, gdzie będzie mógł powiedzieć dość oraz ostatecznie stłumić cały pucz.

  8. Planowany na wczoraj dwudniowy szczyt EU-Rosja został skrócony na życzenie Komisji Europejskiej do trzech godzin. Jest to ewidentny afront w stosunku do Putina. Na konferencji prasowej kończącej spotkanie M.Barroso powiedział że było to już 19 albo 20 z kolei i każde z nich kończyło się tym że nic nie uzgodniono oraz ustalano że należy odbyć następne spotkanie w celu podjęcia niezbadanych uzgodnień.
    Można podjąć próbę interpretowania tego jako sygnał twardszego kursu UE w stosunku do Rosji. Wszystko wskazuje że polem konfrontacji staje się coraz bardziej Ukraina. Można długo spekulować jak sprawy bada się dalej toczyły ale przeczucie mówi mi że mamy do czynienia z pełzającym konfliktem miedzy UE a Rosją w którym Ukraina będzie tylko jedną z kart przetargowych. Sygnałem tego jest wprowadzenie embarga na import do R. mięsa wieprzowego z UE.
    Uważam za naiwnych komentatorów przekonanych że Putin podejmie zdecydowane kroki dopiero po olimpiadzie. Należy pamiętać że ma On zwyczaj robić to czego oczekuje świat w czasie kiedy nikt po nim tego się nie spodziewa. Uważam również że spas z olimpiady został mu popsuty i teraz jest jego kolej.

  9. „Jeśli przenieść ciało z punktu A do punktu B, a potem z powrotem, zgodnie z zasadami fizyki taka praca nigdy nie została wykonana. Nie liczy się, bo nie widać jej wyniku (co z tego, że człowiek ledwo dyszy).”

    Liczy sie, czego najlepszym dowodem jest owo dyszenie. Jesli wystepuje sila, ktora powoduje przmieszczenie praca jest wykonywana.

    Pozdrawiam

  10. Z tą kozą to było jakoś tak, że biedak przyszedł podziękować za radę (sprzedaj kozę) bo się nagle taki LUZ zrobił w ciasnej izbie.
    Brud i smród mogły panować już wcześniej, ale biedak skarżył się na ciasnotę i to mu się dzieki historii z kozą poprawiło.

  11. Jedna z wersji tego dowcipu:
    Mosze skarży się rabinowi na warunki panujące w jego domu: – Rebe, jaki u mnie hałas, ciasnota, rwetes, żona krzyczy, dzieci płaczą, co mam robić? Rabin radzi – Mosze, ty kup sobie kozę.
    Mosze posłuchał rady i zrobił to, co radził mu rabin. Po tygodniu jednak znów przyszedł do rabina na skargę: – Rebe, teraz jest jeszcze gorzej, jeszcze większa ciasnota i hałas, żona krzyczy, dzieci płaczą, koza beczy.
    Na to rabin: – Mosze, ty teraz sprzedaj tę kozę.
    Żyd znów posłuchał rady i po kilku dniach powrócił do rabina, mówiąc: – Dzięki ci, rebe, za radę, sprzedałem kozę. Jaki ja mam teraz spokój!

  12. Zgodnie z zasadami fizyki, jeśli Kaczyński pojechał z Warszawy na Majdan, a potem wrócił do Warszawy, to znaczy, że nigdzie nie był i niczego nie gadał, chociaż ledwo dyszy 😉 Ze zdjęć można go wymiksować.

  13. Duży „sukces” polskiej polityki ,której udało się przekształcic państwo sąsiedzkie w państwo wrogie.Ukraina to państwo uznane ,niezaleznie od sądów o jego „ułomnej” demokracji.Sądzi się prędzej niż myśli.
    Niezależnie od wyniku,odległego, zmagań będziemy mieli w granicach tłumne odwiedziny banderowców.Wypychanych z Ukrainy w interesie stabilizacji takiej czy innej postaci państwa powstałego po zawierusze.Banderowców zdeterminowanych by się odegrac.
    Na wszystkich.
    Premier Tusk wyprawił się by zaoferowac krajom UE udział w tym naszym sukcesie.
    Obawiam się, że (posługując się starym szmoncesem wzorem p.Kasi) otrzyma odpowiedż,że
    „towar macany należy do macadora”.

