Reklama
Polityka_blog_top_bill_desktop
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot1
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot2
Patrząc na Wschód - Katarzyny Kwiatkowskiej-Moskalewicz Patrząc na Wschód - Katarzyny Kwiatkowskiej-Moskalewicz Patrząc na Wschód - Katarzyny Kwiatkowskiej-Moskalewicz

20.11.2012
wtorek

Budionnowsk – Początek

20 listopada 2012, wtorek,

Nie da się zrozumieć tego, co stało się w 2002 r. w moskiewskim teatrze na Dubrowce i dwa lata później w Biesłanie, bez przyjrzenia się wydarzeniom z 1995 r. w Budionnowsku.

Zapyziałe miasto w Kraju Stawropolskim w czerwcowe popołudnie stało się małą Czeczenią. Budionnowsk zaatakowała grupa terrorystów pod dowództwem Szamila Basajewa. Po walkach w centrum miasta, separatyści zajęli miejscowy szpital z dwoma tysiącami zakładników.

To, co przez kolejnych sześć dni działo się w mieście, opisał dziennikarz Siergiej Topol w książce „Budionnowsk. Reportaż nod pricełom„. Warto przeczytać jego relację.

Topol był korespondentem gazety Kommersant. Uczestniczył w konferencjach prasowych organizowanych przez Basajewa w pełnym zakładników szpitalu. Rozmawiał z nim i jego zastępcami. Potem, trochę wbrew swojej woli, odprowadzał separatystów z powrotem do Czeczenii.

Wiosną 1995 r. wojska federacyjne odbijały kolejne czeczeńskie miasta. Bojownicy musieli cofać się w góry.  Straszna, krwawa wojna trwała, choć Rosjanie chcieli o niej za wszelką cenę zapomnieć. Szamil Basajew groził, że przyniesie Czeczenię do Rosji i słowa dotrzymał.

Chaos, jaki zapanował po ataku na Budionnowsk, nie mieści się w głowie. Akcją antyterrorystyczną próbowało kierować kilka sztabów. Ich decyzje wzajemnie się wykluczały. Dwa razy szturmowano szpital. Bezskutecznie. Doświadczeni antyterroryści padali jak muchy. Strzelano do każdego, kto miał nieszczęście pojawić się w szpitalnym oknie. Byli to przede wszystkim cywile.

Ginęli również dziennikarze. Niemiecką korespondentkę zastrzelił rosyjski żołnierz, który przypadkowo nacisnął odbezpieczoną broń. W podobnym wypadku raniono wysłanniczkę „Radia Swoboda”.

Relacje z Budionnowska dochodziły na Kreml w karykaturalnej wersji. Topol relacjonuje rozmowę jednego z lekarzy z urzędującym wtedy premierem Rosji, Wiktorem Czernomyrdinem. Kiedy ratownikowi cudem udało się skontaktować z premierem, okazało się, że ten nie miał pojęcia o dwóch tysiącach zakładników. Myślał, że jest ich nie więcej niż sto. Był 16 czerwca, trzeci dzień ataku.

Po dwóch klęskach strona rosyjska rozpoczęła rokowania. Zgodziła się na żądania Basajewa: wstrzymano działania wojenne w Czeczenii. W efekcie wojska federalne utraciły zdobytą wcześniej przewagę w zbuntowanej republice. Gdyby nie atak na Budionnowsk pierwsza wojna czeczeńska mogłaby skończyć się inaczej.

Basajew i jego ludzie wrócili do Czeczenii. W sąsiednim Dagestanie witano ich jak bohaterów.

Siergiej Topol znalazł się w grupie dziennikarzy eskortującej terrorystów. Gdy wyjechali z miasta, drogę przecięły im dwa helikoptery. Kilka lat później Topol, zbiegiem okoliczności, poznał jednego z pilotów. Człowieka, który miał go zabić. Tu dochodzimy do najciekawszego moim zdaniem fragmentu książki.

