Reklama
Polityka_blog_top_bill_desktop
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot1
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot2
Patrząc na Wschód - Katarzyny Kwiatkowskiej-Moskalewicz Patrząc na Wschód - Katarzyny Kwiatkowskiej-Moskalewicz Patrząc na Wschód - Katarzyny Kwiatkowskiej-Moskalewicz

23.01.2014
czwartek

Z Kijowa

23 stycznia 2014, czwartek,

Kilku mężczyzn w pocie czoła wyrywa kostkę brukową na placu Niepodległości. Podchodzą do nich młode kobiety z workami w rękach, pakują wyprute z chodnika kamienie, zanoszą je na barykady. Tak Majdan przygotowuje się do obrony na wypadek szturmu milicji.

Raz po raz gęsiego maszerują żołnierzyki. Czarne kaski, czarne maski, sklecone z desek tarcze. Wracają z walk na ulicy Gruszewskiego, gdzie w gryzącym dymie ze spalonych opon demonstranci biją się z Berkutem.

Pod barykadami stoją snowboardziści. W kaskach, goglach, z kolorowymi deskami. Na oblężonym placu wyglądają egzotycznie, nawet absurdalnie. Ale te deski to są ich tarcze, bo oni też biorą udział w walkach na Gruszewskiego.

Ludzie umacniają barykady. Noszą worki wypełnione śniegiem, polewają je wodą, bo zamieniona w lód jest mocnym spoiwem.

Majdan to teraz zaplecze protestu, centrum wydarzeń jest na płonących barykadach niedaleko budynków rządowych.

Ale im dalej od centrum miasta, tym spokojniej. W metrze, na dworcu kolejowym, na większości kijowskich ulic nie widać “wojny” o której krzyczą media. Zmęczeni demonstraci, jeśli opuszczają Majdan, przebierają się w czyste ubrania, zasłaniają siniaki i szramy szalikami, by ustrzec się przed aresztowaniem i atakami “tituszek”, dresiarzy na usługach władz. Muszą jednak uważać, bo mimo wszystko często zdradza ich silny zapach benzyny. To nie raz już było powodem zatrzymania.

Wczoraj spodziewano się, że Berkut złamie opór na Gruszewskiego i będzie szturmować Majdan. Mimo to na placu panował spokój. Zajęci pracą ludzie nie mieli chyba czasu na trwogi.

Trwoga jest w internecie, w sieciach społecznościowych, gdy przychodzą informacje o kolejnych rannych, zabitych, wykradzionych ze szpitali i skatowanych.

Co noc przychodzą doniesienia o zatrzymanych przez milicję demonstrantach, wywiezionych w nieznanym kierunku. Niektórzy z nich znajdują się potem w podkijowskich lasach. Półżywi, jeśli mieli szczęście…

A syta Europa patrzy na to wszystko obojętnie. “Czy nie mamy większych problemów, niż Ukraina?” – czesto słyszę w komentarzach.

I wstyd mi.

 

Autor: Katarzyna Kwiatkowska-Moskalewicz

Skończyłam stosunki międzynarodowe o specjalności wschodoznawstwo. Mieszkałam w Mińsku, Kijowie, Charkowie, Moskwie. Z Białorusi wyrzucono mnie w 2006 r. Od tego czasu piszę o Wschodzie. Artykuły, reportaże, analizy. Skończyłam Polską Szkołę Reportażu. W 2011 r. dostałam "Pióro Nadziei", nagrodę Amnesty International za wywiad z byłym szefem grupy egzekucyjnej na Białorusi ("Na strzał trzeba czekać", Duży Format, GW). W 2012 r. zostałam nominowana do Nagrody Grand Press za reportaż o Biesłanie ("Umieramy we wrześniu"). Napisałam książkę reportażową o Ukrainie. Jestem stypendystką Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego i Fundacji Współpracy Polsko-Niemieckiej.

Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_mobile
Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_desktop

Komentarze: 43

Dodaj komentarz »
  1. Rosja: Lekcja Ukrainy

    http://media-w-rosji.blogspot.com/2014/01/rosja-lekcja-ukrainy.html

    Przed dziesięcioma laty pomarańczowa rewolucja stała się dla Kremla pretekstem do zaostrzenia polityki wewnętrznej. Teraz znów władze są przestraszone przebiegiem wydarzeń na Ukrainie. W obliczu nieuchronnych w Rosji trudności gospodarczych fałszywie rozumiany instynkt samozachowawczy dyktuje Kremlowi kurs na dokręcanie śruby.

