Reklama
Polityka_blog_top_bill_desktop
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot1
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot2
Patrząc na Wschód - Katarzyny Kwiatkowskiej-Moskalewicz Patrząc na Wschód - Katarzyny Kwiatkowskiej-Moskalewicz Patrząc na Wschód - Katarzyny Kwiatkowskiej-Moskalewicz

13.03.2013
środa

Inside Russia, czyli rosyjska opozycja nie da się lubić

13 marca 2013, środa,

Wspomnieć mi wypada o polsko – niemieckiej wizycie studyjnej w Moskwie. Wydarzenie to, co prawda, miało miejsce już jakiś czas temu, ale przy okazji reaktywacji mojej blogowej aktywności, warto poświęcić mu chwilę.

Fundacja Współpracy Polsko – Niemieckiej zaprosiła do Moskwy 11 dziennikarzy z Polski i Niemiec. Program był imponujący. To, że te spotkania doszły do skutku zawdzięczamy właśnie naszym zachodnim sąsiadom, którym w Moskwie pracuje się zdecydowanie łatwiej, niż Polakom.

Spotkaliśmy się m. in. z pisarzem z narodowo – bolszewickiej partii Zacharem Prilepinem, dwudziestoparoletnim radnym Moskwy i zawodowym graczem w pokera Maxem Katzem, Robertem Szlegelem deputowanym Jednej Rosji odpowiedzialnym na ustawę przeciwko organizacjom pozarządowym, byliśmy w modnej telewizji dla rosyjskich hispterów „Dożd” (szczegóły i zdjęcia: http://fwpn.org.pl/aktualnosci/dziennikarze-inside-russia-ycLxRr)

I cóż…nowa fala rosyjskiej opozycji o której z takim entuzjazmem wypowiadano się po wybuchu obywatelskiego protestu w grudniu 2011 r., rozczarowuje.

Spotkanie zwolenników Siergieja Udalcowa, lidera rosyjskich lewych, w najmodniejszym opozycyjnym klubie Zavtra przypominało zebranie działkowców. Przemawiający przez mikrofon działacze, powtarzali jak mantrę „składki, składki, składki”. Zbierano pieniądze na przeprowadzenie akcji i na opłacenie mandatów po jej zakończeniu.

Maxim Katz, zblazowany radny, bloger i miłośnik pokera raczej nie znajdzie z Rosjanami wspólnego języka. Maria Baronowa, koordynatorka projektu „Rosja dla wszystkich” i jedna z oskarżonych o zorganizowanie nielegalnej demonstracji w maju 2012 r., swoje zrozumiałe frustracje (nie może opuścić miasta, wisi nad nią groźba więzienia) wyładowywała na bogu ducha winnym kilkuletnim synku, którego zabrała na wieczorne spotkanie z nami.

Nie wspominam już nawet  o Władimirze Ryżkowie, liderze Partii Republikańskiej i starym opozycyjnym wyjadaczu, którego najważniejszym punktem programu wyborczego jest to, że nie lubi Rosjan.

Od dłuższego czasu poparcie dla Putina maleje, jednocześnie jednak popularność rosyjskiej opozycji nie wystrzeliła w górę. Po ostatniej wizycie w Moskwie, nie mam wątpliwości, dlaczego tak się dzieje.

Autor: Katarzyna Kwiatkowska-Moskalewicz

Skończyłam stosunki międzynarodowe o specjalności wschodoznawstwo. Mieszkałam w Mińsku, Kijowie, Charkowie, Moskwie. Z Białorusi wyrzucono mnie w 2006 r. Od tego czasu piszę o Wschodzie. Artykuły, reportaże, analizy. Skończyłam Polską Szkołę Reportażu. W 2011 r. dostałam "Pióro Nadziei", nagrodę Amnesty International za wywiad z byłym szefem grupy egzekucyjnej na Białorusi ("Na strzał trzeba czekać", Duży Format, GW). W 2012 r. zostałam nominowana do Nagrody Grand Press za reportaż o Biesłanie ("Umieramy we wrześniu"). Napisałam książkę reportażową o Ukrainie. Jestem stypendystką Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego i Fundacji Współpracy Polsko-Niemieckiej.

Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_mobile
Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_desktop

Komentarze: 1

Dodaj komentarz »
  1. „Po ostatniej wizycie w Moskwie, nie mam wątpliwości, dlaczego tak się dzieje.”

    Dlaczego tak sie dzieje, dlaczego pani nie napisala ? Po co wogole te wypociny ? Brak tu mysli przewodniej ani wprowadzenia ani argumentow ani wnioskow. Coz to za pisanie !!! Prosze sie wziasc do roboty. To przeciez jest Polityka !!!

css.php