  14. Warte przeczytania.
    „w czerwcu 2012 r. międzynarodowe centrum Szymona Wiesenthala włączyła dwóch liderów partii „Swoboda” w listę dziesięciu największych antysemitów 2012 r., plasując się za „Bractwem Muzułmańskim” oraz Iranem. Centrum zwróciło się również do departamentu stanu USA z wnioskiem o zakaz przebywania liderów w Stanach Zjednoczonych.”

    http://bartoszmendyk.natemat.pl/89675,niewygodny-filar-euromajdanu

    „Już dzisiaj „po walce” na Euromajdanie nacjonaliści włóczą się po Kijowie i napadają na Żydów”, ” Ambasada Izraela w Kijowie wystosowała już protest, w którym zwraca uwagę na pobicia ludności żydowskiej.”

  15. zapraszam, Szanowni Państwo, do mego błoga na podobne tematy,

  16. wszystkich Putinskich troli Polski pozdrawiam 🙂
    ola-la z Ukrainy

  17. dla tych, kto dezorientowany przez polskie media informacje:
    Okrześlenie „Banderowcy” wymyśłono przez putinskich troli na terenach RP. Bandera całe życie spędził w więzieniach na terenie Polski i Niemiec, UPA nic wspólnego w Banderą nie ma, oprocz tego, że wzieli jego doktrynę dla swoich bojówek.
    proszę nie rozpędzać nienawiść wsród Polakow w moim błogu. Konflikt który Putin przez PIS i SLD od lat rozdmuchuje w Polsce między Ukraińcami i Polakami, naprawde zgodnie z historiją leży w linii Chłopi-Szlachta, rzeczywiście rządziła póżniej Województwem Kijowskim Polska Szlachta i Polski Król, i do czasów Zygmunta III Wazy były rządy te całkiem zadowołąjące i Polaków i własnie Polską chlachte pochodzenia Ukraińskiego.
    Mam dużo przyjacieł w Polsce, kilku z nich mają oprócz wykształcenia prawniczego również doktoraty z politologii, a inni są pasjonatami historii. A kto nie jest pasjonatem i tak nie żywi nienawiści międzynarodowej nie do mnie, nie do Ukrainy, nie do Ukraińców…

  18. nie znam, kto z polskich dziennikarzy tak mówi, i nie znam jakie jest pozdrowienie banderowskie… Cały Kijów jest przeciwko Janukowiczowi i przeciwko banderowcom – Tiahnybok nie ma szans przekroczyć 8 odsetków, które zdobyła jego partia w wyborach Parlamentckich, po roku rządó zdobył więcej wrogów niż zwołenników. W Ukrainie nacjonalizm jest zdecydowanie mniej popularny niż w Polsce, i szowinistó mniej mieszka w Ukrainie. Niestety, w Polsce często mnie odbierano jak Rosjankę czy ZSSR-ke i nienawidziono z tego tyłko powodu, oczywiśćie ze strony urzędników i hołoty sprzątaczkowej w Polsce. Żaden inteligent żadnym gestem ani pogłądem tego nie ujawnił. Przedo wszystkim, pewnie, dlatego że czytał coś z historii i odróżni Ukrainę od Rosji, Kijó od Lwowa i t.p….
    Co mówic, w Kijowie ludzi o czarnej karnacji cery można zobaczyć tyłe co w Ameryce, w Polsce w ślad takim osobom wszystcy się ogłądają, przynajmniej w Krakowie

  19. Interesująca opinia:

    @Autor Ukraińska Epopeja – mimo wszystko będzie „happy end” albo…
    Co się dzieje, co może się stać w Ukrainie?

    (piszę „w” a nie „na” bo nie sjest to nasza, polska „prowincja” (Litwa, Białoruś, Słowacja, Węgry(?) ale autonomiczny podmiot polityczny, tak jak Francja, Bułgaria, Czeczy czy…Szwecja; może sie przyzwyczaimy?)

    Po pierwsze, trwa anty-postkomunistyczny bunt, który można nazwać zasadnie rewolucją (warunki jej wybuchu opisał najlepiej amerykański socjolog Davies, a ja miałem możliwość opisania jej źródeł i przejawów już 9 lat temu, gdy dotarłem do wyników rzetelnego sondażu realizowanego przez ukraińskich socjologów, rokrocznie, przez pierwszych kilkanaście lat niepodległości: spadek uczuć strachu, delegitymizacja większości odgórnie tworzonych instytucji (z wyjątkiem religijnych, które się odradzały), „budowanie „poziomej solidarności . Skierowany on jest przeciwko „nowemu” ładowi społecznemu stworzonemu przez byłych „aparatczyków” u władzy (wtedy to była ekipa prezydenta Kuczmy). Przejęcie władzy przez byłych „komsomolców”, którzy przepoczwarzyli się w oligarchów, a następnie po prostu przez byłych kryminalistów, którzy budowali swoje bogactwo i władzę na grabieży – tylko pogorszyło położenie większości mieszkańców Ukrainy, która w pierwszych latach transformacji utraciła ok. 40,0% dochodu narodowego.

