Reklama
Polityka_blog_top_bill_desktop
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot1
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot2
Patrząc na Wschód - Katarzyny Kwiatkowskiej-Moskalewicz Patrząc na Wschód - Katarzyny Kwiatkowskiej-Moskalewicz Patrząc na Wschód - Katarzyny Kwiatkowskiej-Moskalewicz

22.10.2013
wtorek

„Smiertnice”

22 października 2013, wtorek,

W dramatycznych historiach najbardziej interesują mnie zwyczajne szczegóły. Na przykład taki: Naida Asijałowa, sprawczyni wczorajszego zamachu w Wołgogradzie, liczyła kalorie i  ciągle była na diecie.

W rodzinnej wsi w Dagestanie nazywano ją „modnisią” i sąsiedzi patrzyli krzywo, bo nosiła dżinsy (tam gdzie się urodziła przyjęto, że kobieta chodzi w długiej spódnicy). Naida wyjechała do Moskwy, była menadżerem w tureckim przedsiębiorstwie. Wyszła za mąż za Turka, ale ten po kilku latach wrócił do rodzinnego kraju bez żony. Niedługo potem, jak twierdzą krewni Naidy, młoda kobieta włożyła hidżab.

„Co za bzdury, kogo obchodzą diety i kalorie, gdy giną niewinni ludzie” – napiszą zapewne sympatyczni czytelnicy.

Te szczegóły bezlitośnie pokazują, że Naida była zwyczajnym człowiekiem. Tysiące jej rówieśniczek, marząc o pracy w Moskwie (Warszawie, Londynie, Madrycie…), jadą z tych swoich „głubinek” do wielkiego miasta, które nie wierzy łzom. I co sprawiło, że właśnie Naida została terrorystką?

Dwa lata temu, w Biesłanie rozmawiałam z ofiarami zamachu z 2004 r. Zakładnicy zapamiętali dwie terrorystki w czarnych chustach, które mówiły, że chcą pomścić swoich zamęczonych mężów i zabite dzieci (biesłańskie szahidki nie doczekały szturmu – najprawdopodobniej w proteście przeciwko zajęciu szkoły, a nie posterunku milicji, czy siedziby władz, detonowały umieszczone na sobie ładunki wybuchowe).Podobne historie kaukaskich kobiet znamy z zamachu na moskiewski teatr na Dubrowce.

Przykład Naidy pokazuje jednak, że nie tylko „czarne wdowy” zasilają szeregi terrorystek-samobójczyń. 30-latka nie straciła bliskich na czeczeńskich wojnach, nie zgwałcili jej pijani żołnierze (oczywiście niczego nie można wykluczyć, ale dostępne informacje nie potwierdzają podobnych scenariuszy). A zatem dlaczego?

Media nakreśliły dwa wizerunki rosyjskich szahidek: zdesperowane ofiary wojny,  albo zmanipulowane przez islamskich fundamentalistów bezwolne istoty, uprzedmiotowione: najpierw w „seksualne materace” dla wojowników, a potem w ludzkie bomby.

„Ci straszni muzułmańscy ekstremiści, robią ludziom wodę z mózgu” – powie ktoś nie za mądry, wpisując się tym samym w coraz bardziej niepokojąca islamofobię, która jak widmo krąży po Europie (i Rosji).

A przecież nie chodzi tu o religię, raczej o naturę ludzką, która za wszelka cenę szuka wspólnoty, akceptacji, tożsamości, sensu. Dlaczego to pragnienie niekiedy zmienia się w fanatyzm? Dlaczego licząca kalorie Naida znalazła swoje miejsce w obozie dla terrorystów?

 

 

 

 

 

Autor: Katarzyna Kwiatkowska-Moskalewicz

Skończyłam stosunki międzynarodowe o specjalności wschodoznawstwo. Mieszkałam w Mińsku, Kijowie, Charkowie, Moskwie. Z Białorusi wyrzucono mnie w 2006 r. Od tego czasu piszę o Wschodzie. Artykuły, reportaże, analizy. Skończyłam Polską Szkołę Reportażu. W 2011 r. dostałam "Pióro Nadziei", nagrodę Amnesty International za wywiad z byłym szefem grupy egzekucyjnej na Białorusi ("Na strzał trzeba czekać", Duży Format, GW). W 2012 r. zostałam nominowana do Nagrody Grand Press za reportaż o Biesłanie ("Umieramy we wrześniu"). Napisałam książkę reportażową o Ukrainie. Jestem stypendystką Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego i Fundacji Współpracy Polsko-Niemieckiej.

Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_mobile
Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_desktop

Komentarze: 8

Dodaj komentarz »
  1. Co za idiotyczny komentarz pani Kwiatkowskiej.
    Pewnie o malo chciala byc w tym autubusie z ta socjopatka.
    Czy on anie widzi ze islam to ideologia zabijania?

  2. tylko czekać aż pełna zrozumienia i mądrości p. Kwiatkowska założy pas szahida…

  3. Autorka zadaje dobre pytanie – co właściwie robi z normalnej dziewczyny kogoś w rodzaju seryjnej zabójczyni. W takich przypadkach odpowiedzi nigdy nie są proste, w dodatku każdy z tych przypadków może być inny.
    Ale najprościej oczywiście widzieć sztampę – czyli islam religią wojny, pranie mózgów i tak dalej, odpowiedzi, które niczego nie wyjaśniają, i tak zwykle widzi to tzw. opiniotwórcza większość.

  4. Reklama
    Polityka_blog_komentarze_rec_mobile
    Polityka_blog_komentarze_rec_desktop
  5. @ Dzisiejszy 23 października o godz. 4:59
    media robią świetnie, skoordynowana propagandę anty muzułmańską i wielu ludzi łapie się na nią.

    Bardzo wielu muzułmanów, to bardzo biedni ludzie (Bangladesz, Indie, Pakistan, Turcja itp), bardzo blisko związani z rodzina.
    Arabscy królowie i szejkowie używają religie do swoich celów, tak jak papieże i księża. Różnią się od Krk tym ze dają kasę dla rodzin biednych ludzi, którzy są gotowi poświecić swoje życie by spełnić to co sobie szejkowie wymyślili. Np. wałcząc jako najemnik w Syrii wyrywający serce z żywego człowieka (za to była specjalna premia), lub wysadzając się to tu, to tam.
    Dlatego Rosjanie by się zabezpieczyć (nie tylko Olimpiada w Soczi), chcą wprowadzić przepis, ze rodziny zamachowców płacą za szkody. Czym drastycznie zmniejsza liczę chętnych do wysadzania się, po prostu interes nie będzie się opłacał.

    gadanie, ze oni robią to dla wiary jest tyle samo warte co „polskich patriotów” puste gadanie na temat, Bóg, Honor, Ojczyzna

  6. Dawno Szanowna Autorka nie była aktywna . Miałem nadzieję , że tak już zostanie ….

  7. Ciekawy wpis, naprawdę. O ile rozumiem „szahidki”, które są po traumatycznych przejściach, o tyle trudno pojąć te, które nagle postanowiły się „nawrócić”, a potem zaczynają zabijać. Zakładają z własnej woli czador i te inne szmaty, a w końcu pas z ładunkami. Podobnie trudno pojąć Europejczyków, którzy przechodzą na islam i zostają terrorystami. A tacy też są. Ale mózg ludzki jest niezgłębioną zagadką.

  8. Co to za bełkotliwy tekst!
    Rozumiem, że dla akceptacji, ciepła i poczucia wspólnoty pani się wysadziła, zabierając z tego świata swoje ofiary, zapewne żeby stworzyć wspólnotę.
    Nie trzeba być psychologiem, żeby zrozumieć jej motywację. W świecie muzulmańskim to hańba dla kobiety i jej rodziny, jeśli zostanie porzucona przez męża. Albo padnie cień podejrzenia, że źle się prowadzi. Albo po prostu traci nadzieję, że jest coś warta. jeśli przeanalizowałaby historię innych szahidek, nie zadawałaby głupich pytań. Ale niestety dziennikarze są leniwi i powtarzają jak papugi po innych.
    Poza tym „coraz bardziej niepokojąca islamofobia krążąca po Europie”??? NIepokojąca to jest ludzka głupota, brak samodzielnego myślenia. Czyli podsumowując, jak w pani Kasi przypadku – poprawność polityczna.

  9. Bardzo dobry tekst. Gratuluję autorce.
    Nie rozumiem części komentarzy. Dlaczego nie podjąć próby zrozumienia tych kobiet? Przecież zrozumienie nie oznacza akceptacji ich desperackich działań.
    Natomiast ograniczenie się pryncypialnego wydawania ocen moralnych jest intelektualnie jałowe. No bo co z nich wynika? Poza tym, że komentatorom te żywe bomby się nie podobają. Mnie też się nie podobają. Ale czy z tego powodu „czarne wdowy” nie będą się wysadzały w autobusach?
    Pozdrawiam

css.php