    Siemion Nowoprudski dla „Nowej Gaziety”

    Blog MediaWRosji

    http://media-w-rosji.blogspot.com/

    Czytamy rosyjską prasę. Obserwujemy rosyjski Internet. Oglądamy rosyjską telewizję.

  2. „Ulice Kijowa zostały zroszone krwią.” Pisze Michnik kłamca , sk…yn i hipokryta. Nie widzi milionów litrów tej samej krwi na ulicach Bagdadu, Kabulu, Trypolisu, Kirkuku i Kairu. Tam leją się hektolitry krwi ofiar zabijanych przez jego mocodawców za te same krwawe dolary, które teraz płyną do Ukraińskich banderowców i chuliganów. Ten sam cel przyświeca: zysk, ropa, gaz, zniewolenie i bazy militarne. I Rosja na przodzie z Putinem, który drażni samą swoja obecnością i swoimi rakietami.

  3. Pani Redaktor! Axiom1 pisze, że nikt tak jak Pani nie kompromitował Polityki. Po mojemu to ogromny komplement – krytyka z ust Axioma1 to powód do dumy:) Z mojej strony, dla Pani i Polityki same serdeczności. – You are doing a great job (do Axioma1 – tak mówią imperialiści amerykańscy; to obcojęzyczne wyrażenie z podwójnym dnem – wtajemniczeni wiedzą, że oznacza, iż właśnie opłaciłem CIAowskimi srebrnikami Panią Redaktor, po to by dalej kompromitowała Politykę).

  4. Reklama
    Polityka_blog_komentarze_rec_mobile
    Polityka_blog_komentarze_rec_desktop
  5. czy pani Kwiatkowska i prawdziwi polscy patrioci,
    widząc co się dzieje na Ukrainie powie dziękuje gen. Jaruzelskiemu,
    ze nie dopuścił do tego w Polsce ?

  6. Platni (w benzynie !?) grandziarze chcieliby powrotu swojego szefowstwa (Julia, ach Julia !) i zasyfiają Kijow paląc opony. Syf wdycha rebiata i weterani ktorym w wypadku zwyciestwa grandziarzy przyszloby zebrac na dworcu. Zachod powoli z odrazą odwraca sie od grandziarzy i wyglada na to ze wariant „B” podgryzania Rosji czyli Syria bedzie dominowac na agendzie „obiektywnych” portali info. Mozna by w tym miejscu zacytowac kontrolerow lotu ze Smoleńska ze grandziarze „ni ch…a” nie osiągneli a postawa Zachodu jest kolejna nauczką dla p. Redaktor. Moze sie ona teraz wstydzic – że nie wie co to realpolitik 😉

    PS.
    Kto by pomyślal ze Kliczko to większy kiep od Goloty !

  7. Przykro mi z powodu tego co się dzieje na Ukraine, lecz jednocześnie moje doświadczenia z tego kraju w zestawieniu z obecnymi wydarzeniami prowadzą do smutnego spostrzeżenia. Pozostawiając polityke na boku (Ukraina miała 25 lat by sie nią zająć) zarówno opozycja (często nie demokratyczna) jak i władza, emanują tym, co na Ukrainie jest bardzo powszechne: brutalną, bezmyślną agresją. I tylko żal mi moich przyjaciół i rodziny.

  8. no a niby co można zrobić. To jest wewnętrzna sprawa Ukraińców. Nikt nie ma prawa sie wpierd…ć z pomocą. A zwłaszcza my z naszą przeszlością ” polskich panów ” powinniśmy być taktowni. A Ukraina wcześniej czy później zdemokratyzuje się i zmieni, A my w Polsce może byśmy wzieli się za wyjaśnienie śmierci , np Pani Joanny Brzeskiej – żywcem spalonej przed dwu laty. Policja tak prowadxiła śledztwo by niczego nie ustalić i nikogo nie złąpać. A wg prokuratury kobieta sama się spaliła. Więc proszę bez umoralniających wstawek, wstydzić się powinniśmy za to że tak bardzo prawdziwe jest stwierdzenie ” Polska to dziki kraj”.

  9. To właśnie wschód. Leją swoich obywateli , strzelają do nich , traktują jak b y d ł o . Banda degeneratów – mówię o ” władzy ” sami kształcą dzieci na zachodzie EuroPy , trzymają forsę w bankach na zachodzie EuroPy, jeżdżą na wakacje na zachód EuroPy .Oraz oczywiście jeżdżą zachodnioeuroPejskimi samochodami, ściśle mówiąc zachodnioniemieckimi.

