Reklama
Polityka_blog_top_bill_desktop
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot1
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot2
Patrząc na Wschód - Katarzyny Kwiatkowskiej-Moskalewicz Patrząc na Wschód - Katarzyny Kwiatkowskiej-Moskalewicz Patrząc na Wschód - Katarzyny Kwiatkowskiej-Moskalewicz

17.07.2012
wtorek

Z Moskwy, dzień pierwszy. I szczypta Białorusi.

17 lipca 2012, wtorek,

Można drwić z władz z wdziękiem i pomysłem.

TAK:

1) statystyka mówi, że co trzeci popiera Putina

2)na pewno nie ja

3) ja też nie

4) 🙂

ALBO TAK:

Z lojalnego obywatela w opozycjonistę

Można jednak walczyć z władzami na ciężko.

TAK:

I TAK: 

Wierszyki są o Koli, najmłodszym i ulubionym synu Łukaszenki. Ponieważ są słabe, nie będę ich tłumaczyła.

Dlaczego w Moskwie załapali, że śmiechem można wiele, a w Mińsku, mimo 18 lat doświadczenia (tyle Łukaszenka jest prezydentem), satyry wciąż są ciężkostrawne? Ale może się mylę, może kogoś krzywdzę. Dawno w Mińsku nie byłam. Jestem ciekawa Państwa opinii.

pozdrawiam z Moskwy,

Autor: Katarzyna Kwiatkowska-Moskalewicz

Skończyłam stosunki międzynarodowe o specjalności wschodoznawstwo. Mieszkałam w Mińsku, Kijowie, Charkowie, Moskwie. Z Białorusi wyrzucono mnie w 2006 r. Od tego czasu piszę o Wschodzie. Artykuły, reportaże, analizy. Skończyłam Polską Szkołę Reportażu. W 2011 r. dostałam "Pióro Nadziei", nagrodę Amnesty International za wywiad z byłym szefem grupy egzekucyjnej na Białorusi ("Na strzał trzeba czekać", Duży Format, GW). W 2012 r. zostałam nominowana do Nagrody Grand Press za reportaż o Biesłanie ("Umieramy we wrześniu"). Napisałam książkę reportażową o Ukrainie. Jestem stypendystką Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego i Fundacji Współpracy Polsko-Niemieckiej.

Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_mobile
Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_desktop

Komentarze: 44

Dodaj komentarz »
  1. Różnie bywa. To, co gospodyni pokazała, to maleńki wycinek. Na Białorusi odbywają się też dowcipne akcje, np. wręczanie przechodniom chrzanu w słoiczkach (chren wam ad prezidenta) – ludzie jednak w większości bali się brać ten chrzan… Rozrzucanie „banknotów” o nominale 5 ch.jardów rubli białoruskich. I inne – sobie teraz nie mogę przypomnieć

  2. dowcipne akcje, owszem odbywają się, pamiętam jeszcze ze swojego pobytu wieszanie lapszy na BT, czy wesołe w większości flash moby (po 2006 r. było ich wiele, wkrótce jednak zniknęły, niestety). uderza jednak dysproporcja artystyczna. Moskiewska produkcja jest w pełni profesjonalna. wiąże się to z pieniędzmi. ich jest w Moskwie oczywiście więcej. ale opowiadał mi kiedyś Aleś Mazur, że proponował młodym białoruskim grafikom ciekawy projekt za niezłe pieniądze. A oni się bali…

  3. moim zdaniem zdecydowanie inna jest reakcja wladz na dowcipne akcje. wladza bialoruska nie rozumie zartow, wiec organizatorzy tych akcji trafija do aresztu – patrz Vinagradau („Игрушко митингуэ”), czy Amielchanka („Мусорок”), czy milczace rewolucja co srode rok temu. to wszystko konczylo sie dla ludzi aresztem. w Rosji tak nie jest. Kreml jednak rozumie ze sa pewne granice, ktorych nie wolno przekraczac. Minsk te granice dawno przekroczyl. Dlatego kraj jest w izolacji na arenie miedzynarodowej. Co z tego wynika – mozna robic u siebie wszystko co sie chce. Dusic kazdy przejaw sprzeciwu – pokojowy, zartobliwy, nie wazne. Patrz czym sie skonczyl smieszny szwedzki desant dla bialoruskiego dziennikarza.

