Reklama
Polityka_blog_top_bill_desktop
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot1
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot2
Patrząc na Wschód - Katarzyny Kwiatkowskiej-Moskalewicz Patrząc na Wschód - Katarzyny Kwiatkowskiej-Moskalewicz Patrząc na Wschód - Katarzyny Kwiatkowskiej-Moskalewicz

7.06.2012
czwartek

Rosjaninie, kibicuj zdrowiu!

7 czerwca 2012, czwartek,

Rosyjscy kibice – największy straszak zbliżających się mistrzostw.

Wbrew medialnej gorączce, krwawa jatka Krakowskiemu Przedmieściu nie grozi. Na pewno nie zrobi jej Andriej, makler z Moskwy, stateczny ojciec rodziny i mój przyjaciel, z którym 12 czerwca mam zamiar kibicować (tylko komu?:-) na stadionie narodowym. A takich jak on przyjedzie wielu.

I czeka ich niespodzianka. Suwenir z Polski. W prezencie od Państwowej Inspekcji Sanitarnej.

Naczelni polscy higieniści przygotowali niezbędnik dla zagranicznych kibiców. Ulotkę z zasadami w czterech językach. Po rosyjsku nazywa się ona „5 prawil bezopasnogo i zdorowogo powiedienija wo wriemia soriewnowanij na pierwienstwo Jewropy po futbolu” (5 zasad bezpiecznego i zdrowego zachowania podczas zawodów o mistrzostwo Europy w piłce nożnej). Korespondenci gazety „Sowietskij Sport” otrzymali ją od służby granicznej. I parsknęli śmiechem.

Po pierwsze z powodu tłumaczenia. Rosyjscy dziennikarze nazwali je „chińskim”. Zamiast „Евро 2012”, jest „Эуро”. Zastosowano również nieistniejący w rosyjskim zwrot  „Не наркотизируйся”. I tak dalej. Mogą Państwo ocenić sami.

Jan Bondar, rzecznik Głównego Inspektoratu Sanitarnego, błędy tłumaczy oszczędnością. Treść sprawdzały dwie rusycystki, widocznie nie przyłożyły się do pracy. Zależało nam na niskich kosztach (koszt jednej ulotki to 4 gr., wydrukowano ich 90 tys.). Liczy się idea – przekonuje rzecznik.

Tymczasem idea również została wyśmiana. Trudno się dziwić. Każda z bezcennych rad zaczyna się wykrzyknikiem. „Pamiętaj!” (w Polsce picie alkoholu na ulicach jest karalne), „Unikaj!” (przypadkowych kontaktów seksualnych), „Nie narkotyzuj się!”, „Pamiętaj o higienie!” (myj ręce, warzywa, owoce, pij duże ilości wody, najlepiej niegazowanej).

„Polacy znów trollują rosyjskich kibiców – mówił sportowy komentator telewizji „Dożd”.- Takie treści są jak radzieckie wychowanie”.

Drwiono sobie z polskiej ulotki niemiłosiernie. I wcale nie na zamówienie Putina („Dożd” to opozycyjny kanał adresowany do wielkomiejskiej inteligencji), jak niektórzy chcieliby pewnie podejrzewać.

Ulotki do przejrzenia w załączniku

 

 

Kibicuj zdrowiu

Autor: Katarzyna Kwiatkowska-Moskalewicz

Skończyłam stosunki międzynarodowe o specjalności wschodoznawstwo. Mieszkałam w Mińsku, Kijowie, Charkowie, Moskwie. Z Białorusi wyrzucono mnie w 2006 r. Od tego czasu piszę o Wschodzie. Artykuły, reportaże, analizy. Skończyłam Polską Szkołę Reportażu. W 2011 r. dostałam "Pióro Nadziei", nagrodę Amnesty International za wywiad z byłym szefem grupy egzekucyjnej na Białorusi ("Na strzał trzeba czekać", Duży Format, GW). W 2012 r. zostałam nominowana do Nagrody Grand Press za reportaż o Biesłanie ("Umieramy we wrześniu"). Napisałam książkę reportażową o Ukrainie. Jestem stypendystką Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego i Fundacji Współpracy Polsko-Niemieckiej.

Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_mobile
Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_desktop

Komentarze: 18

Dodaj komentarz »
  1. Mogę zrozumieć że popełniono błędy w tłumaczeniu, ale trudno zrozumieć małostkowość i zaściankowość tak dużego Narodu. My jesteśmy gospodarzami tej imprezie, a zasady maja jedynie pomóc w bezpiecznym kibicowaniu. Dziwne że Niemcy, Anglicy nie oburzyli sie na ulotki-dla nich jest to standard postępowania, tak jak dla polaków. Tylko rosjanie robią problemy bo w ulotce mówi się o utrzymywaniu higieny osobistej. Zawsze znajdzie się ktoś kto szuka „dziury w całym”. Dobrze ze pozostał część Europy nie ma takich problemów, a kibicowanie w miłej atmosferze jest najważniejsze. Podobna ulotka została wydana przez WHO dla kibiców rosyjskich-warto żeby się z nią zapoznali.