    W badaniach z 1997 roku przeprowadzonych wspólnie z kolegami ukraińskimi na 600 gospodarstwach domowych Regionu Donieckiego stwierdziliśmy fakty dość straszne: ok.60,0% członków tych gospodarstw nie miało stałego zatrudnienia (oficjalnie było 2-3,0% bezrobocia), a tym, którzy je mieli notorycznie nie płacono za pracę. Już wówczas ok. 40,% badanych sądziła, że nie mogą liczyć na „ich” państwo w jakiejkolwiek sprawie. Korupcja, w swych różnych formach, była porównywalna z rosyjską i gruzińską, która w tamtych latach miałem okazję obserwować choćby na ulicach (zachowania „drogówki”). Dla Ukraińców było od czasów sowieckich, że trzeba „dawać” niemal za wszystko, nawet jeśli to nic nie „dawało”.

    Po drugie, trwał – i wciąż trwa – proces odrodzenia narodowego i religijnego. POza wynikami badań – miałem okazję poznać to „z autopsji” w czasie moich dość licznych wizyt w Ukrainie, Wschodniej i Zachodniej (nie znam Północnej i Południowej) w poprzedniej dekadzie; przejechawszy kilka lat temu ok. 60 wsi i miast , od Włodzimierza Wołyńskiego po Kamieniec Podolski miałem okazję widzieć lśniące kopuły cerkwi (2-3 w każdej wsi), standardowe kapliczki przy szosach co kilka kilometrów, pamiątkowe, „patriotyczne „kurhany pamięci” prawie w każdej miejscowości. Byłem na weselu, które zaczęło się od modlitwy i skończyło sie na modlitwie, późno w nocy, choć dużo tańczono, raczej „swojsko”, i ucztowano. Nawet w „pogańskim” Doniecku budowano cerkwie, a w Kijowie, któremu nie brakuje świątyń, w ciągu dwóch lat odbudowano ogromny Sobór, bodajże Mychajłowski (patrona Ukrainy), środkami ukraińskiej diaspory. Ale w tej „religijnej infra-strukturze” widać pieniądze publiczne. Odnosiłem wrażenie, że dzieje się tam coś porównywalnego z czasami Włodzimierza Wielkiego (który ochrzcił Ruś Kijowską ponad 1000 lat temu) i Jarosława Mądrego (który ją umocnił); u nas to były trochę wcześniejsze czasy Mieszka I i Bolesława Chrobrego.

    Obserwując w pierwszej dekadzie niepodległości życie Ukrainy, Gruzji i Rosji (tej ostatniej – tylko poprzez wyniki badań z kilkudziesięciu ośrodków, do których miałem dostęp jako ekspert pewnej moskiewskiej Fundacji pracującej za zachodnie pieniądze) – byłem przekonany, że prędzej czy później wybuchnie tam bunt czy nawet anty-postkomunistyczna rewolucja (opublikowałem taką prognozę chyba w 2002 roku).

    Rzeczywistość potwierdziła moje obawy. W 2003 roku zaczęła Gruzja, rok później – Ukraina, a potem kilka krajów Środkowej Azji. Potem były przejawy buntu w Rosji, teraz znów – w Ukrainie wybuchła rewolucja, jakiś dalszy ciąg tej sprzed 9 lat…

    Te ostatnie lata to okres formowania się „państwowej świadomości narodowej” i „ukraińskiego patriotyzmu” obywateli Ukrainy, bez względu na to, jakim mówią językiem, w co wierzą i jakie mają „zaplecze kulturowe”; na naszych oczach tworzy się „naród ukraiński”, związany ze swoim państwem, bez względu na to, kto jest aktualnie u władzy! I bardzo wątpię by matki-obywatelki Ukrainy, mówiące po rosyjsku, chciałyby wysyłać swoich dwu-języcznych synów na takie czy inne wojny prowadzone przez Rosję (Afganistan, Czeczenia, Gruzja…); niepodległość Ukrainy stała się także dla nich wartością! Dlatego nie wierzę w rozpad Ukrainy bo język i rodowód jej obywateli ma ograniczone znaczenie (USA, Kanada i Australia wyzwoliły się od Anglii, a zachowały angielski język. Kraje Ameryki Południowej pozbyły się Hiszpanów i Portugalczyków ale nie ich języków).

