Reklama
Polityka_blog_top_bill_desktop
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot1
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot2
Patrząc na Wschód - Katarzyny Kwiatkowskiej-Moskalewicz Patrząc na Wschód - Katarzyny Kwiatkowskiej-Moskalewicz Patrząc na Wschód - Katarzyny Kwiatkowskiej-Moskalewicz

10.05.2013
piątek

Wojny na górze: fakty i mity

10 maja 2013, piątek,

Każda zmiana na kremlowskim firmamencie wywołuje lawinę spekulacji. Niedawna dymisja Władisława Surkowa to jak raj dla kremlologów. Konflikty w rosyjskich elitach rzadko wychodzą na światło dzienne. Tym razem nie dość, że buldogi wyszły spod dywanu, to jeszcze kąsały się spektakularnie. Warto jednak przy tej okazji nie dać się ponieść wyobraźni.

Władisław Surkow, były wieloletni wiceszef prezydenckiej administracji, nazywany szarą eminencją Kremla, podczas wykładu w Londynie skrytykował działalność Komitetu Śledczego Rosji. O rosnącym w siłę resorcie, który usamodzielnił się od Prokuratury Generalnej i jego szefie, Aleksandrze Bastrykinie pisałam w październiku 2012 r. w Polityce

(„Zaufany śledczy Putina” http://www.polityka.pl/swiat/ludzie/1531085,1,aleksandr-bastrykin–zaufany-sledczy-putina.read). Bastrykin, kolega Putina ze studiów, inicjował wszystkie głośne w Rosji sprawy karne: to on i jego ludzie zbierali dowody przeciwko Pussy Riot, opozycjoniście Aleksiejowi Nawalnemu, ba, nawet przeciwko Gruzji po tzw. wojnie sierpniowej z 2008 r. Wreszcie zabrano się za Skolkowo.

Skolkowo miało być rosyjską Doliną Krzemową. Jego budowę zainicjował Dmitrij Miedwiediew, który do politycznego słownika Rosjan wprowadził  modne słowo „modernizacja”. Po powrocie Putina modernizacja jest już passé, a modernizatorzy – w tym Władisław Surkow, który po opuszczeniu administracji prezydenta, odpowiadał w rządzie Miedwiediewa za Skolkowo – czują na plecach oddech śledczych Bastrykina. KŚR wykrył bowiem w centrum modernizacji aferę korupcyjną.

Putin pozbawia mało popularny wśród Rosjan rząd  Miedwiediewa resztek wpływu. Surkow wiedział, że będzie musiał odejść (uważni obserwatorzy życia publicznego w Rosji prognozowali to już od kilku miesięcy).   Postanowił odejść z przytupem: w atmosferze poszukiwania w Rosji wroga zewnętrznego, czego dowodem jest prawo piętnujące „zagranicznych agentów” czyli rosyjskie NGO’sy korzystające z zachodnich grantów, Surkow jedzie do Londynu, gdzie publicznie „skarży” na zaufanych Putina.  Odważnie.

O Surkowie krążą niewiarygodne mity. Część z nich wymyśla sam zainteresowany. Niedoszłego reżysera teatralnego i niespełnionego poetę, który napisał słowa piosenek dla zespołu rockowego Agata Kristi i – pod pseudonimem – skandalizującą ( i niestety grafomańską) powieść „Okołozera”, uwielbia operę, ma profesjonalne studio nagrań, najwyraźniej cieszy diaboliczna sława. Gorzej, że na te tanie sztuczki łapie się większość dziennikarzy i zamiast tekstów sylwetkowych analizujących działalność polityczną kremlowskiego urzędnika, który współtworzył Jedną Rosję, podporządkował sobie rosyjską telewizję, naciskał na twórców, by nie zbliżali się do polityki, otrzymujemy baju-bajki o złowrogim kremlowskim demiurgu, „lalkarzu”, który w nocy bawi się swoją kolekcją kukieł, a w dzień pociąga za sznurki na Kremlu.