  2. Zapewne Polacy czuli się w obowiązku, wydając tę ulotkę, i chcieli umyc ręce w razie, gdyby ktoś miał pretensję, że zaraził się kiłą czy innym świństwem w Polsce, albo dostał rozwolnienia po niemytych owocach. 🙂 Skierowali ją nie tylko do Rosjan, a oni poczuli się urażeni, czy raczej rozbawieni, nie daltego, że są małostkowi czy zaściankowi (czy Polacy aby tacy nie są? ), ale sa przeczuleni na punkcie odbioru Rosjan przez Polaków, który jaki jest każdy słyszy i widzi, także mediach. I nie ma się co dziwić, ani ich potepiać, raczej należy zrozumieć ich postawę.
    Zanosi się na interesujący blog. Będę śledzić. 🙂

  3. @ DonAlberto 8 czerwca o godz. 7:47

    Jestes bardzo wyrozumialy Don Alberto. Ja nie. Jestem tlumaczem od wielu, wielu lat, lecz nie podjalbym sie tlumaczenia na jezyk obcy jakiejs publikacji o charakterze mogacym postawic Polakow w swietle negatywnej oceny publicznej. Dla mnie, jako tlumacza, procedura taka polegalaby na dokladnym wytlumaczeniu tresci publikacji kompetentnemu tlumaczowi rosyjskiemu, aby ten zajal sie tlumaczeniem. Ponadto, bylby jeszcze sprawdzony przez literata, badz dziennikarza, co do wiernosci jezykowi rosyjskiemu. Powierzenie tlumaczenia (komu? – nie wiadomo) i sprawdzenie tresci przez dwie „rusycystki” to o wiele za malo. Majac na codzien kontakty z Rosjanami, po rozmowie z absolwentkami rusycystyki, z przykroscia stwierdzilem, ze nie maja pojecia o jezyku rosyjskim (podobnie zreszta, jak polscy „anglisci”). Nie chce wytaczac tu jakichs ogromnych dzial z powodu bledow w tlumaczeniu, ale – mimo wszystko – plama straszna i obciach. Jakby nie mozna bylo wydac pare groszy wiecej na rzetelne tlumaczenie.

    @ babka filmowa 10 czerwca o godz. 12:27

    Masz racje, blog zapowiada sie ciekawie. Tez bede sledzic.

    @ Autorka Blogu

    Zycze powodzenia na tym blogu. Wreszcie na blogach Polityki powialo czyms nowym. Wyrazy sympatii.

    Pozdrowienia.

  4. Reklama
    Polityka_blog_komentarze_rec_mobile
    Polityka_blog_komentarze_rec_desktop
  5. Dobrze, że Pani zapatrzona jest na Wschód. Tam więcej widać niż na zdegenerowanym Zachodzie.

  6. Pani Katarzyno,
    liczę na Pani blog. Pani wpis o ulotce – super. Nadawałby się na drugą stroną Wyborczej na jutro.
    Czuję, że będzie Pani pokazywała trochę inną Rosję niż Jacek Hugo-Bader. Utalentowany, ale jednokierunkowy trochę.
    Życzę Pani powodzenia i Hugo-Baderowi też.
    Mario

  7. dawaj diewuszka! wsiewo choroszewo, uspiechow!

  8. Pisze Pani, ze lubi wiekszosc krajow bylego Sojuza, nasowa sie wiec pytanie jakich krajow Pani nie lubi?

  9. Tłumaczenie jak tłumaczenie – widać, że tłumaczył automat (nie wnikam czy silikonowy czy białkowy).. Ale ta ulotka jest przede wszystkim nieczytelna, najładniej pewnie wygląda z daleka.

    W moim odczuciu jeszcze większą kompromitacją niż tłumaczenie (a nie małą) jest ukłąd i skłąd tej ulotki.

  10. Komentarze, ulotki, przemarsze, to wszystko jutro bedzie bez najmniejszego znaczenia. Liczy sie tylko wynik dzisiejszego meczu. To on sprawi czy nie wpadniemy w nomen omen Wielka Smut(d)e. Zwyciestwo jest nam potrzebne jak tlen.

  11. Werbalista ma racje, tlumaczenia nie moga byc niedbale. Denerwuja nas bylejakie tlumaczenia na polski, moga denerwowac/smieszyc obcokrajowcow proby „kaleczenia” ich jezyka. Wiem, nie jest latwo, warto sie jednak przylozyc.