    Ludzie Zachodu, w tym i Polacy, dziwią się: o co im chodzi, odzyskali wolność, demokrację, rynek, obfitość dóbr i usług – i się buntują?

    Odpowiem najkrócej jak mogę: dla ogromnej większości Ukraińców, Gruzinów, Rosjan i innych byłych „nacmenów” (tak ich nazywano za Sojuzu) – ta złodziejska transformacja miała charakter degradacyjny. W ciągu jednej dekady grupy byłych komunistycznych „aparatczyków” rozkradły narodowy majątek krajów post-sowieckich i potworzyły ogromne, niewyobrażalne fortuny. Specyfika Ukrainy, moim zdaniem, polega na tym, że w odróżnieniu od Rosji brakuje tu „cara Putina”, który byłby w stanie stworzyć tak skuteczny jak w Rosji system „sterowanej demokracji”. Zgodnie z ukraińską tradycją istnieją tu „obozy” skupione wokół oligarchów – jak w „wolnym” XVII wieku – co pozwoliło i pozwala na pojawienie się autonomicznych podmiotów politycznych.

    Ponadto działa tradycja zorganizowanego buntu, sięgająca XVI wieku, która w XX wieku objawiła się w istnieniu, przez dziesiątki lat Organizacji Ukraińskich Nacjonalistów (tak naprawdę – faszystowskiej) i jej „zbrojnych ramion”: UPA Bandery – znienawidzonej, w pełni zasadnie, przez Polaków ale i większość Ukraińców, oraz także innych („bulbowców”, „mełnykowców” – o mniej faszystowskiej orientacji). Wyraża się ona w ugrupowaniu politycznym pod nazwą „Swoboda”.

    Co do najbliższej przyszłości?

    Aż do końca Zimowej Olimpiady w Soczi nic radykalnego się nie stanie – chyba, że Putin zrezygnuje z jej przeprowadzenia…Ukraińcy mają jeszcze miesiąc czasu na przeprowadzenie u siebie niezbędnych zmian; Putin (i jego „koleżka” Janukowycz – dwaj prawdziwi „żule) może stać się ofiarą „pułapki reputacji” i własnego „piaru”… A w Soczi powinni spotkać się „kibice wszystkich krajów postkomunistycznych i postsowieckich” i pokazać Putinowi właściwy palec…

    Nadchodzące pogrzeby pierwszych bohaterów poległych w Bitwie Kijowskiej będą okazją do wielkiej narodowej mobilizacji; nikt jej nie powstrzyma!

    Moim zdaniem, Trzecia Państwowość Ukraińców – nazywanych kiedyś „Rusinami” – utrzyma się wbrew interesom rosyjskich imperialistów i pozostających pod ich wpływami „proroków rozpadu Ukrainy” (o którym marzy Putin i ska)!
    WŁODZIMIERZ PAŃKÓW

  20. Dla polskich dziennikarzy złem absolutnym jest Putin. W polskim dyskursie medialnym rosyjski prezydent reprezentuje sobą Ciemność, jest inkarnacją samego Szatana. Każdy kto walczy z demonicznym Putinem według koryfeuszy polskiego dziennikarstwa zasługuje na wsparcie, choćby był nazistą czy gloryfikował zbrodniarzy. Walka z Putinem – złem eschatologicznym – jest dla nich wojną totalną.

  21. Ola-la uchyl przyłbicy ..
    Piszesz interesująco..Lecz język z postu z o 13.51 i 14.25 rózni się bardzo od języka postu z 14.28.
    No i brak linku do bloga,na który zapraszasz.
    Pozdrawiam

  22. ola-la
    31 stycznia o godz. 14:28
    Wszystko to prawda. Dodać tylko te 120 tysięcy zadźganych widłami na Wołyniu, a będzie komplet. To już jednak ponura i znana historia. Teraz rzecz idzie jednak o przyszłość, w której koncentruje się imperialna polityka USA i częściowo UE. Pod pretekstem budowy tam demokracji typu Irackiego lub libijskiego, chodzi o skolonizowanie Ukrainy jako źródła taniej siły roboczej /1€/h/ i miejsca dla budowy US/ NATO baz militarnych przeciwko Rosji. Wiele chcą przy okazji ugrać także Niemcy, nie po raz pierwszy.