  4. Reklama
    Polityka_blog_komentarze_rec_mobile
    Polityka_blog_komentarze_rec_desktop
  5. Znam ciut-ciut Białoruś z okresu pierestrojki. Z czasów, gdy usiłowano odbudować ten naród. Bardzo chętnie poczytałbym niepolityczne reportaże z obecnej rzeczywistości. Bo jakoś nie wierzę w te, na czarno malowane obrazki. Zbyt dobrze pamiętam te wielogodzinne dyskusje o tym, czym jest, czym ma być Białoruś, próby brania własnych spraw we własne ręce, żeby bezkrytycznie wierzyć, że tym ludziom ktoś zamknął usta. Coś mi te puzzle nie pasują do obrazka.

  6. Sławek,
    dlaczego nie wierzysz? Czemu ludzie by milczeli, jak nie ze strachu? Myślisz, że niemożliwym jest takie zastraszenie ludzi? To trwa już 18 lat i narastało rok po roku. Poczytaj, jeśli nie sprawia ci to trudności, tylko nie pisz, że to polityczne. Tam wszystko jest polityczne.
    http://nn.by/?c=ar&i=76875

  7. Kwiatkowska, przedstawicielka pasozytniczego zawodu jest podzegaczem. Jaki jest z tego zysk dla kraju ? Dla ludzkosci ?
    Co przecietny Kowalski zyskuje z podzegania Kwiatkowskiej ?

    Jedyna przysluge dla kraju na ktora Kwiatkowska stac jest placenie wiekszego podatku. PIT plus dodatkowe 50%. Wtedy to zaszczute stworzenie mialo by satysfakcje ze robi cos pozyteczengo.

    Na jej prymitywne felietoniki rzygac sie chce. Bo gdyby w Polsce bylo cos naprawde lepszego. Jaki zal ze Putin zdobyl 66% glosow przy frekwencji okolo 65%. W Polsce natomiast nikt na Donka bezposrednio nawet nie glosowal bo nie bylo takiej mozliwosci. Donek wladze wymanipulowal.

  8. Marit,
    mogą milczeć bo jest im dobrze, bo sie boją zmian, bo wolą mieć bezpiecznie mniej niż ryzykownie więcej, bo są między młotem (Rosja) a kowadłem (Unia). Wiem, że tam jest źle ale nie z polskich mediów (bo te rysują jednostronny obraz) ale z faktu, że Unia ocenia negatywnie panujące tam stosunki (choć ta ocena też jest raczej zrównoważona).
    I pamiętej, że czytając tylko naszą opozycję mozna odnieść wrażenie, że żyjemy w łagrze.

  9. Bialorusin zjada 84 kg miesa rocznie. Polak 75 kg. Srednia w Uni jest 90 kg.

  10. Niesamowite axiom, niesamowite. Mam propozycję: zjadaj 365 kg mięsa. Codziennie po jednym kilogramie. Będziesz ponad polakiem, białorusinem, a nawet średnim europejczykiem! To dopiero zaszczyt i bogactwo…

  11. Kurde, byłam na Białorusi, widziałam to mięso. Jego ceny, jeżeli miało ono jakąś jakość. Jego wygląd, jeśli miało przystępną cenę. Nie wiem, jak się je w domach, ale my w restauracji dostaliśmy drugie danie na talerzyku deserowym: puree z paczki (sama woda) i dwa maleńkie klopsiki mielone. Byliśmy głodni. Ma to oczywiście swoje zalety. Uczy szacunku do jedzenia. Synek znajomych po powrocie stamtąd już nie zostawia żarcia na talerzu, nie ma też mowy o wyrzucaniu go do śmieci.

    zd27 – 😀

  12. Marit
    18 lipca o godz. 11:25
    Niedawno pisali co sie znajduje w polskich wedlinach. Wszystko! Jaja byka, swinska skora, makulatura, … zabarwione, zaprawione i zalane pachnacymi plynami,… Dobrze wyglada i nawet smakuje.
    Sama przeczytaj. http://www.tvn24.pl/biznes-gospodarka,6/malo-miesna-nasza-kielbasa,115297.html

  13. W gruncie rzeczy mam gdzieś, ile kto je kilo mięsa. Zupełnie o tym nie chciałam, tylko axiom się upiera. Faktycznie niech je 365 kg, na zdrowie (?).
    Daszkiewicz, więzień polityczny zamknięty w przeddzień wyborów prezydenckich w 2010 roku, odsiedział już 3/4 kary i co? Będzie miał następną sprawę. W ten sposób można kogoś zamknąć na zawsze. Amielczanka siedzi już wiele dni, choć to był tylko administracyjny areszt – ciągle jest przedłużany. Siedzi też bloger, który zamieścił zdjęcia misiów z „pluszowego desantu” – rodzina nie może z nim porozmawiać, nie przyjmują też paczek. Nie chcę wnikać, ile mięsa jedzą ci więźniowie reżimu. Atmosfery do wesołych, lekkich żartów też jakoś w tym nie widzę.