Podobnie między bajki można włożyć najnowszą plotkę o nieoczekiwanym nawróceniu się Surkowa na liberalizm (czytaj: wartości demokratyczne). Surkow jest takim samym liberałem, jak Bastrykin ( choć, rzecz jasna, były szef prezydenckiej administracji to postać bardziej złożona, niż betonowy buldog Putina). Obaj reprezentują skonfliktowane ze sobą grupy interesów. Surkow musiał odejść, bo jego grupa jest w tej chwili w defensywie.

 

 

Autor: Katarzyna Kwiatkowska-Moskalewicz

Skończyłam stosunki międzynarodowe o specjalności wschodoznawstwo. Mieszkałam w Mińsku, Kijowie, Charkowie, Moskwie. Z Białorusi wyrzucono mnie w 2006 r. Od tego czasu piszę o Wschodzie. Artykuły, reportaże, analizy. Skończyłam Polską Szkołę Reportażu. W 2011 r. dostałam "Pióro Nadziei", nagrodę Amnesty International za wywiad z byłym szefem grupy egzekucyjnej na Białorusi ("Na strzał trzeba czekać", Duży Format, GW). W 2012 r. zostałam nominowana do Nagrody Grand Press za reportaż o Biesłanie ("Umieramy we wrześniu"). Napisałam książkę reportażową o Ukrainie. Jestem stypendystką Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego i Fundacji Współpracy Polsko-Niemieckiej.

Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_mobile
Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_desktop

Komentarze: 15

Dodaj komentarz »
  1. Dobrze byłoby dowiedzieć się czegoś o Rosji i Rosjanach. A tu znowu te plotki: kto kogo, którędy i po co. Podejrzenia insynuacje i plotki. Co nas to obchodzi. Niech tym się zajmują ci, którzy marzą o wypowiedzeniu wojny Rosji. A Pani wcale nie musi tym się zajmować. Tyle jest w Rosji ciekawych tematów. Proszę zająć się Rosją a nie polskimi kompleksami. Proszę.

  2. dla potwierdzenia tych informacyj przydałaby się opinia żony Litwinienki, która zna nawet najskrytsze myśli Putina.

    Moze pani Kwiatkowska wie,
    kiedy CBA albo Tusk zareaguje na to ze 18 marca, 2013, Związek Przedsiębiorców i Pracodawców złożył do CBA doniesienie, szczegółowe opracowanie zawierające ogromna liczbę przykładów, o wielu mafijnych przestępstwach popełnionych przez urzędników Ministerstwa Finansów. Dokument obejmuje okres od 1989 do 2005 r

  3. Tyle jest w Rosji ciekawych tematów. Proszę zająć się Rosją a nie polskimi kompleksami

    Vera, a może to jest właśnie Rosja. Rozgrywki na szczytach władzy, od których zależy dalsza polityka. Kremlinolodzy tym się zajmują od kilkudziesięciu lat, takimi właśnie dociekaniami, a to ze względu na nieprzejrzystość tej władzy. (Z jakim skutkiem, to druga sprawa). Podobnie z Koreą Płn, Białorusią itp.

    W sumie komentatorzy blogowi lub forumowi przy sprawach rosyjskich wymiękają i najczęściej piszą nie na temat. Zaczynają się uwagi: A w Polsce jeszcze gorzej… A u nas taj samo… I porównują nieporównywalne. Bo Rosja ich tak naprawdę nie interesuje, chcą sprowadzić dyskusję do naszego grajdołka. Piszę to na podstawie doświadczeń z forum GW, gdzie właściwie szkoda czasu na czytanie komentarzy do spraw wschodnich, są po prostu żałosne. Ale tu też nic ciekawego się nie dowiemy, zjawi się jakiś Adam i powojuje se z Tuskiem albo, jak poprzednio, ktoś zarzuci Gospodyni „wtrącanie się w sprawy suwerennych krajów”. Na Boba Wszechmogącego, jakie wtrącanie się? Toż komentarz tylko.
    Pozdrawiam.