  23. do @jurganovy od 31 stycznia o godz. 16:12

    wystarczy kliknąć w słowo ola-la i hyperlink odsyła do mego błogu.
    Post od 14:28 podpisany jako WŁODZIMIERZ PAŃKÓW, skopijowałam z odpowiedzi w moim błogu…
    pt języka – nie ukrywam że jestem Ukrainką, pochodzę z Kijowa. I mimo wykształcenia prawniczego, preferuję i łatwiej mi idzie angielski.

  24. Salon 24 to Twój blog?

  25. @ola-la
    Dużo linijek na tym Twoim blogu.Wydaje się także ,że tresci ważne.Czasu mi trzeba by to przeczytac i zrozumiec.Będę się starał.
    Pozdrawiam

  26. Odczuwam nieodpartą wdzięczność wobec zalewu antymajdanowej propagandy na tym i innych forach internetowych. Bo sytuacja na Ukrainie jest z pewnością skomplikowana, obie strony konfliktu uciekają się do brutalności i dezinformacji (nie zawsze zamierzonej), i człowiekowi z zewnątrz ciężko byłoby zdecydować, komu dać wiarę, zwłaszcza że i różne środowiska polityczne w Polsce próbują na relacjach z Ukrainy zbić własny kapitał. Tymczasem ten ściek, jaki zalewa od paru tygodni internet, a zwłaszcza wpisy nieudolnie imitujące głos oburzonych Polaków, a kompromitujące się głupimi pomyłkami gramatycznymi wskazującymi na autorów ze Wschodu, bardzo pomaga odróżnić zło większe od mniejszego. „The lady doth protest too much”, mawia się w takich sytuacjach w świecie anglojęzycznym, cytując Szekspira…

  27. @ ola-la

    W zwiazku z tym, ze „latwiej Pani idzie angielski” krotki cytat z ksiazki. Rzecz dotyczy innego wydarzenia historycznego ale moim zdaniem dosyc dobrze odnosi sie do Ukrainy, gdzie zarowno „wewnetrznie” jak i „zewnetrznie” probuje sie dokonywac uproszczonych ( choc niekoniecznie blednych w zalozeniu) ocen – zapewne jest to cecha ludzkiej natury.

    „Certainly, I think, it was one man who gave the signal for the
    beginning of it all; but isn’t it a bit convenient for everyone involved
    to say: for all this we have to thank one man … Do we not all bear
    some responsibility for this terrible blow that so profoundly shattered
    our western world, and from which it may never properly recover,
    all- vanquished and victors alike? – Everything that humanity
    indi­vidually achieves on this earth is always a piecemeal thing, in good
    or in evil; it takes all of us together to do the deed …”

    Pozdrawiam

  28. Exorcising Hitler?

  29. Azarow czy Arbuzow, obaj na A i obydwaj sowieccy aparatczycy. Widać Janukowycz nie ma innych w zanadrzu.

  30. @Tobermory

    Dokladnie tak.

    Pozdrawiam

  31. @ Andrzej 1 lutego o godz. 20:25

    drogi Andrzeju,
    czy Ty, tak samo jak żona Litwinienki, tez znasz najskrytsze myśli Putina ?

    Zawsze pełen podziwu dla Ciebie
    Adam

  32. Reżyser Sokurow do Putina: nie wierzę, że przestraszył się pan krytyki i satyry

    http://media-w-rosji.blogspot.com/2014/02/rezyser-sokurow-do-putina-nie-wierze-ze.html
    Pozbawiona dostępu do sieci kablowych niezależna telewizja Dożd’ walczy o przetrwanie. W jej obronie list otwarty do prezydenta Putina napisał wybitny reżyser filmowy Aleksander Sokurow.

    „Ktoś sieciom kablowym powiedział, że to Pan, Władimirze Władimirowiczu, wydał takie polecenie. Nie wierzę w to. Nie wierzę, że prezydent Federacji Rosyjskiej przestraszył się satyry i krytyki.

    Z młodymi trzeba prowadzić dialog. Nie wolno uciekać od odpowiedzi na najtrudniejsze pytania – apeluje Aleksander Sokurow.

    Blog Media w Rosji
    http://media-w-rosji.blogspot.com/
    Czytamy rosyjską prasę. Obserwujemy rosyjski Internet. Oglądamy rosyjską telewizję.

  33. No i co tam, panie, na Majdanie?

css.php