  14. @Marit
    Wiezniowie rezimu dyktatora Donka Tuska jedza znacznie lepiej od przecietnego wolnego polaka nieboraka. Przecietny polak zyje za 1150 zl misiecznie brutto. Po podatkach jest to zaledwie 18.5 zl na dzien na glowe.

    Ale,… wiezien w katowniach dyktatora Donka Tuska zyje za 63 zl dziennie. Zjada wiecej kaklori i miesa. Awansem jest wiec dostanie sie do wzienia.
    Komisarze Uni dalej krytykuja warunki zycia wiezniow w Polsce. Rezim bedzie musial je dalej poprawic.

  15. axiom najwyraźniej sądzi, że ludzie mają tylko żołądki.
    Nie powinien sądzić wszystkich według siebie.

  16. @Marit
    Strach nie pozwala ci rozpoznac absurd tej sytuacji.

  17. Wyjąt­ko­wość miała prze­ni­kać Ruś od jej chrztu nie­mal. W rze­czy­wi­sto­ści wyjąt­ko­wym zja­wi­skiem był we wschod­niej Euro­pie wła­śnie Nowo­gród Wielki, reszta przy­szłej Rosji i Rusi nie róż­niła się w swych woj­nach i wza­jem­nych gra­bie­żach od innych kra­jów Europy. Potem zaś to Moskwa ambit­nych knia­ziów przy­bie­rała, też stop­niowo, na „wyjąt­ko­wo­ści”. I musimy pogo­dzić się z przy­krym odkry­ciem, że dopiero wiek XIX, wiek Impe­rium, zro­dzi „myśl rosyj­ską”. Zwy­cię­skie Impe­rium uwie­dzie wielu rosyj­skich inte­lek­tu­ali­stów. Naj­więk­sze umy­sły Rosji, mio­ta­jąc się mię­dzy unie­sie­niami bosko­ści a kom­plek­sem zaco­fa­nia, uwal­nia­jąc się od niego, ule­gały co rusz pory­wom świę­tej, naro­do­wej pychy. Idea demo­kra­cji, zwłasz­cza mocno kupiec­kiej, bosko­ści skąpiła.
    http://studioopinii.pl/artykul/9867-stefan-bratkowski-atlantyda-tak-niedaleko-3

  18. Wiesiek59 8.41

    „Otkuda est poszla Russkaya Zemla, kto w Kijewie stal wperwye kniazhity i otkuda Russkaya Zemla stala est.”

    Wiesz co to jest ? I kiedy napisane ? Jak sie dowiesz, to napisz !

    Then, you may continue your elaborations on Bratkowski.

  19. @Marit
    Strach przed rezimem obezwladnia. Dlatego znacznie latwiej podziamac na Bialorus i na Rosje. A w Polsce absurdow mnogo.
    Wolny polak zyje za 18.50 zl miesiecznie i musi na to zarobic
    Wiezien zyje za 63 zl dziennie i nie musi na to pracowac
    Utrzymanie psa w schronisku kosztuje 6-8 zl dziennie

  20. molodiec!
    wierze, ze uda sie pani to,
    co nie powidlo sie sapiehom i napoleonowi.

  21. Bardzo dziękuję @Chris’owi za linki do fantastycznych materiałów.Szczególnie za spontan (?) na cześ nowożeńców ,na wzgórzach worobjewskich.Z MGU w tle.

    Kleofas jest bogaty doznaniem wielu kultur.Axiom1 biegłością w czytaniu tablic Eurostatu.Marit feelingiem (nie do nabycia) pogranicza,ja ,”starina” ,tak do mnie mówili,zdolnością do mieszania wszystkiego z wszystkim (to z wiekiem przychodzi).