    Czy to właśnie GosPodynię tak kręci w tym ”wschodzie ” ….

  10. @baaca:

    Całkowicie się z Toba zgadzam; mamy swoje sprawy do załatwienia;
    Przesadne opowiadanie się za jakąkolwiek Ukrainą jest niemądre i przedwczesne. Sami muszą wziąć za siebie odpowiedzialność, a nie czekac, aż ktoś pomoże. 25 lat wsparcia ze strony Europy było i jakoś tego nasi wschodni sąsiedzi nie wykorzystali. zamiast skupic się na tu i teraz zajmowali się czczeniem Bandery i Czuprynki. Dziś patrzę na opozycję, wspominam populizm Tymoszenko, marsze nacjonalistyczne Swobody, oglądam swój połamany nos we Lwowie (pewnie przez takich samych demokratów jak ci na Majdanie)i jakos tak mnie pesymizm ogarnia.

    @eldorado:
    Władza jest ekstraktem społeczeństwa, jej produktem. Władza się nie zmieni. Po 2004 też były nadzieje ale nowi polityce nie różnili się od starych, bo takie jest tam społeczeństwo. Więc nie zżymaj się na ich władzę, bo problem tkwi w całym narodzie.

    PS
    Taka myśl mnie ogarnia: zamiast robic rewolucję na Majdanie niech nasi wschodni sąsiedzi zaczna od prostszej rewolucji: przepuszczając się nawzajem w drzwiach, mówiąc sobie dzień dobry, proszę, dziękuje i przepraszam. No ale taką rewolucję trudniej przeprowadzic niz odpalic koktajl mołotowa.

  11. Szymon 23.41, pisze; „Taka myśl mnie ogarnia: zamiast robic rewolucję na Majdanie niech nasi wschodni sąsiedzi zaczna od prostszej rewolucji: przepuszczając się nawzajem w drzwiach, mówiąc sobie dzień dobry, proszę, dziękuje i przepraszam.”
    Nie dotyczy to tylko wschodnich sąsiadów. Dotyczy to w nie mniejszym stopniu Polaków. Te ciągle lejące się „ku…wy”, wyzwiska, chamstwo, wóda, lenistwo, brud, warcholstwo, kłótnie i nienawiść podlane katolickim sosem głupoty, zabobonu, ciemnoty i guseł.

  12. Bardzo ciekawy pogląd na sytuację wewnetrzną Ukrainy i jej relację z Rosją.Sformułowany,
    z nieskrywaną wzgardą dla rzadu Rosji.Przez Rosjanina.W liczącej się Niezawisimoj Gazietie
    Nieocenzurowany.
    Znacznie więcej wyjaśnia niż zdyszane, duszoszczypatielne i całkowicie nieprofesjonalne produkcje polskiego dziennikarstwa.
    Polecam

    http://www.ng.ru/nvo/2014-01-24/6_maidan.html

  13. panie Szymonie , to prawda, władza jest emanacją narodu/wyborców. Jednak chodziło mi o to co Gospodyni widzi zachwycającego w krajach wschodu . Sytuacja w nich wygląda wszędzie tak samo , więc nie rozumiem podziwu tej Osoby.
    Oczywiście , że Ukraińcy , jezeli chcą zmian w swoim kraju – nie jestem co do tego przekonany – lepiej niech zaczną od zmiany samych siebie . Ale czy to wogóle jest mozliwe nie mam pojęcia . Część z nich wie jak życie wygląda na zachodzie Europy czy choćby u nas . Wiedzą , że w 1989 roku Ukraina miała większy pkb niż my . Co by nie mówić – jestem w tym wieku , że pamiętam prl doskonale więc wiem – nasz kraj wygląda zupełnie inaczej niż w latach 8o tych .

    pana jurganovy prosiłbym o nieużywanie rusycyzmów , zaśmiecanie naszego języka zaśmieca nasze umysły . Zauważyłem , że na ” niepokornych ” portalach ” niepokorni ” autorzy lubują sie w różnych ” maskirowkach ” , ” jaczejkach ” i tego typu określeniach . Jakby polski nie dawał mozliwo,sci wyrażenia myśli . Napisałem ” niepokorne ” a nie prawicowe bo z prawicą te portale mają tyla wspólnego co demokracja z ” demokracją ludową ”.

  14. @Eldorado

    Czy trzymając filiżankę odstawia Pan w bok mały palec ?