Gdy Kreml zaakceptował warunki terrorystów i wszystko było gotowe do ich wyjazdu, Paweł Rodiczew, dowódca lotniczego pułku w Budionnowsku, odebrał telefon. Dzwonił jeden z rosyjskich generałów, którzy kierowali sztabem. Przedstawił się jako „Iwanow” (przy podejmowaniu kontrowersyjnych decyzji rosyjscy wojskowi posługiwali się pseudonimami, by rozmyć odpowiedzialność). Kazał zlikwidować kolumnę autobusów. Oprócz czeczeńskich bojowników byli tam zakładnicy, dziennikarze i  obrońca praw człowieka, deputowany do Dumy Siergiej Kowaliow (na życzenie Basajewa).  Rodiczew udał, że ma zamiar wypełnić rozkaz. Poleciał na spotkanie autobusów. Na szczęście nie otworzył ognia.

A gdyby Rodiczew był innym człowiekiem? Czy w Biesłanie również działał generał „Iwanow”?  3. dnia ataku do negocjacji z terrorystami miał włączyć się czeczeński przywódca na emigracji, Achmied Zakajew. Nie zdążył, bo szkole doszło do eksplozji, po której nastąpił szturm. Do dziś nie wiadomo, kto sprowokował wybuch.

W Budionnowsku rosyjskie państwo poniosło sromotną klęskę. Kreml ugiął się pod żądaniami terrorystów i wstydzi się tego do dziś. Gdyby nie wydarzenia z 1995 r.,  władze być może byłyby bardziej skłonne do negocjacji w Moskwie i Biesłanie.

„Budionnowsk. Reportaż pod pricelom”, wyd. De- Facto, Moskwa, 2005 – jeszcze raz polecam tę książkę!

Autor: Katarzyna Kwiatkowska-Moskalewicz

Skończyłam stosunki międzynarodowe o specjalności wschodoznawstwo. Mieszkałam w Mińsku, Kijowie, Charkowie, Moskwie. Z Białorusi wyrzucono mnie w 2006 r. Od tego czasu piszę o Wschodzie. Artykuły, reportaże, analizy. Skończyłam Polską Szkołę Reportażu. W 2011 r. dostałam "Pióro Nadziei", nagrodę Amnesty International za wywiad z byłym szefem grupy egzekucyjnej na Białorusi ("Na strzał trzeba czekać", Duży Format, GW). W 2012 r. zostałam nominowana do Nagrody Grand Press za reportaż o Biesłanie ("Umieramy we wrześniu"). Napisałam książkę reportażową o Ukrainie. Jestem stypendystką Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego i Fundacji Współpracy Polsko-Niemieckiej.

Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_mobile
Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_desktop

Komentarze: 21

Dodaj komentarz »
  1. Rosja zawsze była imperialna .To jej racja stanu.Żal Kawkazcow. Ich permanentne powstania skutkują ofiarami w proporcjach jak w Powstaniu Warszawskim..

    Chciałem wkleic link do wiadomości z dzisiejszej internetowej GW o białoruskiej absolwentce polskiego fakultetu medycznego zaplątanej,absurdalnie,w polskie prawo i kretynizm urzędniczy..chciałem wkleic..ale już ta wiadomośc zniknęła z portalu…taki chochlik zapewne..

    Czy woschodowiedy mają jakiś wpływ na ,przynajmniej,lekuchną redukcję,idiotyzmów naszych prawodawców i urzędników w odniesieniu do ludzi po wschodniej stronie naszej granicy ? nie chodzi mi o państwa a własnie o ludzi..

    Pozdrawiam

  2. to bardzo ciekawa informacja (o białoruskiej studentce). postaram się dowiedzieć, o co dokładnie chodzi. dziękuję.