    Wszyscy jednak podzielamy fascynację .Nie mogę nazwac tego jednak „wschodoznawstwem”.
    Czy mogę prosic o zmianę nazwy tej dyscypliny na bardziej ludzką ?

  22. Kleofas
    19 lipca o godz. 16:01

    Aż takim znawcą Rosji nie jestem….
    Ale temat mnie ciekawi, w kontekście geopolityki.
    To Władcy urządzają życie poddanym.
    I od ich klasy i dążeń zależy ich PRZEŻYCIE….

  23. Wiesiek59

    „Ich przezycie…” – czyje, Wladcow czy Poddanych ? „Przezycie” znaczy przetrwanie czy doznania ?

  24. Jurganowy 7-18 19.15

    Piszesz: „Wszyscy jednak podzielamy fascynację .Nie mogę nazwac tego jednak „wschodoznawstwem”.Czy mogę prosic o zmianę nazwy tej dyscypliny na bardziej ludzką ?”

    Przez „bardziej ludzka” rozumiesz – bardziej zrozumiala ? Plonne nadzieje, kochanienki !

    Pani Kwiatkowska przedstawia sie jako ekspert

    „Wschodoznawstwa” – czyli: od Kamczatki do Moldawii – go figure!

    Czukcza lowi rybki nad Ciesnina Barentsa.

    -Czukcza, skahzi anekdot !

    -Kakoi ?

    -Politiczeskij!

    -Czukcza ne skazet ! Eszczo kuda to soszliut….

    Da, poszli wy wse na chrzan, w sloiczkach…..

    Kiedys byla orientalistyka, sinologia, rusycystyka, arabistyka, teraz – Wschodoznawstwo ! Wiedza o wszystkim i o niczym. I tak prowadzi sie ten Blog – od Sasa do Lasa – raj dla niekompetencji.

    Niekompetencji w calym tym blogowym belkocie.

  25. Srogi Kleofasie,
    zapytałem Googla o wschodoznawstwo i przeczytałem odpowiedz P.Kasi na moje niegdysiejsze pytanie o zakres tej dyscypliny.
    Google ujawnia ofertę kilku uczelni polskich z programem skonstruowanym wg obecnego sposobu funkcjonowania mojego mózgowia tzn mieszania wszystkiego z wszystkim.
    P.Kasia jasno zaś odpowiedziała ,że zakres znawstwa obejmuje obszar postsowiecki.

    Byc może tak trzeba albowiem mam wrażenie,że mój obraz tego obszaru jest już tylko bezwartościową fantasmagorią.Społeczeństwa,narody,kultury kilkukrotnie „wywrócone do góry nogami” na przestrzeni trzech pokoleń wymagają nowego poznania.Im samym jest trudno się pozbierac .My też to znamy.

    Przypomniała mi się anegdota usłyszana w roku 1960,chyba.
    Leningradczyk przybywa do Tbilisi i tubylec na dworcu pyta
    „a ty otkuda ?
    ja,iz Leningrada,
    Leningrad ? ???
    a eto bywszij Pietrograd ,
    słuszaj u was w siemnadcatom godu kakaja to rozworuszka była
    cziem eto kończyłos ?”

    Czukczom Roman Abramowicz wybrukował ulice kostką Bauma i ufundował supermarkety z owocami południowymi.
    Tych ostatnich Czukcze nie trawią i dalej,ukradkiem,łowią wieloryby bo nie ma nic lepszego niż ciepły jeszcze kawałek wielorybiego sadła.

    Ludzie są różni.Do tej pory pamiętam ohydny smak i zapach tranu wmuszanego przez siostry zakonne prowadzące „ochronkę” w roku 1945.

    To by było na tyle.
    Łapę sciskam

  26. @gospodyni:
    dziewczyny z „pr” beda siedzialy, co najmniej do stycznia
    (sady moskiewskie zadecydowaly);
    trzeba znowu robic paczki….
    jak mawiaja przodkowie ruryka?:
    „willst du deinen kumpel retten,
    schicke geld und zigaretten.”