  15. @Eldorado
    Zapewne w Polsce w 89′ „chciałbyś” usłyszeć podobny tekst – zmień samego siebie a nie władze.
    Może wyobraź sobie, że w momencie kiedy milicja odrzuca kamienie i strzela do ludzi, to każdy się „zmienia” i szuka większego kamienia.

    Na wielu portalach (co jest przerażające, bo rozumiem, że lenistwo potrafi zatrzeć ślady o bohaterach z przed stulecia, ale okazuje się, że wszech-oganiająca fascynacja gwiazdą ZACHÓD wymazuje z pamięci wydarzenia nawet ostatnich 20lat) znajduje się jakiś procent „dzielnych”, którzy zza ekranów komputerów zaczynają polemikę o UPA, Wołyniu, o PKB o UE o Rosji zapominając przy tym, że mogą wpisywać swoje bzdury dzięki jednemu zjawisku, które na Ukrainie rzadko kiedy występuje – WOLNOŚĆ.

  16. @vps:
    Nie porównuj PRL z 89 roku z dzisiejsza Ukrainą. Zwolennicy Majdanu to pewnie ok 50 proc. społeczeństwa. Czy maja rację czy nie to inna sprawa. Ale pamiętaj o drugiej połowie, która popiera władzę. Bo tak rozumując zapominamy, że problem na Ukrainie jest złożony. I niektóre hasła majdanu, tak bliskie naszemu sercu, nie muszą byc jedynymi słusznymi głosami.
    – bazujemy na naszych wyobrażeniach co dla Ukrainy słuszne (i co z tego, że pewnie mamy rację, skoro duża część Ukraińców uważa inaczej)
    – nie uznajemy lęków połowy społeczeństwa ukrainskiego czującego niechęć do zachodu (często kojarzącego się z Banderą i UPA – niebezpodstawnie) i ich przywiązania do związków z Rosją (mieszane rodziny etc)
    – zapominamy, że nie zawsze opozycja walcząca na ulicach jest demokratycznego usposobienia
    – Solidarnośc poszła na kompromis, Majdan nie chce
    – Solidarnośc i okrągły stół to efekt działania struktur stworzonych na długo przed Okrągłym Stołem, a na Ukrainie tych struktur brak; struktury, koalicje opozycji tworzone pospiesznie w trakcie zamieszek raczej nie będą skuteczne

    Długo by mozna wymieniać. A ostatnia rzecz jaką Ukraina teraz potrzebuje to kapitulacja którejkolwiek ze stron. Jeżeli jedna ze stron całkowicie zdominuje drugą, zbyt dużo ludzi będzie przeciwna nowemu/staremu porządkowi i za 10 lat znów będziemy mieć jakąś tam rewolucję.

  17. szymon
    26 stycznia o godz. 2:40
    Wspomniałeś, że cytuję „Solidarność poszła na kompromis”. czy mógłbyś rozwinąć na jaki kompromis i z kim poszła Solidarność? I co stało się z tym kompromisem.

  18. Witaj Kasiu,
    No tak, ta zła syta Europa. Nic nie zrobiła. Szczególnie takie obiboki jak Kwaśniewski z Koksem. Na dokładkę Faule, Merkel i żeby daleko nie szukać: Zalewski, Kowal, Kaczyński, Protasiewicz, Tombiński itd. To całe Partnerstwo Wschodnie to też bzdura. Jakieś wyrównywanie różnic cywilizacyjnych i promocja demokracji-urzędniczy bełkot. Liczne programy pomocowe takiego kraju jak Polska, która raczej nie jest Szwajcarią-bezsens. Szkolenia ukraińskiej administracji-strata czasu. Kilka spotkań rocznie Komorowskiego i Janukowycza- kolejna impreza.
    Rosnąca od lat aktywność polskiego biznesu na Ukrainie i na odwrót, niełatwy proces pojednania, wspólna organizacja EURO 2012-nic nie znaczące epizody. Co roku liberalizacja systemu wizowego itd…
    W odróżnieniu od sytej Europy taka Rosja to dopiero prawdziwy przyjaciel. Przybył z konkretną pomocą-15 mld$, a nie z europejskimi niedojrzałymi frazesami przebudowy systemu.
    Faktycznie masz się czego wstydzić. Na Twoim miejscu na barykadzie poprosiłbym o wybaczenie. Wystarczy, że przeprosisz za to co się dzieję na Ukrainie druha, który stoi najbliżej Ciebie. On na 55% w ostatnich wyborach głosował na…Janukowycza.
    Pozdrawiam

  19. Czy jakieś krajowe gazety albo inne media maja dziś korespondentów na Ukrainie? Bo z tego co czytam w sieci dominują relacje z ekranu komputera i przepisywanie njusów z telewizji…. Autorka bloga jak rozumiem nie jest na etacie w Polityce?