  4. Reklama
    Polityka_blog_komentarze_rec_mobile
    Polityka_blog_komentarze_rec_desktop
  5. Kwiatkowska podzega !!!

  6. @Marit
    Kreml z Rosją ma tyle wspólnego, co wojna między Tuskiem i Kaczyńskim z resztą Polski
    Natomiast twierdzenie „a może to jest właśnie Rosja” to właśnie przykład prywatnych insynuacji i dostosowywania rzeczywistości do własnych potrzeb. Bo to NIE jest cała Rosja.
    Żal mi, że Pani Kwiatkowska tak schodzi na banał.

  7. Vera
    to może napisz w komciu o CAŁEJ Rosji.
    Powodzenia

  8. Wszystko o Rosji co ma znaczenie:
    **http://www.tradingeconomics.com/russia/indicators

    Jeden z najlepiej rzadzonych krajow swaita.
    Bezrobocie 5.7% (Polska 11.4% plus 5 mln na emigracji zarobkowej)
    Dlug publiczny vs PKB 11.2% (Polska, 56%, USA 110%,…)
    Handel zagraniczny ostani rok nadwyzka $100 mld (Polska strata 5 mld Euro, USA strata $380 mld)…
    Perspektywy Rosji znakomite !

    Wladimir Putin, doctor ekonomi (PhD)
    Donek Tusk, historyk, nawet kiosku Ruchu nie prowadzil.

    Dosc szczekania na Rosje.

    Kwiatkowska, to ciezko chory rusofob i podegacz.

  9. Rosja to tradycyjnie kraj władzy absolutnej, samodzierżawia. Tacy byli carowie, potem Lenin, Stalin, inni sekretarze partii, teraz Putin.I większości Rosjan najwidoczniej to odpowiada.

  10. @ axiom1
    Hej, tow. Putin ciagle jeszcze moze wygrzebac spod poduszek kanapy pare groszy, ktorymi oplaca kilku pozostalych „uzytecznych idiotow”. A odnosnie perspektyw Rosji, pomysl towarzyszu o:
    – alkoholizmie
    – ujemnym przyroscie naturalnym
    – opiece zdrowotnej na poziomie ponizej Trzeciego Swiata, a co za tym idzie spadku
    dlugosci zycia przecietnego Rosjania
    – amerykanskiej rewolucji technologicznej, pozwalajacej na wydobwanie gazu lupkowego
    i sprzedawanie go po cenach, o ktorych Rosja nie moze marzyc bez grozby bankructwa
    – odkryciu ogromnych zloz ropy ropy naftowej w rejonach, gdzie jej wydobycie bedzie
    znacznie tansze niz w Rosji
    – gospodarce Rosji zaleznej w prawie 100% od eksportu surowcow.
    Albo … lepiej nie mysl o tym, towarzyszu, bo ci moga szare komorki eksplodowac (obie).

  11. Pani Redaktor,
    Chciałbym zasięgnąć Pani opinii na temat perspektywy członkostwa Ukrainy w Unii Europejskiej. Przed listopadowym szczytem Partnerstwa Wschodniego dostrzega się pewne zmęcznie materiału krajów unijnych w stosunku do Ukrainy. Nawet oswobodenie Jurija Łucenki (jestem po lekturze Pani wywiadu z nim w GW) nie specjalnie poprawia nastrój. W polskich mediach obserwuję pewną tendencję do pisania o możliwości członkowstwa Ukrainy w UE warunkując je wypuszczeniem na wolność Julii Tymoszenko. Moim skromnym zdaniem dzisiejsza Ukraina ma znacznie większe problemy niż b. premier w kolonii karnej. Nie robi się specjalnie wiele w sprawie walki z korupcją (143 miejsce na świecie łącznie z krajamu afrykańskimi), reformą sądownictwa świetnie zakonserwowanego w radzieckich realiach, czy reformami gospodarczymi. To jest moim zdaniem prawdziwy problem. Nietrudno z drugiej strony zauważyć, że w stosunku dio niej zastosowano eliminację niewygodnego przeciwnika politycznego.