  27. Prze­słanki pesy­mi­stycz­nych dla Rosji pro­gnoz są dość oczy­wi­ste. Na pierw­szym miej­scu wymie­nia się naj­czę­ściej dane demo­gra­ficzne. Zwraca się uwagę nie tylko na zmniej­sza­nie się ilo­ści lud­no­ści (z 148,6 mln w roku 1993 do 141,9 w roku 2010). Istotne jest też szyb­kie jej sta­rze­nie, niska ocze­ki­wana dłu­gość życia i pogar­sza­jący się stan zdro­wotny. Nie­obo­jętne są też kwe­stie terytorialno-demograficzne – fak­tyczne wylud­nie­nie tere­nów na Wschód od Uralu, pro­cen­towy wzrost lud­no­ści nie­ro­syj­skiej w cało­ści popu­la­cji, w tym przede wszyst­kim wyznaw­ców islamu.
    http://studioopinii.pl/artykul/10267-kazimierz-woycicki-przyszlosc-rosji-rozbiezne-scenariusze-2020-50
    =========

    Za dwa pokolenia problem Rosji zniknie?
    Czy przerodzi się w coś gorszego- sąsiedztwo jakiejś Republiki Islamskiej?

  28. @Wiesiek59
    Jesteś jednym z niewielu, których czytam na blogach Polityki. Ale mógłbyś przestać być kółeczkiem w machinie propagandy i „polaczkostwa”(Rosja rozpadnie się/zginie za 5 lat, 10 lat itp.) i zacząć myśleć samodzielnie, bo po to Pan Bóg/Natura dała nam rozum. Przeanalizuj trend tu:http://en.wikipedia.org/wiki/Demographics_of_Russia i dowiedz się co to jest kapitał macierzyński w Rosji(how much is it?). Chcesz jeszcze jeden scenariusz – Rosjanie przeniosą się na Marsa i będą mieli nas wszystkich w жопе.

  29. Za 10 dni ! Romney bedzie w Polsce. Zwroccie uwage na podobienstwo do Reagana. Naturalne i „robione”. On chce wygladac jak Reagan ! Nasladuje frazy, pauzy, pokazuja go tylko z profilu itd. Z takim image ma szanse.

    U nas – poniewaz jest licho – ludzie chca zmiany. Zmiana daje szanse na lepsze. A narod nie lubi czekac. Narod nie lubi kalkulowac, bierze co widzi.

    Z tego nie wynika nic lepszego dla Polski. Polska musi pracowac. Dopoki bedzie sluzyc na dwoch lapkach, ma szanse na okruch z panskiego stolu. Walesa juz sie naumial i nadyma sie na ten Dwor Artusa, bedzie mial swoj dzien. Sprytnie ubiegl Prezia, ktory stanie w kolejce, bo historycznie nic nie znaczy. Za to konserwa w Chicago obsikuje sie ze szczescia – on sam, nasz !

    Wiesiowi59 juz radze korepetycje, zeby sie nie wyglupil jak z teoriami o Rosji. Latac po blogach to on musi – rozumiem – ale poduczyc by sie przydalo…..

    W tym amoku amerykanskiej kampanii nie zapomniec, ze jak by nie bylo, US ma zawsze priority, interes Panstwa jest jeden, wspolny i niepodzielny.

  30. Wiesiu59, a raczyles sie choc naumiec jak to z tym poczatkiem Rosji bylo ? Czy ogon pod siebie i w krzaki ?

  31. Jako że nie czuję się omnibusem, cytuję artykuły które robią na mnie wrażenie. Cóż was tak Panowie w tym artykule uraziło?
    Wydaje się być ciekawym spojrzeniem na problemy Rosji….

    Swego czasu chyba Bratkowski ciekawie opisał problem państw surowcowych. Dostęp do twardej gotówki jest ich przekleństwem, bo nic poza ich wydobywaniem się nie opłaca.
    Poza przemysłem zbrojeniowym i kosmicznym, niewiele jest w Rosji dziedzin gospodarki na poziomie światowym.
    Z kraju wycieka kapitał, zarówno ludzki, jak i finansowy, lokalni politycy grabią na potęgę społeczeństwo, po sprywatyzowaniu gospodarki.
    Wieloetniczność, powrót religii, rasizm, to stałe zarzewie przyszłych konfliktów. Czy istnieje coś poza Moskwą i Petersburgiem?
    Co z „gołubinkom”?
    Gigantyczny kraj z gigantycznymi problemami…..

    Rosja zawsze była unowocześniana odgórnie. W tym wypadku Putin usiłuje zrobić to samo. Ale odgórne reformy grzęzną gdzieś na średnich szczeblach administracji…..