  20. jasny gwint
    23 stycznia o godz. 15:21
    „Ulice Kijowa zostały zroszone krwią.” Pisze Michnik kłamca , sk…yn i hipokryta. Nie widzi milionów litrów tej samej krwi na ulicach Bagdadu, Kabulu, Trypolisu, Kirkuku i Kairu. Tam leją się hektolitry krwi ofiar zabijanych przez jego mocodawców za te same krwawe dolary, które teraz płyną do Ukraińskich banderowców i chuliganów.
    ***
    Co za jezyk. Co=za nienawisc! Czlowieku Daj sie zbadac!!!

  21. michrich
    26 stycznia o godz. 18:57
    Po zbadaniu wychodzi na to, że są granice bezczelności, manipulacji, hipokryzji, kłamstwa, prowokacji, bałamucenia, kantu i wprowadzania ludzi w błąd. To czyni Michnik. Inaczej nazwać go nie można niż sk….

  22. Co dla nas lepsze ? Ukraina zjednoczona, czy podzielona?

    http://media-w-rosji.blogspot.com/2014/01/co-dla-nas-lepsze-ukraina-zjednoczona.html

    Jak długo Moskwa powinna wspierać prezydenta Janukowicza? Na jakich innych polityków ukraińskich może liczyć? Co dla Rosji korzystniejsze: Ukraina zjednoczona, czy podzielona? Takie i inne pytania zadała deputowanym do rosyjskiego parlamentu i znanym ekspertom uralska gazeta internetowa „znak.com”.

    Ukraina: z Janukowiczem, czy bez? Głosy z Rosji.
    Jekatierina Winokurowa, http://www.znak.com

    Blog MediwRosji
    http://media-w-rosji.blogspot.com/
    Czytamy rosyjską prasę. Obserwujemy rosyjski Internet. Oglądamy rosyjską telewizję.

  23. @ Jkub Herold

    „W odróżnieniu od sytej Europy taka Rosja to dopiero prawdziwy przyjaciel. Przybył z konkretną pomocą-15 mld$, a nie z europejskimi niedojrzałymi frazesami przebudowy systemu.”

    Jesli przyjmiemy do wiadomosci, iz w polityce nie ma przyjazni i przyjaciol a sa interesy, nie potrzebny bylby sarkazm i nie trzba by bylo sie wstydzic. W sprawie obecnych wydarzen na Ukrainie swiat zewnetrzny niewiele moze zrobic – nikt przy zdrowych zmyslach nie wyobraza sobie interwencji zbrojnej ze Wschodu czy Zachodu. Tzw sankcje maja jedynie „feel good” efekt dla tych, ktorzy je wprowadzaja.
    Ukraina jest polityczna pilka, ktora kopie sie z dwoch stron – klasyczna walka o wplywy, w ktorej kazda ze stron ma swoje jak najbardziej egocentryczne racje. Pisze Pan jak wiele Europa zrobila dla Ukrainy. Coz, miara wartosci owych dzialan jest ich skutecznosc. Jesli mnie pamiec nie myli „Pomaranczowa Rewolucja” miala pchnac Ukraine na nowe tory. Byla wspierana przez te same sily, ktore wspieraja obecny ruch opozycyjny. Niezbyt sie udalo – swoista powtorka z rozrywki i nikt nie zagwarantuje, ze dojscie do wladzy obecnych opozycjonistow cos zmieni. Sytuacja w sumie podobna do tej w jakiej znajduje sie kontynent afrykanski. Okres dekolonizacji jest odlegla historia, w Afryke wpompowano olbrzymie pieniadze, proliferacja planow pomocy i rozwoju osiaga czesto kosmiczny wymiar – tylko efektow nie ma
    (albo sa minimalne). Do tego stopnia, ze sami mieszkancy Afryki zaczynaja sie zastanawiac nad realna wartoscia owych dzialan.

    Tyle z mojej strony.

  24. Ukraina widziana z boku. Wydaje się bardziej niebezpieczna dla nas niż od środka. Zachęcam do przeczytania. http://www.globalresearch.ca/media-disinformation-whats-really-going-on-in-ukraine/5366318

  25. dJasny Gwint: To czyni Michnik. Inaczej nazwać go nie można niż sk….
    ***
    Gdzie dowody na to ze MIchnik sklamal. Chce to zobaczyc.