    Innym zagadnieniem, o które chciałbym zapytać jest stopień wiedzy Ukraińców o UE. Jestem po lekturze książek takich autorów jak Jarosław Hrycak czy Mykoła Riabczuk, którzy opisują ukraińska ambiwalencję w tym temacie. Chcieliby jednocześnie być w UE i Uni Celnej, są za wolnością gospodarczą ale przy ingeencji i pomocy państwa.
    Uważam, że Polska powinna wykonać więcej wysiłku ukierunkowanej na popularyzacje czym jest Unia wśród Ukraińców. Może dotarcie z informacją czym jest UE i jakie niesie korzyści (np. w rolnictwie) byłoby lepszym posunięciem niż częste wizyty na najwyższym szczeblu naszych przedstawicieli na Ukrainie w sprawie Tymoszenko.
    A jakie jest Pani zdanie w tej sprawie?
    Pozdrawiam serdecznie

  12. Szanowna Pani,
    proszę o wyrażenie zgody na przetłumaczenie Pani tekstu z „Polityki” pt. „Stabilizowanie Kaukazu przed olimpiadą w Soczi” dla rosyjskiego dyskusyjnego forum internetowego „Inoforum.ru”.
    Oto próbka mojego tłumaczenia:
    http://www.inoforum.ru/inostrannaya_pressa/fenomen_anny_german/

    PS. Redakcja „Polityki” uzależnia swoją zgodę od zgody Pani.
    PS2. Bardzo by mi ułatwił tłumaczenie rękopis tekstu (możliwość kopiowania). Byłbym bardzo wdzięczny za przysłanie mi go.

    Pozdrawiam
    Aleksander Ludwik

  13. Szanowna pani Kwiatkowska. Proponuje przejść Pani do redakcji GW i wspólnie z redaktorem Radziwonowiczem uprawiać politykę rusofobii.
    Panie redaktorze Baczynski liczę na to, ze Polityka nie jest i nie będzie oddziałem GW. Treść niektórych art. wskazuje, że jesteście blisko takiego mariażu. Podobnie jak inni komentatorzy blogu oczekuję, że któryś z redaktorów P0olitykio napisz coś sensownego o Rosji. W szczególności chętnie przeczytam jak powstawały majątki oligarchów , ich pochodzenie oraz obywatelstwa oprócz rosyjskiego. Pani Redaktor może coś napisze Pani o tym w jakich okolicznościach dorobił się majątku uwielbiany przez liberłło- demokratów pan Bierezowski i więzień za demokracje pan Chodorkowski. Może napisze Pani w jaki sposób wielki „demokrata” pan Nawalny zanim rozpoczął „wielka karierę” z oświadczeniem , iż startować będzie w wyborach na prezydenta Rosji, uzyskał obywatelstwo Izraela. Jestem przekonany, że ma Pani wielkie możliwości pokazanie prawdziwej Rosji i jej obywatel;i. Pozostawanie jedynie w granicach plotek to dobre dla Faktu ale nie dla Polityki, którą czytam od jej powstanie.
    Burza

  14. Szanowny Panie,

    o rosyjskich oligarchach – w tym właśnie o Bierezowskim – ich początkach, środkach i końcach – może Pan przeczytać w tekście „Zmierzch oligarchów” (odsyłam do archiwum Polityki). A jeśli zaś chodzi o pozostałe zarzuty: w poście o dymisji Surkowa postulowałam, by nie dać się zwieść krążącym na temat kremlowskich demiurgów plotkom. Czytajmy się ze zrozumieniem, lub nie czytajmy się wcale. Szkoda zachodu. Wschodu tym bardziej :).

    z szacunkiem,
    KK

  15. odp do „Cichy wielbiciel”

    Szanowny Panie,

    proszę wybaczyć, że dopiero teraz odpowiadam. O Ukrainie między UE, a Związkiem Celnym pisałam w tekście „Okrakiem na płocie” (znajdzie go Pan w archiwum Polityki). Mam nadzieję, że tekst choć w części odpowie na Pana wątpliwości,

    z pozdrowieniami,
    KK

  16. no, zobaczcie, nawalny na wolnosci 😉

css.php