  3. Interesujące informacje, ale notka jest tak niechlujnie napisana, że się zdenerwowałam. Budionnowsk, Budiannowsk czy Budziannowsk? Tytuł książki raz po polsku, raz po rosyjsku – była wydana w Polsce, czy nie? To dosyć ważna informacja, z tekstu to nie wynika. Pal sześć tych sześć chyba błędów interpunkcyjnych, ale co to jest „totalna klęska państwa nad terrorystami”? Miało być „sromotna klęska w walce z terrorystami”? A może „zwycięstwo terrorystów nad państwem”? Bardzo proszę o poprawki, a potem usunięcie mojego komentarza.

  4. Reklama
    Polityka_blog_komentarze_rec_mobile
    Polityka_blog_komentarze_rec_desktop
  5. dziękuję za uwagi. posypuję głowę popiołem. poprawki naniosę, tekst rzeczywiście potrzebuje korekty. wpis zostawiam ku pamięci

  6. @jurga:
    niestety, dyskwalifikujesz sie juz pierwszym zdaniem…

  7. byk,
    nie ma nic śmieszniejszego niż byk występujący w roli torreadora ..

  8. @ Jurganovy 21 listopada o godz. 13:26
    demokrata Michnik wzmógł cenzurę, od czasu masowego negowania oficjalnej teorii ABW i prok. krakowskiej na temat Brunona K na forum GW.

    Sporo Polonusów na Białorusi, którzy nie mają ochoty na zadymy MSZ Sikorskiego są na jego Czarnej Liście i nie dostają wiz do III RP a tym samym do UE.
    Odmowy są motywowane, ze oni są zagrożeniem dla III RP.

    Co do artykułu, czy można się dziwić ze przeciętny Rosjanin pamięta i nie ma ochoty na powtórkę z pijaka Jelcyna i jego „demokratów” i woli Putina ?
    Przy okazji czy to prawda ze powstańcy czeczeńscy zajmowali się handlem żywym towarem, ludzkimi narządami, bronią, narkotykami ?
    Czy jako ekspertka Fundacji Puławskiego, może pani napisać coś o demokratycznym Azerbejdżanie władanym miłosiernie przez rodzinę Alijew? Lubianymi i odwiedzanym wielokrotnie przez premiera Tuska, MSZ Sikorskiego i prezydenta hr. Komorowskiego ?

    Dlaczego jedni terroryści, nie tylko dla pani są cacy ?
    Warto się zastanowić, dlaczego mordercy Polaków i Żydów w czasie i po II WS z NSZ i tzw. Żołnierze Wykleci itp. to dla premiera Tuska, posłów, mediów to bohaterzy.
    A Ryszard Cyba czy Bruno K. nie ?

  9. @jurga:
    „rosja zawsze…” kompletna bzdura;
    z historii: siadaj -dwa.

  10. @byk,

    ерунда или bulshit.
    Скажи пожалуйцта,гордиец а может быть даже ГИТ*, какого цвиета правый глаз Пиотра Большего изображенного в полном масштахбие в деревианном домике в Скт Ретербурге ?
    Ние знаеш ? ложысь,нулевая оценка..

    *ГИТ – герой историцзеского труда

  11. @ Jurganovy
    Daruj sobie swój żałosny rosyjski – kolejny „ekspert” od Rosjii, pożal się Boże. Masz problemy z klawiaturą – korzystaj ze strony http://www.404.ru/. Jak tak żal ci Kawkazcew wybierz się tam z pistolecikiem na pomoc – tylko uważaj, żeby nie spotkał cię los Brytyjczyków http://en.wikipedia.org/wiki/1998_abduction_of_foreign_engineers_in_Chechnya.
    Do autorki – może by tak Pani napisała o roli BABa w pierwszej wojnie czeczeńskiej. A jeśli stać Panią intelektualnie na to, to może Pani wytłumaczy, dlaczego dla Zachodu EBN był good, a Putin to samo zło?