  26. Policja w Paryżu rozegnała demonstrację – aresztowano 150 uczestników. W ten sam dzień MSZ Francji wydał oświadczenie, że niedopuszczalne jest użycie siły wobec protestujących na Ukrainie. No comments(inteligentni wszystko zrozumieją a inteligentni inaczej… cóż.)

  27. Coś słownie/muzycznie/wizualnie pasującego do sytuacji – a zarazem uniwersalnego:
    http://www.youtube.com/watch?v=9c3_07KbqzU

  28. @szymon
    Ok, o wew. syt. na Ukrainie można i powiedzieć dużo, jak wszędzie i nigdzie nie jest tak czarno biało, że jeden uciskany lud walczy tylko o dobro a władza chce tylko zła. Bynajmniej w sprawę zaangażowana jest duża część społeczeństwa i wydaje mi się, że dla nich kwestia wyboru UE vs Rosja jest drugorzędna. Mieszkam od urodzenia 40km od granicy z Ukrainą, znam Ukraińców, byłem na Ukrainie i zdaje sobie sprawę z tego jak bardzo są „nieogarnięci”. Tam jednak nie walczy się o ideały i jakiś „nowy wspaniały świat” tam walczy się o obalenie statusu quo i JAKIEKOLWIEK zmiany, jakąkolwiek nadzieję. Janukowicz wybierając Rosję dał sygnał ludziom, że jego polityka to model rosyjski a w Rosji pierwsi bogacą się bogaci, cała reszta czeka na zmiany do dziś. Także te drugie 50% społeczeństwa Ukrainy to głównie oligarchia i zamożniejsza klasa średnia lub mafia która węszy biznes w utrzymaniu takiej sytuacji jaka do tej pory była.

    Kolejna najśmieszniejsza rzecz to hipokryzja Polski i całego zachodu. Nawoływanie do zaprzestania pomocy jest kpiną. Czy ktoś zna z historii jakiekolwiek protesty, które osiągnęły swój cel bez przemocy? Strajkowała Solidarność niedawno, było Occupy Wall St, mieliśmy młodzież w Turcji itd. Większość została spałowana przez władzę i tyle, cisza. Niestety ale bez przemocy dziś się władzy nie zmienia, a czekać do wyborów można wtedy kiedy w kraju się przestrzega konstytucji i praw człowieka a nie w sytuacji w której się wywozi ludzi do lasu czy wykrada ze szpitali, o strzałach śmiertelnych nie wspomnę.
    Nie dajmy się nabierać na świat miłości i pokoju, bo to jest doskonały argument każdego kto chcę utrzymać swoją władzę i dalej terroryzować ludzi.

  29. @ vps
    „Niestety ale bez przemocy dziś się władzy nie zmienia, a czekać do wyborów można wtedy kiedy w kraju ..”

    Trudno zgodzic sie z powyzszym twierdzeniem. Tak, przemoc jest „latwym” wyjsciem ze zlozonych sytuacji. Ma jednak jedna, wielka wade – raz zastosowana I przynoszac efekty staje sie druga natura. Wezmy przypadek Ukrainy. Zalozmy, ze obecna opozycja obali rzad I przejmie wladze. Czy wobec tego, za jakis czas, gdy ludzie beda niezadowoleni z nowej wladzy, tez maja wyjsc na ulice I walczyc? Czy sily zewnetrzne, takie jak UE, ktore dzisiaj sa za opozycja, beda bronic tych u wladzy czy tez tych na ulicach. A jaki wniosek mozna wyciagnac z rezultatow „Pomaranczowej Rewolucji”? Poza tym, jak nie patrzec, demokracja nie rodzi sie na ulicy, ulica jest najgorszym miejscem dla demokracji.

    Pozdrawiam

  30. Monopol na przemoc i prawo do buntu

    Kirył Rogow, Nowaja Gazieta

    http://media-w-rosji.blogspot.com/2014/01/monopol-na-przemoc-i-prawo-do-buntu.html

    Ukraina znalazła się na progu wojny domowej. Jeszcze kilka lat temu, tego rodzaju rozwój wydarzeń wydawałby się nieprawdopodobny i zmyślony. Dlatego dziś tak ważne jest, by przyjrzeć się mechanizmowi, który uruchomił taki właśnie scenariusz. Kryzys postsowieckich reżimów nabiera charakteru systemowego. Także obywatele Rosji już niedługo mogą zakwestionować monopol państwa do stosowania przemocy.