    Mam nadziej, ze ten blog wniesie cos do naszej wiedzy o Rosji i ludziach. Wcale nie trzeba unikac polityki, gdyz to tez czesc zycia spoleczenstwa. Dotychczasowa tworczosc „rosyjska” polskich srodkow masowego przekazu wyglada tak jak owo tlumaczenie – niewiele z tego mozna zrozumiec i dowiedziec sie a po przeczytaniu , nie wiadomo, plakac czy sie smiac.

    Pozdrawiam

  12. Ulotki jak ulotki
    Oprócz osób takich jak Katarzyna Kwiatkowska nikt ich nie przeczyta ponieważ są „niestrawne”.

    Ważne, że urzędnicy mogą odhaczyć, że przygotowali już WSZYSTKO na Эуро 2012

  13. Zaciekawił mnie epizod z 2006 roku kiedy wyrzucili Panią z Białorusi. Czy tam zawsze tak wyrzucają, bez powodu i do tego ładną i młodą Polkę? To bardzo dziwne, bo to przecież dawna Polska, nasze ziemie, nasza kultura, cywilizacja i nasza krew. I wyrzucają! Może mają jakieś powody? Może brała Pani udział w krucjacie Sikorskiego wyzwalania tego niedojrzałego jeszcze kraju z opresji dyktatora? Czy oni sami go lubią, szanują lub głosują na niego. Może on sam i Białorusini oczekują od nas wsparcia, pomocy, książek, przyjaźni. Kiedyś bardzo nas cenili. Były czasy gdy uczyli się polskiego aby mieć dostęp do kultury. Sam woziłem im polskie książki i gazety. Myślę, że oni się nas boją, naszej pychy, intryg i agresji propagandowej. Widzą, że to nie w imię polskich interesów. Że to światowa strategia mocarstwa okrążania i osłabiania Rosji i jej sąsiadów. Widzą u nas zły przykład wyzbycia się tożsamości narodu, jego majątku, kultury i modelu życia. Nie chcą przekształcić się w prymitywnych konsumentów, dostarczyciela taniej siły roboczej, mięsa armatniego, władzy banków i koncernów międzynarodowych. Cieszę się, że Pani zdecydowała się im pomagać.

  14. To wspaniale,że mamy „wschodoznawstwo” i ekspertów w tej dziedzinie.

    Hugo Bader ,przywołany przez poprzedników,wpadł by w ponurą zadumę i następnie czarną rozpacz,gdyby nazwac go ekspertem wschodoznawstwa.

  15. Kleofas
    12 czerwca o godz. 9:47

    Rosji nie trzeba „rozumiec”. Rosje trzeba czuc. Trzeba lubic za jedno a odrzucac za drugie. Trzeba ja znac od podszewki. To sie na tym blogu nie zdarzy. Beda sie wymadrzac i osmieszac.
    Skrajnosci, jak w charakterach. Od blota do wysokiej liryki. Wyedukowany, obyty Amerykanin nie pozwoli sobie na dowcipy jakie z zarem bedzie opowiadal profesor MGU. Wysylaja tam ludzi – nauczyc sie. Nie „nauczyc”, „vzhivatsa”.
    Te dwie Rusycystki pilnujace Blogu sa guzik warte. Winny byc dwie „russkie baby” majace jezyk we krwi.
    Dobrej zabawy !
    Kleofas
    12 czerwca o godz. 10:02

    Wypierniczyla sie Pani Redaktor juz w wiodacym kawalku:
    „….trzydzieści sekund przed pełną recytują współczesną poezję.”
    Pelna czy pelnia n.p.ksiezyca ? Korekta jest do bani.

  16. chętnie wyjaśnię – na Białorusi mieszkałam rok, bylam wtedy studentką, przyjechałam do Mińska w ramach europejskiego wolontariatu (EVS). Pracowałam w studenckich organizacjach. Niepolitycznych, ale uznawanych za opozycyjne. W marcu 2006 r. przed wyborami prezydenckimi zostałam obserwatorem OBWE. 14 marca wyrzucono mnie z Białorusi. szerzej o relacjach Łukaszenka – młodzi Białorusini napisałam tu http://www.polityka.pl/swiat/analizy/268866,1,mlodym-lukaszenko-nie-przeszkadza.read.

  17. Rosji nie trzeba „rozumiec”. Rosje trzeba czuc. Trzeba lubic za jedno a odrzucac za drugie. Trzeba ja znac od podszewki. To sie na tym blogu nie zdarzy. Beda sie wymadrzac i osmieszac.
    Skrajnosci, jak w charakterach. Od blota do wysokiej liryki. Wyedukowany, obyty Amerykanin nie pozwoli sobie na dowcipy jakie z zarem bedzie opowiadal profesor MGU. Wysylaja tam ludzi – nauczyc sie. Nie „nauczyc”, „vzhivatsa”.
    Te dwie Rusycystki pilnujace Blogu sa guzik warte. Winny byc dwie „russkie baby” majace jezyk we krwi.
    Dobrej zabawy !

  18. interesujący wątek

css.php