  32. – Zaostrzenie się kwestii narodowościowej jest jednym z wyzwań podstawowych, z jakimi mają do czynienia prawie wszystkie państwa w dobie obecnej – zwraca uwagę szef rosyjskiego rządu.

    – Widzimy co się dzieje na świecie i jakie te zjawiska niosą poważne zagrożenia.W dzisiejszej rzeczywistości widać wzrost napięć etnicznych i religijnych. Nacjonalizm, dyskryminacja religijna stała się ideologiczną podstawy dla najbardziej radykalnych frakcji i prądów – pisze w swoim artykule Władimir Putin. – Zniszczenie,rozdarcie państwa i społeczeństwa. Kolosalne imigracyjne potoki – a są powody by przypuszczać iż będą jeszcze większe -już nazywane Nową wielka migracja ludności – mogą zmieniać tradycyjny układ i tożsamość całych kontynentów. Miliony ludzi w poszukiwaniu lepszych warunków życia opuszczając swoje regiony – uciekając od głodu chronicznych konfliktów, biedy i społecznych niestabilności.
    http://sophico1.blog.onet.pl/Kwestie-narodowosciowe-wg-Wlad,2,ID452258870,DA2012-02-07,n
    ===========

    Niezła analiza……

  33. – Nasze zadania w nadchodzących latach, widzę w usuwaniu z dróg rozwoju kraju, wszystkiego co przeszkadza iść nam naprzód – stwierdził wczoraj w swoim wyborczym credo politycznym na łamach „Izwiestii” . Co za tym idzie, czeka nas, pisał dalej w „Izwiestii” rosyjski premier: – Zakończenie tworzenia takiego systemu politycznego w Rosji, takiej struktury gwarancji socjalnych i ochrony obywateli, takiego modelu gospodarki, które razem tworzą jedyny, żywy, nieustannie zmieniający się, jednocześnie – zrównoważony, stabilny, zdrowy organizm państwa.
    http://sophico1.blog.onet.pl/Deklaracja-Putina-o-opozycji,2,ID448402949,DA2012-01-17,n

  34. @ wiesiek59

    „Dostęp do twardej gotówki jest ich przekleństwem, bo nic poza ich wydobywaniem się nie opłaca. Poza przemysłem zbrojeniowym i kosmicznym, niewiele jest w Rosji dziedzin gospodarki na poziomie światowym.”

    W kwestii pierwszej, jako „przyklad” mozna podac Australie, kraj budujacy swoj dobrobyt wlasnie na wydobyciu i eksporcie surowcow. Wielu powtarza owa „prawde absolutna” o przeklenstwie gospodarki opartej na wydobyciu surowcow. Jak to w zyciu bywa nie jest to ani prawda ani absolutna – zwykle zalezy, kto, co i jak robi. Co w takiej sytuacji powiedziec o Europie zzeranej coraz to wiekszymi problemami finansowymi i strykturalnymi?
    Jesli idzie o Rosje, los wielu galezi przemyslu odzwierciedla i jest efektem zaburzen politycznych i spolecznych minionych 20 lat. Warto jednak zwrocic uwage, iz Rosja dalej posiada wlasne technologie i probuje bazowac swoj rozwoj na rodzimej wiedzy. Troche inaczej niz kraje, ktore dosyc radosnie pozbyly sie tego, co mialy i polegaja obecnie na dobrej woli innych.

    Pozdrawiam

  35. jeszcze raz:
    z mojego, oczywiscie subiektywnego, punktu widzenia uwazam zastosowane represje za niewspolmierne do czynu;
    gdyby cos takiego zdarzylo sie w westminster abbey,
    to dziewczyny zawiezliby na komisariat, wlepili suty mandat i wyslali do domu;
    w rzymie bylo by zapewne nie inaczej…
    no, ale w teheranie to byloby juz po sliwkach…