    Blog MediawRosji

    http://media-w-rosji.blogspot.com/

    Czytamy rosyjską prasę. Obserwujemy rosyjski Internet. Oglądamy rosyjską telewizję.

  31. @vandermerwe
    Tak rozumować można jeśli zakładamy, że mamy do czynienia z pewną wolnością czy demokracją. Tymczasem tam tego nie ma, Janukowycz może i był wybrany legalnie ale przestał się liczyć z narodem i opozycją a to doprowadziło do rozłamu (protesty trwają już drugi miesiąc i z początku były w miarę „pokojowe”).

    Tak, jeśli opozycja dojdzie do władzy i nadal będzie uciskać lud, to lud nadal będzie musiał wyjść i walczyć o wolność, co innego ma zrobić? Przemoc jest zawsze wyrazem bezradności i pewnej impotencji. Na chwilę obecną mamy kamienie a nie broń palną więc nie możemy tego sprowadzać do aktów terroru ze strony opozycji, bo ludzi na ulicach jeszcze nikt nie wiesza. Nie zachowujmy się jednak jak dzieci. Jeśli władza broni się przed wolą ludu przemocą to ludziom nie pozostaje już nic innego. Tam nikt nie wierzy w dialog z Janukowyczem bo oczywiste jest to, że oszukuje i nie zależy mu na kompromisie.

    Demokracja rodzi się na ulicy, tego uczy nas historia. Przemoc w Francji doprowadziła do zalążków demokracji, przemoc w USA doprowadziła do demokracji, przemocą wywalczono sobie demokrację w Europie i przemocą Polska odzyskała wolność. Nie chce tu idealizować przemocy ale dialog się prowadzi wtedy kiedy wiadomo, że przynosi efekty.

  32. C.d.
    Proszę jeszcze zauważyć, że opozycja nie domaga się linczu ani natychmiastowego obalenia władzy. Domagają się przyśpieszonych wyborów, czyli chcą aby cały naród wybrał jeszcze raz w sposób demokratyczny.

  33. Panie vps, dlaczego narodowi i Panu nie przeszkadzało 5% poparcie Juszczenki? I dlaczego w sprawie asocjacji z EU nie ogłoszono referendum? Janukowicz to polityczna prostytutka ale nie gorsza a nawet lepsza od Juszczenki, Tymoszenko et consortes. Kto tam będzie lepszy- tylko niech Pan nie mówi, że Kliczko, który mózg na ringu stracił? A chodzi tylko o wprowadzenie w życie rekomendacji Zbiga.

  34. @ vsp

    ” Jeśli władza broni się przed wolą ludu przemocą to ludziom nie pozostaje już nic innego.”

    Wola ludu jest niezwykle rozciagliwym I bardzo naduzywanym pojeciem. Ma usprawiedliwiac wiele czynow. Prosze sie zastanowic jaka byla „wola ludu” w Egipcie.
    Z „woli ludu” obalono dyktatora, z „woli ludu” w demokratycznych wyborach wybrano nowa wladze I z „woli ludu” dokonanu przewrotu wojskowego by z „woli ludu” obecnie bylych przywodcow sadzic o najrozniejsze przestepstwa.
    A z wlasnego doswiadzczenia, siegajac ponad 30 lat wstecz. Pamietam jak szykujac sie do roznych zwiazkowych akcji trudno bylo wytlumaczyc wspolczlonkom, ze idealy I prawa , o ktore walcza nie sa tylko ich idealami I prawami. Trudno bylo im zrozumiec, ze owe prawa rowniez rozciagaja sie na tych, z ktorymi sie nie zgadzamy- – np. rowniez na czlonkow konkurencyjnego zwiazku zawodowego. Haslo „wrog” stawalo sie „wytrychem” uruchamiajavcym rozne naganne postawy – w okresie, gdy hasla wolnosci, tolerancji prawie wyboru I godnosci nie schodzily z ust milionow. Konsekwencje tamtych czasow mamy jak na dloni w dzisiejszym zyciu Polski. Nie, przemoc nie jest jak „pstryczek” ktory mozemy przestawic z jednej pozycji w druga. Konsekwencje przemocy pozstaja w spoleczenstwie na lata jesli nie na pokolenia.