  12. Adam 2222
    24 listopada o godz. 2:36
    Byłem zajęty polemiką z @bykiem pyszałkiem ,całkowicie bezsensowną,bo każdy @byk czy @jurga ma swoją wizję historii.@byk jest niestety nahalny – нагал по русски – i wysoce niesympatycznie pragnie udowodnic,ze jego historia jest najbardziej historyczna..kij mu w bary..
    Adamie binarny.. co do AM (jestem ostrożny mając @byka w pobliżu) to też…..
    kij mu w bary…
    Jelcyn się w piekle smaży..piekle prawosławnym..a Putin też wie ,ze się smażył bedzie..tyle że w kotle imperialnym..podobno lepiej jeśc dają…
    Kawkazcy ,po kolejnym piekle jakie im periodycznie urzadzają bojcy..wyrywają się na świat…wiedząc,że nawet piekło w polskich obozach dla uchodżców jest mniejszym piekłem niż to co ich będzie oczekiwac w kolejnym powstaniu islamistów..

    Znałem.jakąs Ż.Alijewą .to popularne nazwisko..60 lat temu ..cudowną nimfomankę..

  13. @jurg:
    d y s k w a l i f i k a c j a i p o r u t a
    – jesli caly swiat sie z polski nabija, to dzieki takim idiotom jak ty…

  14. @byk
    pyszałek nahalny i ordynarny..skad się takie typy lęgną..

  15. @jurga:
    ja, kto wie, ale rosja ci nie wybaczy…

  16. @byk,
    Ty mi możesz….Rosja nie histeryzuje tak jak stare byki rozchwiane emocjonalnie..

  17. „@jurga zawsze pieprzy.”
    w tym wypadku jest to zdanie logicznie prawdziwe.

  18. @j:
    drugie zdanie – uzywa pan okreslenia, ktore ma wydzwiek pejoratywny
    (polskim odpowiednik i- polaczki)
    czyli razem:
    postponuje pan, ze polityka rosji jest immanntnie imperialna, a narodu kaukazu to taki folklor do bicia, malo wazne narody(cos w rodzaju grenlandzkich eskimosow).
    pytanie do wszystkich:
    jak tu dyskutowac?
    bo w kuchni nie jestesmy, bo tam od razu dalbym sciera 😉

  19. @byk
    Co Ty jeszcze wymyślisz ?
    „Kawkazcy” nie ma żadnego odcienia pejoratywnego.To nazwa mieszkańców Kaukazu- ogólnie…
    „postponowac” nie mogę ,co najwyżej „suponowac”…
    Chyba dosyc .To jest nuuudneeee…

  20. @byk
    Co Ty jeszcze wymyślisz ?
    „Kawkazcy” nie mają żadnego odcienia pejoratywnego.
    To nazwa mieszkańców Kaukazu- ogólnie…
    „postponowac” nie mogę ,co najwyżej „suponowac”…
    Chyba dosyc .To jest nuuudneeee…

  21. Taka rosyjska statystyka……
    Gorzka strasznie…..
    http://www.youtube.com/watch?feature=player_embedded&v=V8HEy7Fz9iI

  22. Boze, jakie zniany !

    http://www.tvn24.pl/atak-omon-pod-lubianka-wielu-zatrzymanych,294761,s.html#autoplay

    Jeszcze kilkanascie lat temu „Lubianke” i pomnik „Felka” obchodzilo sie szerokim lukiem. A dzis pokazuja pieszczoty OMON z demonstrantami !

    Na zapleczu „Lubianki” byla ulica Marchlewskiego i „Farfornyi magazin” – strach bylo chodzic do polskiego BRH, Marchlewskiego 8. A „Lubianka” byla najwyzszym domem w Moskwie – „s poslednevo etazha Kolymu mozhesh uvidiet”….”

    Ale podobno obyczaje sa te same. Tylko trzeba wiedziec, gdzie „po mordam dadut i spustiat po lestnitse”.

    Moze Pani Kwiatkowska wie ? I podpowie ?

    Zmienili sie czasy !

css.php