  36. Wyznawcy „idei rosyj­skiej” nie szu­kali szczę­ścia Rosji. Po dru­giej stro­nie bary­kady spo­łecz­nej leczył kom­pleks nie­moż­no­ści inte­li­gen­cji rosyj­skiej Lenin – woj­skową orga­ni­za­cją swej rewo­lu­cyj­nej par­tii. Dla tej par­tii Rosja­nie też byli pierw­szymi do zba­wie­nia i tylko pro­ble­mem oka­zało się, jak zmu­sić ich, by dali się zba­wić. Ten sam duch pano­wał, sło­wem, po jed­nej i dru­giej stro­nie. Par­tia bol­sze­wi­ków była pier­wot­nie orga­ni­za­cją tyleż woj­skową, co na wskroś reli­gijną. W misty­cy­zmie odda­nia Spra­wie też nie dostrze­gała – zwy­kłego czło­wieka, takiego przez małe „c”. Misty­cyzm dzi­ko­ści i siły, upo­sta­cio­wany w rewo­lu­cji bol­sze­wic­kiej, dawał poczu­cie mocy genial­nemu chu­chru w rodzaju Błoka. Tego poczu­cia mocy nie dawała jakaś zapo­mniana demo­kra­cja praw­dzi­wej Rosji
    http://studioopinii.pl/artykul/9870-stefan-bratkowski-atlantyda-tak-niedaleko-4
    =============

    C.D Bratkowskiego……

  37. Mój znajomy socjolog twierdzi, że Amerykanie – w przeciwieństwie do Rosjan – są uprzejmi, bo liczą się z tym, że ten, kogo potrącą czy komu nie ustąpią drogi, może wyciągnąć kolta i strzelić.

    Więcej… http://wyborcza.pl/1,86117,12199333,Pistolet_wychowa_Rosjanina_.html#ixzz21w74rUAS
    ==========

    A co z przyrostem naturalnym?
    Niedostosowani zginą?…..

  38. Pamiętam to uczucie duchoty z dzieciństwa. Byłem w pierwszej klasie, kiedy umarł Breżniew. W dniu pogrzebu odwołano lekcje. W przeddzień nauczycielka powiedziała: „Tylko pamiętajcie, dzieci, kiedy usłyszycie syrenę, trzeba wstać i uczcić towarzysza Breżniewa minutą ciszy”. Tego dnia byłem z mamą w parku, mama rozmawiała z przyjaciółką, ze 30 metrów ode mnie, ja bawiłem się w piaskownicy. Wychowałem się w liberalnej rodzinie, rodzice byli krytycznie nastawieni do władzy. Ale nauczycielka powiedziała: trzeba wstać, więc kiedy rozległ się alarm – wstałem. Wiedziałem, że to się nie spodoba mamie, z drugiej strony pamiętałem polecenie nauczycielki. W związku z czym postanowiłem udawać przed mamą, że szukam, skąd ten dźwięk. A miałem wtedy siedem lat. Ta schizofrenia pojawia się w ludziach także dziś, we wszystkich pokoleniach. Udajemy opór, ale w gruncie rzeczy wykonujemy to, czego od nas oczekują.

    Więcej… http://wyborcza.pl/1,75475,12222814,Bogomolow__Dynamit_juz_podlozony_pod_system.html?as=2&startsz=x#ixzz22CGJqlDQ
    =============

    Rosyjskie klimaty……
    Mieliśmy podobne swego czasu.

  39. dzielne te dziewczyny z pussy riots, nie @wiesiu?

  40. prokurator zazadal trzy lata dla „pussy riots”

  41. Gdzie sie zapeteletala ta pani Kwiatkowska ? Otworzyla blog jak Plichta Amber Gold i znikla.

  42. „Hańbą rosyj­skiej świa­do­mo­ści histo­rycz­nej, rosyj­skiej histo­rycz­nej pamięci jest to, że Alek­san­der New­ski stał się nie­pod­wa­żal­nym poję­ciem dumy naro­do­wej, stał się fety­szem, stał się sztan­da­rem nie sekty, nie par­tii, a tego samego narodu, któ­rego los histo­ryczny on okrut­nie znie­kształ­cił… Alek­san­der New­ski bez cie­nia wąt­pli­wo­ści był zdrajcą narodowym”.
    http://studioopinii.pl/artykul/10691-aleksander-lipatow-historia-a-polityka-historyczna
    ===========

    O historii w służbie polityki…..

  43. ….A sluzba poszla na salony i sadzi dowcipasy na lewo i prawo !

  44. Piotr pisze:Myślę, że wystarczy stwrzoyć silną krajową wyborczą koalicję samorządową aby dla samorządowcf3w zapewnić większość miejsc w senacie i tym sposobem utworzyć realne przedstawicielstwo gmin samorządowych, jako polską wersję samorządowej Izby Gmin , bo jak się nie ma co się lubi, to się lubi, co się ma

css.php