    Pozdrawiam

  35. @
    A czy nie wymaga się od Ukraińców czasem kolektywnej świadomości idealnej? Od kiedy to lud czy też masy są roztropne, inteligentne i posługują się merytorycznymi argumentami? Które społeczeństwo jako całość się tak zachowuje kiedy dochodzi do demonstracji? To jest idealizowanie bo takiej sytuacji nigdy nie było i gwarantuje, że za naszego życie nie będzie – nikt się tak nie zachowuje w chwilach demonstracji czy strajku. Ludzie mają dość to wychodzą na ulicę a to, że poszczególni liderzy ich oszukują i zawodzą nie zawsze jest winą ludu, a co więcej nie jest argumentem za podwijaniem ogona i siedzeniem cicho.
    Czy mamy teraz przyjąć zasadę domniemanej winy/nieudolności Ukraińców? „Skoro się nie udało to znaczy, nie próbujcie dalej bo wam się już nie uda”? Od kiedy to takie rady się daje ludziom? Sorry ale oni mogą przez najbliższe 50 lat się bić i kłócić ale racja zawsze stoi po stronie dążenia do wolności, po stronie uciskanego a nie uciskającego.

  36. @vps
    Niech Pan sobie przeczyta Limonowa – rosyjskiego opozycjonistę. Ciekawa i trafna wypowiedź:
    http://vz.ru/opinions/2014/1/28/669929.html

  37. @chris
    Nie znam języka, także nie wszystko rozumiem ale chris..bawisz się w politykę która zawsze jest skomplikowana. Ukraińcy domagają się przyśpieszonych wyborów a nie obalenia władzy. Jeśli „znamy” wynik wyborów to znaczy, że taka wola ludu. Ten lud może podejmować błędne decyzje polityczne, może nie wiedzieć co chce itd. ale musi być wolny i uczyć się samemu na własnych błędach. W innym wypadku mamy do czynienia z wynaturzeniem człowieka. Wolność jest wartością nadrzędną, nawet jeśli ludzie w tej wolności doprowadzą do swojej zgłady to jest to ich odpowiedzialność. Dzisiaj nie na łatwych odpowiedzi dla nikogo.

  38. c.d
    Proszę jeszcze pamiętać, że historia nam pokazuje, że zawsze mamy do czynienia z podziałem w narodzie na przeciwników i zwolenników. W Polsce byli i tacy którzy chcieli się jednać z Hitlerem, byli tacy co chcieli ze Stalinem. Można gdybać który ruch byłby bardziej opłacalny, może nie wszystkie powstania narodowe były dobrym ruchem strategicznym, może i czasami ludzie umierali nie osiągając żadnego wyniku, aczkolwiek zryw wolnościowy jest zawsze uzasadniony bo nikt z nas nie uważa, że zniewolenie jest bardziej opłacalne od czegokolwiek. Niektóre decyzje są po prostu nieprzemyślane strategicznie, ale to już kwestia detali i ja uważam, iż my tutaj z Polski, całe g.. o tym wiemy co dla Ukrainy lepsze.

  39. @ vps

    „A czy nie wymaga się od Ukraińców czasem kolektywnej świadomości idealnej?”

    Nie jest to wymaganie od Ukraincow lecz od nas wszystkich. Najogolniej w takcih sytuacjach ktos bierze na siebie olbrzymia odpowiedzialnosc. Gdy mleko sie rozleje (na ulicach jest to najczesciej krew) tlumaczenia, ze „nie przewidzielismy” albo „wymknelo sie spod naszej kontroli” jest przykladem absolutnej nieodpowiedzialnosci.
    Zas piszac „racja zawsze stoi po stronie dążenia do wolności, po stronie uciskanego a nie uciskającego” winien Pan zdefiniowac pojecia „racja”, „dazenie do wolnosci”, „uciskany” i uciskajacy”. Inaczej jest to czysta demagogia.

    Pozdrawiam

  40. @
    A jeśli mamy naród kontra władza to są jakieś wątpliwości co do racji? Czy naród może uciskać władzę? Na Ukrainie żyje bardzo dużo Rosjan, tylko dlatego nie są w pełni zjednoczeni.
    Nie muszę chyba w teorii udowadniać racji stojących za pojęciem wolności.

  41. @ vps
    „Nie muszę chyba w teorii udowadniać racji stojących za pojęciem wolności.”

    Racji nie, jednak warto sprecyzowac, co pod pojeciem „wolnosc” rozumiemy. W kontekscie naszej dyskusji nie jest to jasne. To samo dotyczy pozostalych pojec.

    Pozdrawiam

  42. Wstyd, nie wstyd… tylko tak naprawdę co w tej sytuacji Europa powinna zrobić? I czy powinna cokolwiek?

css.php